Strona główna » Jest półmetek! PlusLiga dalej zaskakuje, a Bogdanka LUK Lublin straciła stołek

Jest półmetek! PlusLiga dalej zaskakuje, a Bogdanka LUK Lublin straciła stołek

inf. własna

fot. plusliga.pl

Równo połowa sezonu PlusLigi za nami. To doskonały czas na podsumowania, zwłaszcza, że sześć najmocniejszych zespołów wywalczyła awans do ćwierćfinału Pucharu Polski. Kto w 13. kolejce zaskoczył, a kto jest przyparty do muru i musi zacząć błyskawicznie gonić resztę?

Zmiana panowania równo w połowie

Aluron CMC Warta Zawiercie wraca do Polski z brązem Klubowych Mistrzostw Świata siatkarzy 2025, zajmując obecnie w PlusLidze 3. miejsce. Drużyna Michała Winiarskiego część spotkań grała więc awansem. Jednym z hit było hitowe starcie z Bogdanką LUK-iem Lublin, zakończone wygraną zawiercian 3:2. Obie drużyny więc formalnie pauzowały, a szansę tę wykorzystał PGE Projekt Warszawa.

Stołecznym udało się powrócić na 1. miejsce, przedłużając świetną serię do 7 wygranych z rzędu. Siatkarze Projektu po 13. kolejkach mogą poszczycić się bilansem 10 wygranych i zaledwie 2 porażek. Wszystko to przekłada się na 28 punktów. Choć zespół z Warszawy udział w Pucharze Polski zapewnił sobie już przed tygodniem, to kropkę nad 'i’ postawiono w meczu z jedną z niespodzianek rozgrywek, PGE GiEK Skrą Bełchatów. Podopieczni Krzysztofa Stelmacha imponują, zajmując 4. miejsce, w meczu ze stołecznymi byli jednak słabsi, przegrywając – 1:3.

MiejsceDrużynaPunkty Liczba spotkańWygranePorażki
1.PGE Projekt Warszawa2812102
2.Bogdanka LUK Lublin271293
3.Aluron CMC Warta Zawiercie271394
4.PGE GiEK Skra Bełchatów261394

Wspomniane wcześniej Bogdanka LUK Lublin oraz Aluron CMC Warta Zawiercie plasują się kolejno na 2. i 3. miejscu. Oba zespoły mają na koncie po 27 punktów. Ścisk w czubie jest zatem niemały, a jednak kolejka i ewentualna porażka jest w stanie dużo namieszać.

Szóstka wybrana, w grze kolejne trofeum

W ćwierćfinale Pucharu Polski zobaczymy także dwie inne ekipy, które również pozostają w stałym kontakcie z czołówką. Bieżący sezon dostarcza wielu wrażeń, a pretendentów do podium faktycznie nie brakuje. Jednym z nich jest Asseco Resovia Rzeszów. Zespół Masssimo Botti’ego powrócił na właściwe tory i ma na koncie po 13. kolejkach aż 26 punktów (9 wygranych i 4 porażki). Chwilowa zadyszka nie zatrzymała zespołu z Podkarpacia, w którym otwarcie za cel stawia się krążek mistrzostw Polski. W hicie jednak rzeszowianom nie udało się ugrać ani 'oczka’ a lepiej zaprezentował się Indykpol AZS Olsztyn – 3:1.

Podopieczni Daniela Plińskiego, na czele z Moritzem Karlitzkiem, to obok bełchatowian, największa niespodzianka ostatnich paru miesięcy. Przed rokiem Akademicy walczyli o utrzymanie, a teraz są w ścisłej ósemce. Jeszcze przed sezonem zdradzano wysokie aspiracje, ale takiego startu mało kto się spodziewał. Olsztynianie mają na koncie 25 punktów, potwierdzając jedynie, że ścisk w czołówce jest, a ich strata do stołecznego Projektu, to zaledwie 3 'oczka’.

Falowanie i spadanie….

O pechu może mówić JSW Jastrzębski Węgiel. Wydaje się, że zespół w końcu złapał rytm, goniąc resztę stawki. Do szczęścia i awansu w Pucharze Polski zabrakło jednak niewiele. Jastrzębianom w minionej kolejce udało się pokonać rozczarowujący Cuprum Stilon Gorzów – 3:1. Choć Kamil Rychlicki i spółka zgarnęli komplet punktów, to 24 'oczka’ nie pozwalają im się cieszyć z przepustki do gry o jedno z krajowych trofeów. Zespół, pomimo przebudowy, ma jeszcze rezerwy i zapewne w drugiej części sezonu pokusi się o niespodzianki.

Najlepsza ósemkę, która na ten moment kwalifikuje się do grania o medale, zamyka Energa Trefl Gdańsk. W Trójmieście mają nadzieję na spokojny sezon, który przełoży się na awans do fazy play-off. Na ten moment drużyna wywiązuje się z tego, a rewelacyjny sezon rozgrywa większość graczy, w tym Aleksiej Nasewicz, znów wysyłający sygnały w kierunku trenera Grbicia. Kolejny komplet punktów gdańszczanom w 13. kolejce przyniosła wygrana ze Steam Hemarpol Politechniką Częstochowa – 3:0.

Na zakręcie pozostaje ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, która nie może przebić się do ósemki. W ostatnich dniach podopieczni Andrei Giani’ego znów zdołali rozczarować swoich sympatyków. Niedawny gigant padł na kolana przed beniaminkiem rozgrywek, InPost ChKS-em Chełm, przegrywając – 1:3.

Na dole też nie ma luzu

Dół także nie może mieć nadziei na odpoczynek. Tam także jest ścisk, lecz odetchnąć na moment mogą suwalczanie. Po fatalnym początku Ślepsk Malow Suwałki w końcu się zgrał i zaczął regularnie punktować. Niedawno zespół był ostatnią, a później przedostatnią siłą PlusLigi. Teraz zaś zajmuje 10. miejsce, z sumą 11 punktów. Wyjść ze skrajnie beznadziejnego położenia pomogła drużynie niedawna wygrana z Barkomem Każany Lwów – 3:1.

Wygrana z kędzierzynianami z pewnością dodatkowo podbudowała chełmian, którzy od początku zapowiadają utrzymanie się w siatkarskiej ekstraklasie. Wiele wskazuje na to, że beniaminek realnie będzie mieć szansę na ten mikro sukces. Konkurencja jednak nie śpi. ChKS ma na koncie 9 'oczek’, a po jednym mniej mają Cuprum Stilon Gorzów i Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa, co do których kibice nie kryją rozczarowania. W przypadku obu ekip jednak otwarcie mówi się, że w końcu muszą one ruszyć z miejsca i zacząć punktować.

Zobacz również:

Wyniki i terminarz PlusLigi sezon 2025/2026

PlusLiga