W 10. rundzie PlusLigi kilka drużyn będzie walczyć o przełamanie serii porażek. Na początek z roli faworyta w Lublinie będą chcieli wywiązać się gracze z Rzeszowa, w piątek Stal Nysa będzie chciała za to wygrać we własnej hali. Zdecydowanie najciekawiej zapowiada się starcie w Iławie, gdzie Indykpol AZS Olsztyn podejmie sąsiadów w tabeli – siatkarzy z Warszawy. Ważne spotkanie rozegrają zawodnicy Czarnych Radom i Cuprum Lubin, a tę kolejkę zamknie pojedynek – wydaje się, Dawida z Goliatem, bo Jastrzębski Węgiel zmierzy się z Barkomem Każany Lwów.
LUK Lublin – Asseco Resovia Rzeszów,
piątek, 18.11, godz. 17:30
transmisja: Polsat Sport
Swoją dobrą formę w Lublinie będą chcieli potwierdzić siatkarze Asseco Resovii. W poprzedniej rundzie PlusLigi mieli oni drobne kłopoty, ale ostatecznie zainkasowali komplet punktów w rywalizacji z Indykpolem AZS-em Olsztyn, oddając rywalom tylko jednego seta. Niezbyt stabilnie rzeszowianie zagrali w przyjęciu, ale w ataku mogli liczyć na Toreya DeFalco. – Możemy utrzymać pozycję w tabeli, jeżeli będziemy nadal wygrywać, ale jak widać, co tydzień gramy trudne mecze. Teraz będziemy pracowali nad tym, z czym mieliśmy problemy w meczu z olsztynianami. Trzeba robić swoje i pracować dalej – zapowiedział Thibault Rossard.
Jego zespół będzie zdecydowanym faworytem starcia z LUK-iem Lublin, który bardzo słabo zaprezentował się w rywalizacji z Treflem Gdańsk. Podopieczni Dariusza Daszkiewicza nie stanowili żadnego zagrożenia dla rywala. Do gry wrócił już jednak Nicolas Szerszeń, który w Gdańsku był najlepiej punktującym graczem w swojej ekipie. Czy to jednak wystarczy?
Typ redakcji:
LUK Lublin – Asseco Resovia Rzeszów 1:3
źródło: inf. własna