Strona główna » Postawili się liderowi. Piotr Orczyk zdradził sekret Trefla Gdańsk 

Postawili się liderowi. Piotr Orczyk zdradził sekret Trefla Gdańsk 

inf. własna

fot. Aleksandra Suszek

Energa Trefl Gdańsk to jedna z najmilszych niespodzianek trwającego sezonu. Podobnie jak w ubiegłych latach, gdańszczanie udowadniają, że są niezwykle niewygodnym rywalem dla ligowych potentatów. W meczu 22. kolejki PlusLigi podopieczni Mariusza Sordyla sprawili ogromne problemy liderowi tabeli, Aluron CMC Warcie Zawiercie, ulegając faworytom dopiero po zaciętym tie-breaku. O tym, co pomaga Treflowi w osiąganiu dobrych wyników opowiedział Strefie Siatkówki Piotr Orczyk, przyjmujący zespołu.

Braki kadrowe nie zatrzymały Gdańskich Lwów

Do starcia w Zawierciu Energa Trefl Gdańsk przystępowała znacząco osłabiona. Z powodu choroby w składzie zabrakło dwóch filarów: rozgrywającego Joe Worsleya oraz atakującego Aliakseia Nasevicha. Mimo to gdańszczanie zdołali wywieźć z gorącego terenu cenny punkt, z Aluron CMC Wartą Zawiercie przegrali dopiero w tie-breaku.

— Mieliśmy nieco zachwiane przygotowania. Na treningach brakowało nam zawodników, musieliśmy posiłkować się grupami młodzieżowymi. Pomimo tych turbulencji nikt z nas nie wątpił, że gracze wchodzący w miejsce podstawowych zawodników sobie poradzą. W Zawierciu wyszliśmy przygotowani dokładnie na taką walkę, jaką zobaczyliśmy — przyznał w rozmowie ze Strefą Siatkówki lider zespołu, Piotr Orczyk.

Specjaliści od tie-breaków

W obecnych rozgrywkach gdańszczanie rozegrali już 10 tie-breaków. Często wychodzili z nich obronną ręką, udowadniając, że charakter jest ich znakiem rozpoznawczym.

— Ważne jest to, jak jesteśmy dobrani charakterologicznie. Dobrze czujemy się w naszej grupie, a świetna atmosfera nam pomaga. Wypracowaliśmy sobie gen, by w żadnym momencie nie odpuszczać. Mamy na koncie wiele pięciosetowych bojów i choć zdarzają się gorsze momenty, potrafimy szybko wrócić do gry. Zawsze do końca wierzymy, że jesteśmy w stanie odwrócić losy spotkania — tłumaczył przyjmujący Trefla.

Cel: Atak na wyższe lokaty

Po 20 rozegranych meczach Energa Trefl Gdańsk z dorobkiem 31 punktów zajmuje solidne, 7. miejsce w tabeli PlusLigi. Zawodnicy nie zamierzają jednak na tym poprzestawać.

— Musimy skupić się na regularnym punktowaniu, by utrzymać pozycję, a może nawet zaatakować wyższe miejsce? Z Zawiercia wracamy z cennym punktem i możemy być zadowoleni z naszej postawy. Myślę, że patrząc na poziom tego spotkania, nikt nie byłby zdziwiony, gdybyśmy to my wygrali — ocenił Orczyk.

Gdańszczanie nie mają czasu na odpoczynek. Już w najbliższą środę zmierzą się we własnej hali z beniaminkiem, ChKS-em Chełm. — Jesteśmy gotowi. Musimy zdobyć jeszcze trochę punktów, by przypieczętować awans do fazy play-off. To, co ugraliśmy do tej pory, na pewno nie wystarczy — podsumował Piotr Orczyk.

PlusLiga