Niektóre zespoły PlusLigi mają bardzo intensywny początek roku. Grają mecze w lidze, europejskich pucharach a już w najbliższy weekend w turnieju finałowym Pucharu Polski. Nie wszystko przebiega gładko. PGE Projekt Warszawa przez opóźniony lot do Francji utknął na lotnisku i nie doleci zgodnie z planem do Montpellier, gdzie czeka go kolejny mecz Ligi Mistrzów.
Napięty terminarz
Początek roku jest bardzo intensywny dla ekip, które łączą granie na różnych frontach. Jednym z takich zespołów jest PGE Projekt Warszawa. Warszawianie 3 stycznia we własnej hali podejmowali Aluron CMC Wartę Zawiercie. Stołeczna ekipa wygrała ten mecz PlusLigi. Już kilka dni później wyruszyli w podróż na kolejne spotkanie. 7 stycznia zaplanowano bowiem ich mecz Ligi Mistrzów z Montpellier HSC VB. Projekt nie będzie miał dużo czasu na złapanie oddechu po tym spotkaniu. Już 10 stycznia zagra bowiem w półfinale Pucharu Polski z Asseco Resovią Rzeszów. Jeśli wygra ten mecz dzień później czeka go finałowe starcie. Następnie 14 i 18 stycznia kolejne mecze PlusLigi.
Francja musiała poczekać
W poniedziałek 5 stycznia po południu PGE Projekt Warszawa rozpoczął podróż do Montpellier. Ta jednak od początku nie szła po myśli Warszawian. Klub całą sytuację relacjonował na łamach mediów społecznościowych. – Czekamy na wylot do Paryża – 1,5h opóźnienia, więc włączamy tryb oszczędzania energii. Ładujemy baterie (dosłownie i w przenośni) przed dalszą podróżą – napisano w pierwszym poście przed godziną 17.
Ekipie z Warszawy udało się w końcu dolecieć do Paryża. Niestety nie był to koniec komplikacji. Przez opóźnienie samolotu do stolicy Francji zespół nie zdążył na przesiadkę.
Podróż do Montpellier się komplikuje.
— PGE Projekt Warszawa (@projektwarszawa) January 5, 2026
Z powodu opóźnienia lotu nie zdążyliśmy na przesiadkę. Obecnie przebywamy na lotnisku Charles de Gaulle i czekamy na informację o alternatywnym połączeniu. Wszystko wskazuje na to, że czeka nas przymusowy nocleg w Paryżu.
Będziemy… pic.twitter.com/q1nNSf9yyp
Dopiero po północy klub dodał ostatnią aktualizację. Udało się opanować sytuację. Siatkarze wraz ze sztabem dotarli do hotelu, gdzie mieli zapewniony nocleg. Do Montpellier Projekt poleci w dwóch turach. Pierwsza grupa miała zaplanowany wylot 6 stycznia o 8:40 a druga o 12:25.
Pech nie opuszcza?
W tym sezonie drużynę z Warszawy nie omijają komplikacje. Przed świętami PGE Projekt Warszawa mimo posiadania zaledwie siedmiu zdrowych zawodników (w tym dwóch libero) musiał zagrać w meczu PlusLigi. Pojedynek z Bogdnaką LUK Lublin, choć przegrany, odbił się szerokim echem. Większość zawodników szybko wróciła do zdrowia. Jeszcze przez kilka tygodni będzie jednak pauzować Jakub Kochanowski. Środkowy zmaga się z urazem kolana.
Kolejne problemy [aktualizacja 6.01 11:00]
Kiedy wydawało się, że problemy PGE Projektu Warszawa zostały rozwiązane, nadszedł kolejny komunikat klubu. Pierwszy z wtorkowych lotów… został odwołany! Wobec kolejnych problemów warszawianie podjęli nietypową decyzję. Czterech siatkarzy udało się do Montpellier pociągiem. – Część sztabu oraz przedstawiciel działu marketingu pozostaną w Paryżu do dnia jutrzejszego (7 stycznia), oczekując na przełożony lot. Dołączą oni do drużyny wraz z bagażami rejestrowanymi (w tym sprzętem sportowym) należącymi do zawodników, którzy udadzą się w podróż pociągiem. Pozostała część zespołu oczekuje na wylot do Montpellier zaplanowany na godzinę 12:25 – napisano w komunikacie na łamach mediów społecznościowych.
Takie problemy logistyczne znacznie zaburzają rytm przygotowań Warszawian do środowego meczu. Klub dokłada jednak wszelkich starań, by zespół w jak najlepszej dyspozycji przystąpił do spotkania.
Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy E Ligi Mistrzów









