– Jeżeli znajdę się na liście powołanych przez trenera Lavariniego, będę bardzo szczęśliwa. Gdyby było inaczej, to świat też się nie zawali – powiedziała w rozmowie z Bartłomiejem Płonką z Przeglądu Sportowego Onet przyjmująca PGE Grot Budowlanych Łódź, Paulina Damaske.
TAURON Liga – czas na półfinały
W TAURON Lidze rusza półfinałowa batalia. W jednej z par w derbach Łodzi PGE Grot Budowlani zmierzą się z ŁKS-em Commercecon. Obie drużyny rywalizowały już ze sobą nie tylko w rundzie zasadniczej, ale także w ćwierćfinale Pucharu Polski, w którym lepsze okazały się ówczesne podopieczne Alessandro Chiappiniego. W walce o awans do finału sprawa jest otwarta. – Żadna z dziewczyn nie podchodzi do meczów półfinałowych tak samo, jak do wszystkich poprzednich. Na dodatek dojdzie do derbów Łodzi, a to zawsze jest wielkie i prestiżowe wydarzenie dla kibiców. Cieszymy się z tego, że nie będziemy musiały podróżować między meczami półfinałowymi, dzięki czemu łatwiej będzie nam o regenerację. W półfinale play-off nie ma miejsce na potknięcie. Zrobimy wszystko, żeby wygrać – powiedziała przyjmująca Budowlanych, Paulina Damaske.
W trwających rozgrywkach ma ona szansę na wywalczenie kolejnego medalu w TAURON Lidze. Pierwszy zdobyła w poprzednim sezonie w barwach BKS BOSTiK ZGO Bielsko-Biała. – Poprzednie rozgrywki w BKS były naprawdę wspaniałe. Zdobyliśmy trofeum, a brązowy medal był moim pierwszym w TAURON Lidze. Niczego nie zapomnę z tamtego okresu, każda chwila z tymi ludźmi była wyjątkowa. Nie wiem, czy w karierze przeżyje drugi tak niesamowity sezon pod względem atmosfery i wspólnego życia drużyny. To, jak wychodziłyśmy razem z trudnych chwil było wyjątkowe – zaznaczyła jedna z liderek Budowlanych.
Kierunek reprezentacja Polski
W obecnym sezonie zgromadziła ona na koncie już 268 punktów, czym zgłosiła swój akces do reprezentacji Polski. Stefano Lavarini nie odkrył jeszcze kart, ale wiele wskazuje na to, że przyjmująca znajdzie się na szerokiej liście powołanych zawodniczek. – Jeżeli znajdę się na liście powołanych przez trenera Lavariniego, będę bardzo szczęśliwa. Gdyby było inaczej, to świat też się nie zawali. Ale obecnie nie zastanawiam się nad tym jakoś bardzo – stwierdziła Damaske.
Nie ukrywa ona jednak, że obecność w reprezentacji Polski byłaby dla niej szansą na siatkarski rozwój. – Każda obecność na zgrupowaniu reprezentacji powoduje, że robisz progres bo rywalizujesz o miejsce w czternastce. Czasem dwa miesiące na kadrze mogą rozwinąć zawodniczkę bardziej niż cały sezon klubowy, bo tam często jest sztywna pierwsza szóstka i trudno się do niej wbić. Na kadrze cały czas musisz walczyć o swoje miejsce – zakończyła przyjmująca łódzkiej drużyny.