Paola Egonu, ikona światowej siatkówki, wystosowała stanowczy apel do władz CEV i FIVB, domagając się pilnej reformy kalendarza rozgrywek. Atakująca Numia Vero Volley Milano i mistrzyni świata w rozmowie z RAI, przytoczonej na łamach polsatsport.pl, twierdzi, że tempo poszczególnych rozgrywek negatywnie wpływa zarówno na samo zdrowie siatkarek, jak i poziom widowiska.
Non stop
Nie od dziś wiadomo, że najlepsze siatkarki i siatkarze świata nie mają łatwo. Grę w klubach łączą z występami w reprezentacji, a to nie daje zbyt wiele czasu na regeneracje. Sytuacja jest szczególnie trudna teraz, gdy finisz lig krajowych nakłada się na decydujące fazy europejskich pucharów, a tuż po nich zawodniczki bez żadnej przerwy rozpoczną sezon reprezentacyjny.
Priorytet? Sportowcy
Paola Egonu w rozmowie z włoską telewizją RAI podkreśliła, że sportowcy powinni być traktowani priorytetowo i czuć się chronieni przez federacje.
„To, co dzieje się teraz, jest niewykonalne. Uwielbiamy grać, ale tak częste występy stają się zbyt dużym obciążeniem dla naszych organizmów, a oglądanie tego jest mało przyjemne dla widzów. Uważam, że moglibyśmy wrócić do systemu z jednym meczem ligowym w tygodniu, nawet kosztem wydłużenia sezonu” – przyznała włoska gwiazda.
Widowisko ze znakiem zapytania
Szkoleniowcy reprezentacji starają się wygospodarować wolne dla swoich najbardziej obciążonych zawodników, ale nie zawsze się to udaje. Przykładem może być chociaż Alessandro Michieletto, który zdaniem władz Itasu Trentino urazu nabawił się między innymi przez nadmierne obciążenia.
Według Pauli Egonu obecny natłok meczów to sytuacja, w której przegrywają wszyscy – zawodniczki ryzykują kontuzjami i przemęczeniem, a kibice otrzymują produkt gorszej jakości, pozbawiony świeżości i najwyższego poziomu technicznego. Aktualnie Egonu i jej Vero Volley w środę powalczą w ćwierćfinale Ligi Mistrzyń z VakifBankiem, a już w niedzielę włoska ekipa rozegra mecz w fazie play-off Serie A.









