Już od jakiegoś czasu zapowiadało się, że Oleh Płotnicki może wrócić do reprezentacji Ukrainy. Teraz już oficjalnie zawodnik potwierdził, że jest do dyspozycji trenera Raula Lozano. Przyjmujący zrezygnował z gry w kadrze ponad rok temu, a na temat powodów takiej decyzji krążyło kilka wersji. Ostatecznie Płotnicki wyjaśnił wszystkie nieporozumienia z selekcjonerem i będzie występował w żółto-niebieskich barwach.
O tym, że Płotnicki może wrócić do reprezentacji zanosiło się już od początku roku. To wtedy pojawiły się informacje, że zawodnik Sir Sicomy Perugia rozmawia o powrocie z Raulem Lozano i są to rozmowy idące w dobrym kierunku.
Skończył, ale wraca
Przypomnijmy, że przyjmujący w 2024 zdecydował się nie przyjeżdżać na zgrupowanie kadry, co tłumaczył kontuzją. Później pojawiły się problemy z komunikacją z ukraińskim związkiem, po czym siatkarz podjął decyzję, że kończy reprezentacyjną karierę.
Okazuje się jednak, że nie była to decyzja ostateczna, bowiem Płotnicki zdecydował się na powrót. Wpływ na to miała zapewne postawa selekcjonera Raula Lozano, który jest dużym autorytetem w siatkarskim świecie. To on pierwszy przekazał, że gwiazda reprezentacji Ukrainy usiadła z nim do rozmów i wygląda na to, że są one pozytywne. Teraz siatkarz sam potwierdził w programie After Hours LegaVolley, że wraca do rozgrywej międzypaństwowych.
Chce się zmierzyć z Semeniukiem
Co ciekawe Płotnicki już nawet wskazał przeciwników, z którymi chciałby się zmierzyć po drugiej stronie siatki podczas Siatkarskiej Ligi Narodów. Siatkarz chciałby stanąć naprzeciwko Kamila Semeniuka i Yuki Ishikawy, czyli swoich kolegów z klubu. Może się to spełnić bardzo szybko, bo już w pierwszej kolejce (10 czerwca) Ukraina zagra przeciwko Japonii, a cztery dni później zmierzy się z Polską.









