Strona główna » Reprezentacja czeka na Ołeha Płotnickiego. Gwiazdor w końcu ulegnie?

Reprezentacja czeka na Ołeha Płotnickiego. Gwiazdor w końcu ulegnie?

football24.ua

fot. Klaudia Piwowarczyk

Oleg Płotnicki dwa sezony termu zdecydował się zawiesić karierę reprezentacyjną. Przyjmujący włoskiej Sir Susa Scai Perugia nigdy nie powiedział stanowczego „nie”. Teraz jednak jego powrót staje się bardziej realny. Gwiazdor ukraińskiej siatkówki w rozmowie z football24.ua przyznał, że jego celem jest awans z drużyną narodową na igrzyska olimpijskie.

Jest na to szansa?

Reprezentacja Ukrainy bez Ołeha Płotnickiego, to już nie ta sama drużyna. Klubowy kolega Kamila Semeniuka, to jeden z najlepszych ukraińskich graczy swojego pokolenia, co udowadnia obecnym świetnym sezonem w barwach Sir Susa Scai Perugia. Płotnicki jest jednym z asów Angelo Lorenzetti’ego.

Tylko w tym sezonie wywalczył już z zespołem złoto Klubowych Mistrzostw Świata oraz Superpuchar Włoch. Na celowniku pozostają mistrzostwo Włoch, a także kolejne zwycięstwo w Lidze Mistrzów. Dwa sezony temu przyjmujący zawieszał karierę reprezentacyjną na bliżej nieokreślony czas. Wydaje się jednak, że powrót jest coraz bardziej realny.

– Zawsze z trenerami i władzami rozmawialiśmy. Wówczas wszystko było w porządku, normalnie. Myślę, że jest możliwość, że w tym roku dołączę do reprezentacji, ale wciąż mamy wewnętrzne problemy organizacyjne do rozwiązania. Jak dotąd nie rozmawialiśmy ze sobą w trakcie sezonu, ale myślę, że w ciągu miesiąca zadzwonimy i omówimy plan – kto czego chce, jak to widzi i tak dalej – powiedział Płotnicki w rozmowie z portalem football24.ua.

Pójdzie śladem Świderskiego?

Byli siatkarze i siatkarki w strukturach klubów czy federacji, to żadna nowość. Wystarczy spojrzeć na Sebastiana Świderskiego, który z powodzeniem już drugą kadencję z rzędu jest Prezesem PZPS. Podobną ścieżkę po zakończeniu kariery chciałby obrać Płotnicki, stawiając sobie za cel poprawę sytuacji w ukraińskiej siatkówce, gdzie wiele jest do zrobienia.

Oczywiście. Wszystko dzieje się stopniowo. Zawsze powtarzam: powinieneś grać tak, jakbyś grał w jakąś grę na telefonie, gdzie są poziomy – przejdź przez pierwszy, drugi, trzeci poziom i nie przeskakuj. Dopóki jestem zawodnikiem, mam nadzieję, że w trakcie kariery będę mógł zorganizować coś w rodzaju drużyny dziecięcej lub innej organizacji związanej z siatkówką. A wtedy będziemy mieli nadzieję, że nadal będę miał chęć i perspektywę, by prowadzić federację. Mam nadzieję, że kiedyś się to uda – podzielił się swoimi planami kolega z boiska Kamila Semeniuka.

Jak stawiać sobie cele, to tylko takie

Jeszcze przed zawieszeniem kariery reprezentacyjnej Płotnicki w wywiadach zaznaczał, że ukraińska drużyna narodowa rośnie w siłę, z roku na rok notując duży progres. Zdanie to przyjmujący podtrzymał, doceniając wkład swoich kolegów z boiska. Jednocześnie uważa, że czas wykonać kolejny krok, a jego prywatnym marzeniem jest wyjazd na igrzyska olimpijskie.

– Z reprezentacją Ukrainy chciałbym przejść przez wyboistą drogę awansu na igrzyska olimpijskie. Nie ma to dla mnie znaczenia – w statusie zawodnika, szefa federacji, trenera czy nawet fizjoterapeuty. Byłoby świetnie tam dotrzeć – dodał ukraiński przyjmujący.

W bieżącym sezonie na Ukraińców czekają mistrzostwa Europy, które pozostaną imprezą docelową. Niewykluczone, że wzmocniona drużyna będzie chciała zagrać na igrzyskach już w Los Angeles w 2028 roku, choć szanse na to są dość ograniczone.

Zobacz również:

Ledwo powrócił i takie wieści! Mikołaj Sawicki zdobył zaufanie włodarzy LUK-u

PlusLiga