Strona główna » Reprezentacja Polski? Norbert Huber stawia znak zapytania nad swoją obecnością

Reprezentacja Polski? Norbert Huber stawia znak zapytania nad swoją obecnością

Przegląd Sportowy

fot. Rouelle Umali/Xinhua/Alamy Live News

Środkowy reprezentacji Polski, Norbert Huber po raz pierwszy spędza ligowy sezon za granicami kraju. Liga japońska go zachwyca, o czym opowiedział w wywiadzie z Katarzyną Paw dla Przeglądu Sportowego. Siatkarz zdradził jednak jeszcze jedną ważną informację. Istnieje możliwość, że zrobi sobie przerwę od gry w reprezentacji Polski. – Jeśli nie znajdę nici porozumienia z trenerem i będę musiał wybierać swoje zdrowie albo grę w reprezentacji, to wybiorę to pierwsze.

Norbert Huber to jeden z najlepszych polskich środkowych XXI wieku. Już za czasów juniorskich zdobywał z reprezentacją Polski tytuły mistrza Europy i świata, a od 2019 roku nieprzerwanie wspiera seniorską kadrę. Mimo to, dopiero w sezonie 2025/2026 po raz pierwszy zdecydował się na wyfrunięcie z gniazda i spróbowanie swoich sił w zagranicznej lidze.

Zagraniczna przygoda na duży plus

Środkowy jednak wybrał nie byle jaki kierunek. Skusiła go liga japońska, która w ostatnich latach rośnie w siłę i ma szansę stać się najlepszą na świecie. Huber trafił do Wolfdogs Nagoya. Wybrałem ten klub, bo chciałem doświadczyć innego życia, zwiedzić nieco świata, poczuć, że żyję, a nie tylko gram w siatkówkę. Chciałem zobaczyć, czy w innym kraju bardziej docenia się ludzi, którzy każdego dnia w pracy poświęcają swoje zdrowie. W ciągu ostatnich trzech miesięcy uzyskałem odpowiedzi na wiele nurtujących mnie pytań. Jestem zadowolony z tego wyboru – opowiedział o odczuciach w rozmowie dla Przeglądu Sportowego.

Liga japońska różni się od polskiej pod wieloma względami. Choć profesjonalizmu nie można odmówić żadnej z nich, to doświadczenia środkowego pokazują, że w Azji forma współpracy jest bardziej przyjazna zawodnikom. – Przede wszystkim samo podejście do siatkówki, które w Polsce i Japonii jest różne. Poza tym stosunek członków klubu do zawodników odznacza się bardzo dużym szacunkiem. Sama organizacja klubu stoi na wysokim poziomie. Nie mam też tylu obowiązków co w Polsce, a każda inna aktywność jest traktowana jako dodatkowa. Jeśli czegoś nie chcę robić, to nie jest to wymagane, a w Polsce było to na przykład narzucone z góry. Ludzie, którzy pracują w Wolf Dogs, liczą się ze zdaniem siatkarzy, co nie zdarzało się w klubach PlusLigi. Tam często słyszało się, że musimy coś zrobić, bo sponsor za to płaci.

Ten beznadziejny terminarz…

Norbert Huber już wcześniej zabierał głos w tematach, o których z reguły siatkarze nie chcą mówić publicznie. O tym, dlaczego PlusLiga go męczyła, mówił chociażby w wywiadzie dla #VolleyTime. Dla środkowego kluczową różnicą jest jednak to, o czym mówi się już od dawna, że powinno zostać to zmienione – słabo ułożony terminarz ligowy.

W PlusLidze opóźnienia startów spotkań są na porządku dziennym. Mecze wieczorne potrafią się kończyć nawet o 23:00. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w Japonii. – Tutaj spotkania odbywają się co tydzień punktualnie o stałych porach. Historie o tym, że w PlusLidze gra się co kilka dni, nie ma czasu na odpoczynek, podróże są dalekie i wielogodzinne, wraca się do domu zaraz po meczu, zarywając noc, bo ktoś nie może dobrze rozplanować kalendarza rozgrywek, były dla moich kolegów z obecnej ekipy nie do wyobrażenia – zauważył siatkarz.

AFLO SPORT/Alamy Live News

Norbert Huber wróci do PlusLigi?

Kontrakt środkowego w Wolfdogs Nagoya obejmuje także następny sezon ligowy. Później będzie czas na negocjacje i ewentualne zmiany w życiu środkowego. Czy bierze pod uwagę powrót do PlusLigi? – Moja decyzja będzie zależała od tego, czy kluby PlusLigi będą mną zainteresowane oraz od tego, gdzie i z kim miałbym w takim scenariuszu występować. Mój obecny kontrakt obowiązuje do maja 2027 r., ale będę otwarty tylko na konkretne rozmowy. Jeżeli do takowych dojdzie, z pewnością poinformuję o tym w swoich mediach społecznościowych – powiedział. Dodał jednak, że to nie kwestie finansowe są dla niego największym problemem. – Nie chodzi już o zaległości. Życzyłbym sobie, aby było więcej transparentności we wspólnych działaniach na rzecz profesjonalnej siatkówki w naszym kraju. Chodzi mi o tworzenie wyjątkowego produktu na skalę światową i maksymalne wykorzystywanie potencjału polskiej ligi.

Reprezentacja Polski? Stawia znak zapytania

Norbert Huber ze względu na kontuzję, nie rozegrał w pełni poprzedniego sezonu kadrowego. Dołączył jednak zespołu na mistrzostwa świata, gdzie sięgnął po brązowy medal.

W 2026 roku reprezentacja Polski ma ważny cel, bowiem będzie bronić zdobytego przed trzema laty tytułu mistrza Europy. Czy Huber założy biało-czerwoną koszulkę i podejmie z kolegami tę próbę? Środkowy zaskoczył informacją, że wcale nie bierze tego za priorytet. – Spokojnie żyję w Japonii dzień po dniu i oprócz planowania codzienności myślę też o tym, że po sezonie muszę odpocząć od siatkówki, tak jak to było w minionym roku. Chciałbym zadbać o swoje zdrowie i spędzić trochę czasu z rodziną i bliskimi. (…) Jeśli nie znajdę nici porozumienia z trenerem i będę musiał wybierać swoje zdrowie albo grę w reprezentacji, to wybiorę to pierwsze.

Zobacz również:
Walkower dla zespołu Fabiana Drzyzgi. Przeciwnik się nie pojawił, bo… już nie istnieje

PlusLiga