Siatkarki Uni Opole to beniaminek Tauron Ligi. W niedzielę opolanki nie dały rady wygrać nawet seta w starciu z mistrzyniami Polski, Grupą Azoty Chemikiem Police. Policzanki wygrały mimo braku Jovany Brakocevic-Canzian. – Teoretycznie miała to być dla nas przewaga, ale zastępujące ją zawodniczki grały bardzo dobrze. Nie pozostaje nic innego, jak tylko pogratulować Chemikowi, a my walczymy dalej – powiedział szkoleniowiec UNI Nicola Vettori.
Opolanki nie były faworytem starcia w Policach. – To prawda, że nie byliśmy faworytem, ale w mojej opinii zaczęliśmy mecz dobrze. W pierwszym secie przyzwoicie funkcjonował nasz atak, nasz blok. Mniej zagrywka i to zaważyło, że nie udało nam się powalczyć do końca. Chcieliśmy to zmienić w drugim secie, ale wyszło to jeszcze gorzej. W trzecim secie wracaliśmy do dobrej, mieliśmy swoje szanse, ale ich nie wykorzystaliśmy – ocenił Nicola Vettori. – Współpracę blok-obrona Chemik Police ma rewelacyjną, ma wiadomo też dużą siłę ataku. Zaskoczył nas trochę brak Jovany Brakocevic-Canzian, nie byliśmy gotowi na ten wariant. Teoretycznie miała to być dla nas przewaga, ale zastępujące ją zawodniczki grały bardzo dobrze. Nie pozostaje nic innego, jak tylko pogratulować Chemikowi, a my walczymy dalej – dodał.
Opolanki meczem z Chemikiem rozpoczęli drugą rundę fazy zasadniczej. Pierwszą zakończyły z dorobkiem 13 punktów. – Jestem zadowolony z tego, co zespół pokazał w pierwszej rundzie, ale to już historia. Zrobiliśmy tyle punktów, ile mogliśmy. Mogę tylko pogratulować swojemu zespołowi wykonanej pracy. Wszyscy się starali i każdy dołożył swoją cegiełkę. Druga runda na pewno będzie trudniejsza, choć jedyny plus, że mamy pewną przewagę nad zespołami z dolnych rejonów tabeli. Zaczynamy od 13 punktów, a nie jak inni od 5 czy 9. Walka o utrzymanie będzie do końca i jesteśmy na to przygotowani – podsumował Nicola Vettori. – Widzę, że przeciwnicy nas szanują i starają się dobrze przygotowywać na mecze z nami. To bardzo pozytywne, świadczy o tym, że gramy dobrą siatkówkę. Minus, że na pewno będzie nam trudniej o sprawienie niespodzianki – dodał.
źródło: inf. własna