Reprezentacja Tajlandii siatkarek debiutowała na tegorocznym czempionacie. Jej udział w turnieju zakończył się jednak na etapie 1/8 finału. Marzenia o ćwierćfinale odebrały Tajkom srebrne medalistki Ligi Narodów 2024. Japonkom wystarczyły trzy sety, by zameldować się w kolejnej rundzie mundialu.
Kontynentalne derby
W drugim meczu 1/8 finałów mistrzostw świata na lokalnych sympatyków siatkówki czekała nie lada gratka. Gospodynie Tajki zmierzyły się w kontynentalnych derbach z Japonkami. Wrażeń nie brakowało, faworytkami pojedynku natomiast były siatkarki z Kraju Kwitnącej Wiśni, które za sprawą dobrej drabinki mają nadzieję na zakręcenie się w okolicach podium.
Niesione dopingiem własnej publiczności Tajki odważnie weszły w mecz – 6:2. Japonki przez moment nie potrafiły na tę szarżę odpowiedzieć, jednak po ospałym początku zaczęły gonić rezultat, doprowadzając do remisu – 8:8. W kolejnych minutach oponentki rozkręciły się na dobre, podbijając bezradne gospodynie, których skuteczność całkiem siadła. W ataku nie do zatrzymania była Mayu Ishikawa. Parę błędów Tajek później było już 20:14, a jedna Sasipapron Janthawisut, wspierana jedynie przez Pimpichaye, to za mało. Niczym niestrudzone Japonki pewnie mknęły przed siebie, zwyciężając – 25:20.
Końcowa szarża
W drugim secie siatkarki z Kraju Kwitnącej Wiśni kontrowały każde niedociągnięcie rywalek. Do tego dołożyły kłopotliwą dla Tajek zagrywkę, dyktując zasady. Jednostronnie jednak nie było, a gospodynie turnieju podjęły rękawice, trzymając kontakt – 6:6, 14:14. Parę razy Pimpichaya Kokram i spółka decydowały się na odważny rajd, ale za moment znów robił się remis. W końcówce Japonki miały wiele szans na skończenie seta – 24:20. Przeciwniczki walczyły do ostatniej piłki – 25:23. Świetnie spisała się Yoshino Sato. Niemal w każdym elemencie punktowała zaś Haruyo Shimamura.
Gospodynie za burtą
Licząc na przełamanie Tajki odważnie weszły w trzecią partię, lecz ponownie szczęścia im zabrakło – 9:5. Pewne prowadzenie na początku nic nie dało, a różnica z czasem zaczęła topnieć – 15:14, 18:16. Rzutem na taśmę Japonki zdążyły doprowadzić do remisu – 20:20. W dużej mierze była to zasługa Airi Miyabe. Swoje zrobiła także Yukiko Wada, a gra zaczęła się od nowa, zapewniając kibicom niezapomniane wrażenia z przedłużającymi się akcjami w tle. Ostatecznie raz jeszcze lepszy finisz zanotowały faworytki, odnosząc pewne zwycięstwo 3:0 – 25:23. Gospodyniom nie pomogła nawet Chatchu-On Moksri, której momentami brakowało wsparcia.
Japonia – Tajlandia 3:0
(25:20, 25:23, 25:23)
Składy zespołów:
Japonia: Ishikawa (14), Airi (8), Wada (11), Yoshino (7), Shimamura (12), Seki (1), Kojima (libero) oraz Iwasawa, Akimoto, Tsukasa i Yamada
Tajlandia: Wimonrat (2), Pornpun, Chatchu-On (12), Thatdao (7), Pimpichaya (11), Sasipapron (7), Jidapa (libero) oraz Piyanut (libero), Hattaya (2), Natthanicha (2), Thanacha (2) i Ajcharaporn (1)
Zobacz również:
Wyniki 1/8 finału mistrzostw świata siatkarek