Strona główna » I liga siatkarzy. Mickiewicz Kluczbork w kratkę, ale z nadziejami. Odpali w play-off?

I liga siatkarzy. Mickiewicz Kluczbork w kratkę, ale z nadziejami. Odpali w play-off?

inf. własna

fot. agata-brudzinska Mickiewicz Kluczbork

– Było sporo spotkań, które mogliśmy wygrać. Tylko, że w tym sezonie była ogromna liczba niespodzianek – powiedział w rozmowie z naszym serwisem o kończącej się rundzie zasadniczej przyjmujący Mickiewicza Kluczbork, Janusz Górski. 

Zdobyli Białystok

Komplet punktów zdobyliście w Białymstoku, ale nie był to dla was łatwy mecz. Gospodarze solidnie wam się postawili.

Janusz Górski: Nie ma w tym sezonie łatwych spotkań. Na wyjazdach gramy nieciekawie, bo nawet jeśli dobrze zaczynamy mecze, to później nam one uciekają i nie potrafimy w końcówkach odwrócić ich losów na swoją korzyść. Zdecydowanie lepiej gramy u siebie, gdzie przegraliśmy tylko 3 spotkania. Fajnie, że liga jest wyrównana. Nawet po ostatniej kolejce mogą zajść pewne przetasowania. Do końca rundy zasadniczej będzie, o co grać.

Kluczowy był czwarty set, w którym przegrywaliście, a triumfowaliście na przewagi.

– Na pewno zamknięcie meczu w 4 setach i zdobycie 3 punktów pozwoliło nam mieć już pewne miejsce w play-off. Dzięki tej wygranej wciąż mamy szansę na zakończenie rundy rewanżowej na wyższej pozycji niż ósma, choć nie wszystko będzie zależało od nas. Będziemy musieli też patrzeć na inne wyniki.

Zagrają w play-off

Odetchnęliście z ulgą po tym, jak zagwarantowaliście sobie miejsce w play-off?

– Na pewno, tym bardziej, że w poprzednich sezonach szybciej zapewnialiśmy sobie miejsce w play-off i mogliśmy się do nich przygotować. W tym sezonie było trochę inaczej. Niemal do końca rundy zasadniczej musieliśmy bronić pozycji w ósemce. Zawsze przyjemniej jest kończyć rundę zasadniczą zwycięstwami i na wyższych miejscach niż wypadać z play-off.

A czujecie niedosyt po rundzie zasadniczej?

– Zawsze można powiedzieć, że jakieś mecze nam nie wyszły. Było sporo takich spotkań, które mogliśmy wygrać. Tylko, że w tym sezonie była ogromna liczba niespodzianek. Były mecze, które teoretycznie mogliśmy wygrać i zdobyć 3 punkty więcej, a one pozwoliłyby nam być w środku tabeli, ale równie dobrze mogliśmy przegrać w pierwszej rundzie z Czarnymi, którzy się w drugiej tak rozkręcili, że przegrali bodajże tylko 1 mecz albo ponieść porażkę w Chełmie, gdzie triumfowaliśmy 3:0 i bez tych punktów być poza ósemką. Nie ma więc co gdybać i patrzeć w tył, bo na to już wpływu nie mamy. Na każdy mecz wychodziliśmy z przeświadczeniem, że chcemy wygrać. Czasami nam się to udawało i mieliśmy lepsze humory, a innym razem nie i przegrywaliśmy chociażby z AGH Kraków czy traciliśmy punkt z Olimpią Sulęcin. Tego już nie cofniemy. Dlatego staramy się dużo lepiej zakończyć sezon niż go zaczęliśmy.

Na koniec rundy zasadniczej zagracie u siebie z KPS-em Siedlce, który powoli wraca do wyższej formy. To będzie dla was też ważne starcie w kontekście wyższej lokaty w tabeli. 

– Chcemy u siebie zakończyć rundę zasadniczą zwycięstwem. W pierwszej rundzie z KPS-em przegraliśmy dość gładko, więc teraz chcemy się mu zrewanżować. Chcielibyśmy też zmazać plamę przed własną publicznością za poprzedni mecz z Aniołami, który nam kompletnie nie wyszedł.     

Czekają na rywala

Jesteście doświadczonym zespołem, ale w rundzie zasadniczej spisywaliście się w kratkę. Odpalicie w play-off?

– Jak w play-off trafimy na CHKS, który bezapelacyjnie gra najlepiej w lidze, to będziemy musieli dwukrotnie zagrać bardzo dobrze, żeby w ogóle podjąć z nim równorzędną walkę. Jeśli do play-off przystąpimy z siódmego miejsca i zagramy z Lechią, to nasze szanse będą wyższe niż z CHKS-em. Chociaż drużyna z Tomaszowa Mazowieckiego, mimo młodego składu, gra bardzo skutecznie. Wygraliśmy z nią u siebie, na wyjeździe przegraliśmy po dość wyrównanej walce. Na pewno wolelibyśmy uniknąć rywali z Chełma w pierwszej rundzie play-off, ale to nie jest w 100% zależne od nas.

Zobacz również
I liga siatkarzy. Poważna kontuzja. Rozgrywający nie zagra do końca sezonu

PlusLiga