W finałowym dwumeczu o Puchar CEV lepsze okazały się siatkarki Eczacibasi Stambuł. W pierwszym spotkaniu we własnej hali turecki zespół wygrał 3:1 i przed wyjazdowym rewanżem miał całkiem wysoką zaliczkę. W niemieckiej hali w Stuttgarcie Eczacibasi ponownie straciło jedną partię, ale w przekroju całego spotkania było ekipą lepszą i po ostatnim gwizdku zawodniczki ze Stambuły cieszyły się z europejskiego trofeum.
– To był naprawdę ciężki mecz. Znamy Stuttgart z przeszłości, więc musiałyśmy wszystko wnieść do gry. Niektóre momenty meczu były bardzo krytyczne – przyznała McKenzie Adams, przyjmująca Eczacibasi Stambuł.
– Po prostu cieszymy się, że możemy przywieźć puchar do domu. Teraz skupiamy się na kolejnych krokach sezonu i mamy nadzieję, że wygramy więcej – dodała Adams.
T’ara Ceasar, przyjmująca Allianz MTV Stuttgart, mimo porażki była dumna ze swojego zespołu i podkreślała, że wykonał on dobrą pracę. – Jestem po prostu naprawdę dumna z tego, jak grałyśmy. Eczacibasi to świetny zespół. Chciałyśmy wygrać, ale myślę, że wykonałyśmy naprawdę dobrą robotę. Kibice byli niesamowici. Wszyscy wspieraliśmy się od pierwszej minuty. Jestem bardzo dumna ze wszystkich – zaznaczyła zawodniczka.
źródło: cev.eu, inf. własna