Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Mateusz Mika: Możemy narzekać, ale nie ma to sensu

Mateusz Mika: Możemy narzekać, ale nie ma to sensu

fot. Łukasz Krzywański

– Na pewno na początku sezonu będziemy do tyłu, jeśli chodzi o przygotowanie fizyczne, techniczne i taktyczne. Straciliśmy trochę czasu. Myślę, że jakoś sobie z tym poradzimy i będzie dobrze – powiedział Mateusz Mika, przyjmujący Trefla Gdańsk, który był jednym z zawodników zmagających się z koronawirusem.

Trefl Gdańsk jest jak na razie najbardziej dotkniętym z polskich klubów przez pandemię koronawirusa. Zaczęło się od jednego pozytywnego wyniku testu, a za nim były kolejne. – Najpierw dostaliśmy informację, że kolega z drużyny jest zakażony. Nie wychodziliśmy więc z domów. Później mieliśmy co jakiś czas, testy na obecność koronawirusa. W moim przypadku, niestety, było dużo pozytywnych. Na szczęście pojawiły się wymagane dwa negatywne i od jakiegoś czasu normalnie trenuję – wspomniał Mateusz Mika, który nie ukrywa, że izolacja była dla niego pewnym wyzwaniem. – Łatwo nie było, bo nie miałem żadnych poważnych objawów. Tak naprawdę przez jeden dzień miałem niewielką gorączkę. Samo w sobie siedzenie przez kilka tygodni w domu było wyzwaniem – dodał przyjmujący drużyny z Pomorza.



Najdłużej na kwarantannie przebywał Marcin Janusz, który spędził na niej ponad miesiąc. W efekcie podopieczni Michała Winiarskiego są w tyle z przygotowaniami do sezonu, który ruszy już w połowie września. – Ta izolacja była męcząca. Wszyscy w drużynie byli zdenerwowani, bo przepracowaliśmy kilka tygodni, a później mieliśmy tylko zadania domowe, aby podtrzymać dyspozycję. Na pewno na początku sezonu będziemy do tyłu, jeśli chodzi o przygotowanie fizyczne, techniczne i taktyczne. Straciliśmy trochę czasu. Myślę, że jakoś sobie z tym poradzimy i będzie dobrze – podkreślił mistrz świata z 2014 roku.

Zdaje on sobie sprawę z tego, że na początku sezonu Treflowi będzie trudno o zwycięstwa, ale gdańszczanie nie zamierzają poddać się bez walki. – Na pewno początek będziemy mieli ciężki, ale będziemy wychodzić na boisko z nastawieniem na wygraną, aby łapać od początku jakieś punkty. Znaleźliśmy się w takiej, a nie innej sytuacji. Możemy narzekać, ale nie ma to sensu. Trener Michał Winiarski wymyślił już plan, jak sobie z tym wszystkim poradzimy. Wierzę, że jeśli wszyscy będziemy podążać drogą, którą wskazał, to nadrobimy jak najwięcej w stosunku do innych zespołów. I że nie będzie między nami i tymi drużynami sportowej przepaści. A w dalszej części, to wiadomo, że im dłużej pogramy, potrenujemy, tym będzie lepiej – wyraził nadzieję doświadczony zawodnik Trefla.

Najbliższy sezon jest sporą niewiadomą, ale podopieczni Michała Winiarskiego liczą, że ponownie pokażą się z dobrej strony i znajdą się w play-off. – W tym roku liga znowu się zmieniła, jeśli chodzi o składy w poszczególnych zespołach. Od kilku lat wydaje mi się, że liga jest coraz bardziej wyrównana i coraz trudniej dostać się chociażby do play-off. Będziemy się starali grać co najmniej tak dobrze, jak ekipa w poprzednim sezonie, bo na pewno chcielibyśmy się znaleźć w tych play-off – zakończył Mateusz Mika.

źródło: Dziennik Bałtycki, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-09-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved