Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka światowa > Matej Kazijski: Na powrót do kadry jest już trochę za późno

Matej Kazijski: Na powrót do kadry jest już trochę za późno

fot. plusliga.pl

Jeden z najbardziej utytułowanych bułgarskich zawodników, 35-letni atakujący Matej Kazijski nie ma bezpośrednich planów powrotu do reprezentacji swojego kraju, ale pomaga dalej rozwijać siatkówkę w Bułgarii. Kazijski dba o talenty setek młodych kandydatów w akademii. Wszystko to robi wspólnie z Radostinem Stojczewem. Obaj już od kilku lat działają w Sofii.

Minęło osiem lat, odkąd ostatnio grałem w reprezentacji. Niestety, teraz jest już trochę za późno na powrót – powiedział były bułgarski reprezentant w wywiadzie dla bTV. – W tym wieku nie ma wielu graczy, którzy mogliby grać na tym poziomie. Ale jeśli istnieje jakiś ważny powód do powrotu do drużyny narodowej, możemy o tym porozmawiać. W moim wieku byłoby to jednak bardzo trudne. Myślę, że o wiele ważniejsza jest praca na rzecz bułgarskiej siatkówki jako całości niż tylko drużyny narodowej. Staramy się jak najlepiej szkolić przyszłych bułgarskich siatkarzy – zdradził Kazijski.



Matej Kazijski był częścią reprezentacji Bułgarii w latach 2003–2012 i pomógł zdobyć brązowe medale w mistrzostwach świata w 2006 roku (z indywidualną nagrodą dla najlepszego zagrywającego) oraz w Pucharze Świata w 2007. – To zdecydowanie jedne z najlepszych momentów w mojej karierze, ale mam mieszane uczucia – powiedział. – Osiągnęliśmy niesamowite wyniki, ale zawsze myślałem, że mamy potencjał na więcej. Wciąż czuję smak przegapionej okazji, czegoś, co mogłoby być jeszcze większe i piękniejsze – dodał.

Jako zawodnik drużyny narodowej zdobył także brąz w mistrzostwach Europy 2009, brał udział w igrzyskach olimpijskich w 2008 roku i zdobył dwie indywidualne nagrody Ligi Światowej – dla najlepszego zagrywającego w 2004 roku i najlepszego atakującego w 2006 roku. Był także jednym z brązowych medalistów mistrzostw świata do lat 21 w 2003 roku.

Kazijski był też częścią złotej generacji Trentino Volley Trento, która zdobyła cztery kolejne tytuły Klubowych Mistrzostw Świata i cztery kolejne tytuły Ligi Mistrzów w latach 2009-2012 pod okiem bułgarskiego trenera Radostina Stojczewa. – Gdziekolwiek grasz, tam pozostawiasz małą część siebie. Im dłużej przebywasz w jednym miejscu, tym większa jest ta część. I tak będzie nadal w przyszłości – powiedział Kazijski.

Ostatnio został mistrzem Japonii, broniąc barw JTEKT Stings Kariya. Następnie przeniósł się z powrotem do Włoch, aby ponownie spotkać się z trenerem Stojczewem i zagrać w Calzedonii Verona. To we Włoszech musiał wspólnie ze swoją rodziną przejść izolację podczas pandemii koronawirusa. Po niej dopiero na początku czerwca dotarli do Bułgarii. – Posiadanie podwórka dało mi okazję do treningu w domu. Nic specjalnego, trochę lekkiego joggingu i skakania, to pozwoliło trochę pozostać w formie – powiedział. – Chcę, aby mój syn żył w świecie bez niebezpiecznych wirusów. Mam nadzieję, że obecna sytuacja zostanie jak najszybciej za nami, abyśmy mogli wrócić do naszego normalnego stylu życia – dodał.

Na początku 2016 roku Stojczew i Kazijski założyli akademię siatkówki w Sofii. Dzięki kultowemu statusowi, jaki ten duet ma w swoim kraju, dzieci chętnych do treningów nie brakowało. – Jednym z naszych wielkich marzeń jest posiadanie własnej hali treningowej, która pomieści wszystkie nasze dzieci razem, ponieważ jest ich ponad 160 i ta liczba wciąż rośnie. Jesteśmy zmuszeni korzystać z usług kilku różnych obiektów – informuje były reprezentant Bułgarii. – Prawie wszystkie z nich mają potencjał. Pozostaje pytanie, jak ten potencjał zostanie rozwinięty. Staramy się wyciągnąć z nich maksimum nie tylko pod względem sportowym, ale także wzbogacić ich osobowości – dodał Kazijski.

źródło: FIVB, opr. własne

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, siatkówka światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-06-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved