Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Mariusz Sordyl: Zespoły walczą ze swoimi słabościami

Mariusz Sordyl: Zespoły walczą ze swoimi słabościami

fot. fenerbahce.org

– Poziom jest mierny ze względu na to z jakimi problemami borykają się poszczególne zespoły. Walczą one ze swoimi słabościami personalnymi i finansowymi, a dodatkowo dochodzą absencje związane z koronawirusem – ocenił Mariusz Sordyl, który przez ostatnie sezony pracował w Turcji.

Przez ostatnie dwa lata Mariusz Sordyl zdobył z Fenerbahce Stambuł mistrzostwo i Puchar Turcji. W minionym sezonie był na dobrej drodze do powtórzenia sukcesu, jednak pandemia koronawirusa to uniemożliwiła. Mimo że ekipa ze Stambułu wygrała rundę zasadniczą, to nie podjęto decyzji o przyznaniu medali na podstawie wyników po tej części sezonu.



W Fenerbahce zdecydowano się na wprowadzenie oszczędności i zatrudnienie rodzimego szkoleniowca. – Dla mnie były to dwa świetne lata, w których osiągnęliśmy wiele i zaskoczyliśmy nie jednego obserwatora siatkówki w Turcji, z czego bardzo się cieszę. Obecnie przygotowuję się do kolejnych wyzwań, które pojawią się może nie w tym sezonie, bo ligi rozgrywane są w zwariowany sposób, ale w przyszłym sezonie chciałbym wrócić na ławkę trenerską – podkreślił Mariusz Sordyl.

W Polsce przebywa on od kilku miesięcy. Na razie czas poświęca rodzinie. – Wróciłem do Polski w kwietniu. Niestety, nie dokończyliśmy sezonu. Przez ostatnie dziewięć lat z małymi przerwami pracowałem za granicą. Ostatnie miesiące są dla mnie ważne z perspektywy rodziny. Poza tym robię to, co lubię. Robię zakupy, gotuję posiłki. Jest to miłe i przyjemne. Ten trudny czas wykorzystuję do tego, aby pobyć z rodziną – wyjaśnił doświadczony już szkoleniowiec.

Obserwuje on także rywalizację w PlusLidze. Odniósł się do ostatniego występu akademików z Olsztyna w starciu przeciwko miedziowym. – AZS wrócił po okresie kwarantanny. Pierwsza rzecz, która rzucała się w oczy, to fizyczność. Czas bez treningów znacząco odbił się na zespole. Walczył on bardziej ze sobą niż z przeciwnikiem. Natomiast Cuprum już w poprzednich meczach pokazywało, że fizycznie daje sobie radę, ale czegoś brakowało mu do zwycięstwa. Tym razem zagrało dobry mecz, a olsztynianie nie mieli zbyt wiele argumentów, aby przeciwstawić się drużynie z Lubina. Poza tym ekipa z Olsztyna to zespół, który potrzebuje pracy i treningu, ponieważ rozgrywający muszą nabrać doświadczenia i wsparcia kolegów, a jak nie ma treningów, to pewność siebie jest niższa. AZS potrzebuje przynajmniej dwóch tygodni, aby mógł wyrazić radość po wygranych akcjach. A w siatkówce emocje odgrywają niebagatelną rolę – zaznaczył Sordyl.

Nie ukrywa on, że obecny sezon jest bardzo dziwny, a liczne przerwy w grze wpływają nie tylko na formę drużyn, ale też nie odzwierciedlają ich rzeczywistych możliwości. – Nawet jeśli zostanie wyłoniony mistrz Polski, to wyniki będą trochę zaburzone przez sytuację w jakiej rozgrywane są spotkania. Poziom jest mierny ze względu na to z jakimi problemami borykają się poszczególne zespoły. Walczą one ze swoimi słabościami personalnymi i finansowymi, a dodatkowo dochodzą absencje związane z koronawirusem – ocenił trener, który docenił równą i stabilną formę Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, ale zwrócił też uwagę na pozytywną postawę Aluronu CMC Warta Zawiercie. – Wiele osób jest zaskoczonych tym, jak ten zespół sobie radzi. W stolicy zawiercianie wygrali za trzy punkty z dużą łatwością. Są jasnym punktem polskiej ligi – zakończył Mariusz Sordyl.

źródło: opr. własne, Radio UWM FM

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2020-11-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved