Trzykrotna wicemistrzyni Europy kończy zawodową karierę. Maret Grotheus w wieku 37 lat postanowiła zawiesić buty na kołku. Kibice w Polsce reprezentantkę Holandii pamiętają głównie ze srebrnego medalu zdobytego z Atomem Treflem Sopot, a także z konfliktu, w który popadła z Chemikiem Police.
Zdobyła w Polsce wicemistrzostwo…
Maret Grotheus zawodową karierę rozpoczynała w 2004 roku w Holandii. Pierwszy zagraniczny kontrakt przyszedł po siedmiu latach, kiedy to w 2011 roku przyjmująca przyjęła ofertę włoskiej Parmy. Przez kilka następnych lat zmieniała klub niemal co roku. Wyjątkiem było francuskie Cannes, gdzie spędziła dwa lata. To właśnie z Francji Holenderka trafiła do Atomu Trefla Sopot, w którym spędziła tylko jeden sezon, ale za to zwieńczony wicemistrzostwem Polski.
…i pokłóciła się z Chemikiem
Na rok opuściła nasz kraj, by wrócić do niego już w barwach mistrza Polski Chemika Police. Okazało się jednak, że nie dane było jej rozegrać pełnego sezonu w polickiej ekipie. Przez jakiś czas widywano ją za bandami podczas meczów, po czym okazało się, że powodem jest spór pomiędzy klubem a zawodniczką, który doprowadził to tego, że jeszcze w tym samym sezonie siatkarka przeniosła się do włoskiego Pomi Casalmaggiore. Liga włoska nie była dla niej szczęśliwa, bo akurat z tych rozgrywek nie ma w kolekcji żadnego trofeum. Mimo to jej dorobek jest okazały.
Na swoim koncie Grotheus ma 8 mistrzostw krajowych w Holandii, Turcji, Francji i Grecji. W swoim kraju, a także w Polsce i Rumunii świętowała wicemistrzostwo, a w Turcji, Grecji i Francji cieszyła się z krajowych pucharów. Do tego z reprezentacją Holandii trzykrotnie zdobywała srebrny medal mistrzostw Europy. Jej ostatnim przystankiem w zawodowej karierze jest pierwszoligowy klub turecki SigortaShop MKE Ankaragücü Spor Kulübü.









