Maja Ognjenović wciąż zachwyca swoją grą. Ostatnio 41-latka poprowadziła Savino Del Bene Scandicci do złota Klubowych Mistrzostw Świata. Doświadczona rozgrywająca i legenda serbskiej siatkówki w rozmowie portalem meridiansports.rs uchyliła rąbka tajemnicy, m.in. mówiąc o współpracy z Zoranem Terziciem.
Klamka zapadła?
Maja Ognjenović po 20 latach zdecydowała się zakończyć karierę reprezentacyjną. Był to dość płynny proces, który nałożył się z powrotem na stanowisko selekcjonera kadry Zorana Terzicia. Twórca największych sukcesów nie do końca zrezygnował z 41-latki. Obie legendy serbskiej siatkówki łączy mocna więź. Choć Ognjenović butów na kołek jeszcze nie zawiesza, to reprezentacyjnie powiedziała pas. Obie strony jednak pozostawiają sobie wciąż otwartą bramkę, dalej współpracując ze sobą w pewnych obszarach.
– Znamy się od lat. Ostatnio poprosiłam go o radę, jak dalej rozwijać swoją karierę. Powiedział do mnie: „Przygotowuj się do igrzysk, więc czemu dalej nie grać…” Wspólnie śmialiśmy się i żartowaliśmy. Oczywiście, to był tylko żart. Według jego logiki powinnam grać do 50 roku życia. Przez te wszystkie lata przyzwyczailiśmy się do siebie i ufamy sobie. Dla Zorana bycie całkowicie beze mnie w kadrze też było dziwne. Gdy masz kogoś, od kogo wiesz, czego się spodziewać, wszystko staje się łatwiejsze – przyznała w rozmowie z portalem meridiansport.rs Maja Ognjenović.

Ognjenović, to prawdziwa legenda swojego kraju. Doświadczona rozgrywająca stała za sterami drużyny, gdy ta dwukrotnie sięgała po mistrzostwo świata. Za jej 'kadencji’ Serbki wywalczyły również dwa medale olimpijskie – srebro w 2016 roku w Rio de Janeiro, oraz brąz w Tokio w 2021 roku.
– Przez te wszystkie lata zrobiłam znacznie więcej, niż oczekiwała ode mnie reprezentacja narodowa. Ale po tym lecie oboje zrozumieliśmy, że to koniec. To nie znaczy, że nie zadzwoni do mnie w marcu, żeby powiedzieć, że muszę się przygotować na maj, bo tak jest od lat. Nigdy tak naprawdę nie wiem, czego się spodziewać – podsumowała ten wyjątkowy czas 41-latka.
Takie mecze napędzają
Ognjenović obecnie podstawiła na włoską serie A, wspomagając Scandicci w budowaniu potęgi. Wcześniej przez lata była związana z Turcją, gdzie grała dla Vakifbank oraz Eczacibasi Stambuł. Choć Serbka ma w CV także polską TAURON Ligę, to ze szczególnym sentymentem wraca do tureckich rozgrywek. Jej Scandicci, jak przystało na pretendenta, gra w Lidze Mistrzyń, a niedawno sięgnęło po złoto Klubowych Mistrzostw Świata.
Już wkrótce Włoszki zmierzy się z drużyną Giovanni’ego Guidetti’ego, do której dołączyła niedawno jej koleżanka… Tijana Bosković. O motywacje swojej gwiazdy trener Gaspari może być zatem spokojny.
– Jestem podekscytowana tym meczem. Uwielbiam grać przeciwko moim byłym drużynom. Gra przeciwko byłej koleżance z drużyny to dla mnie zawsze przyjemność, zwłaszcza jeśli to ta Tica (Tijana Bosković). Graliśmy razem przez lata. Teraz jest w nowym środowisku. Vakıf jest jednym z najsilniejszych zespołów w tym sezonie i jednym z największych kandydatów do mistrzostwa. To będzie idealna okazja, by zobaczyć, na jakim etapie stoimy. Po tak wielkim sukcesie, który ostatnio osiągnęliśmy – dodała 41-latka.
Sama przyjemność
Klubowe Mistrzostwa Świata w tym roku po raz kolejny organizowała Brazylia. Ognjenović bardzo chętnie powraca do kraju Kanarków, uwielbiając tamtejszą kulturę kibicowania. Z krajem tym też ma nie lada wspomnienia, sięgające m.in 2016 roku i srebra igrzysk olimpijskich. Rozgrywająca lubi tam wracać.
– Brazylijczycy zawsze czuli się ze mną blisko. Od naszych pierwszych wizyt z reprezentacją narodową – od 2007 roku, aż do Igrzysk Olimpijskich w 2016 roku. Są absolutnie wyjątkowi, prawdziwi fani siatkówki. Zawsze dostaję od nich mnóstwo wspierających wiadomości. Granie tam było bardzo przyjemne, chociaż hale nie wystarczały – nawet gdyby były pięć razy większe, to i tak myślę, że by natychmiast się zapełniały. myślę. Ich sposób życia w siatkówce i wyrażanie emocji szczególnie mnie zaintrygował – skomplementowała kibiców Canarinhos Serbka, podkreślając specyfikę tego kraju.
Zobacz również:
Dziesięć najlepszych siatkarek 2025 roku! Pełna dominacja Włoszek, Polek zabrakło









