Liga turecka kobiet rozgrywa już mecze o medale. Po sobotnim starciu, Magdalena Stysiak i jej Eczacibasi Dynavit Stambuł mogły zawiesić sobie na szyi brązowe krążki. Po raz drugi pokonały Zeren Spor Ankara 3:1. Dalej o złoto walczą VakifBank Stambuł i Fenerbahce Medicana Stambuł Agnieszki Korneluk. Po bardzo słabym pierwszym meczu, ekipa Polki wyrównała stan rywalizacji. W sobotę triumfowała w czterech setach. Bohaterką meczu była Melissa Vargas, która zdobyła 28 oczek. W końcu na boisku pojawiła się też polska środkowa, która dołożyła 6 punktów.
Stysiak kończy przygodę z Turcją medalem

Rywalizacja o brąz Sultanlar Ligi toczyła się tylko do dwóch zwycięstw. Pierwszy mecz na własnym parkiecie 3:1 wygrały zawodniczki Eczacibasi Dynavit Stambuł. Magdalena Stysiak była wtedy jedną z liderek, zdobywając dla swojej drużyny 26 punktów. Drugie spotkanie odbywało się w Ankarze, na boisku rywalek. Najbardziej wyrównana była pierwsza partia. Mimo, że Zeren Spor prowadził już 11:7, to przyjezdne odrobiły te straty w całości w drugiej części seta (18:18). Końcówka była bardzo wyrównana i toczyła się na przewagi. Ostatnie dwa punkty należały do Eczacibasi (26:24). Bardzo podobny początek miał drugi set (5:5). Znowu to gospodynie zbudowały sobie pięciopunktowe prowadzenie (11:6). Tym razem jednak kontrolowały sytuację na boisku (19:14, 23:18). Mimo bardzo dobrej końcówki ekipy Stysiak, to gospodynie zakończyły tę partię zwycięstwem (25:22).
Siatkarki Eczacibasi były wyraźnie podrażnione takim obrotem sytuacji. Z impetem otworzyły trzeciego seta (4:1). Z akcji na akcję tylko powiększały swoją przewagę (11:7, 18:14). Swój zespół do zwycięstwa prowadziły Yaprak Erkek i Ebrart Karakurt, które zdobyły najwięcej oczek w tej odsłonie. Zeren Spor nie zamierzał się poddać w końcówce tej partii zdobyły jeszcze trzy oczka z rzędu (19:22), ale piłki setowe miało Eczacibasi, które wygrało 22:21. Najbardziej jednostronny był ostatni set. Siatkarki z Ankary źle go rozpoczęły (2:6). Początkowo udało im się podgonić wynik. Jednak chwilę później przydarzyła im się fatalna seria. Eczacibasi zdobyło 5 punktów z rzędu (12:6). Ponownie gospodynie rzuciły się do odrabiania strat (12:14). Przy stanie 15:12 dla przyjezdnych, gra ekipy z Ankary się załamała. Stysiak i jej koleżanki zdobyły 6 oczek w serii (20:12). Taka przewaga nie była już możliwa do odrobienia. Mecz zakończył się wynikiem 25:17.
Maç bizim! 👊
— Eczacıbaşı Spor Kulübü (@EczacibasiSK) April 11, 2026
Zeren Spor 1 – 3 Eczacıbaşı Dynavit
Vodafone Sultanlar Ligi'ni 3. sırada tamamlayarak CEV Şampiyonlar Ligi'ne katılma hakkı elde ediyoruz! 👏 pic.twitter.com/NwOjoJ7nSs
W sobotnim starciu o brąz wszystkie skrzydłowe zdobyły podobną ilość punktów. Najwięcej – 16 zanotowała Yaprak Erkek. Magdalena Stysiak dołożyła od siebie 15 oczek, atakując z 41 % skutecznością. W ekipie z Ankary ponownie niezawodna była Anna Lazareva (19 p.). Niestety inne zawodniczki zagrały dużo gorzej. Polska atakująca kończy przygodę z Turcją kolejny medalem.
Zeren Spor Ankara – Eczacibasi Dynavit Stambuł 1:3
(24:26, 25:22, 21:25, 17:25)
Fenerbahce Stambuł źle weszło w mecz
Początek drugiego spotkania finałowego był wyrównany (3:3, 5:5). Wtedy drobne kłopoty z przyjęciem przydarzyły się zawodniczkom Fenerbahce, które dziś występowały w roli gości. Te problemy wykorzystały – Tijana Bosković i Marina Markova (8:5). Do stanu 12:10 drużyna Agnieszki Korneluk trzymała się blisko rywalek. Wtedy przy zagrywce serbskiej atakującej, która posłała kilka asów z rzędu, VakifBank odskoczył na 6 oczek (16:10). Przewaga gospodyń była coraz bardziej widoczna. Błędy zaczęły popełniać siatkarki Fenerbahce (22:15). W końcówce ekipa gości odrobiła jeszcze 3 oczka, ale było już za późno. Ostatni punkt w tym secie należał do Bosković, czyli liderki VakifBanku (25:19).
Drugi set lepiej otworzyło Fenerbahce (5:2). Nie do zatrzymania była Melissa Vargas, która była skuteczna zarówno w ataku jak i w polu zagrywki. Drużyna gości od razu zbudowała sobie czteropunktową przewagę (10:6, 12:8). W tej partii na parkiecie pojawiła się Hande Baladin, która nie zaczynała meczu w „pierwszej szóstce”. Bardzo dobry moment Fenerbahce złapało w połowie tej odsłony. Od stanu 15:13, zdobyły 4 punkty w serii (19:13). Punktowała ze skrzydła Arina Fedorovtseva, a VakifBank miał coraz więcej problemów ze skutecznością. Przyjezdne cały czas miały kontrolę (22:18). Korneluk zakończyła seta trzema zagrywkami z rzędu (25:18).

Korneluk i spółka pokazało, co potrafią
Kolejna odsłona rozpoczęła się od gry punkt za punkt (3:3). Fenerbahce odskoczyło na 2 oczka po świetnym uderzeniu po prostej przez Vargas (7:5). Podopieczne trenera Abondanzy punktowały w mini seriach, co szybko pozwoliło im zbudować pięciopunktowe prowadzenie (12:7). Z środka punktowała Korneluk, a z kontry bezbłędna była Vargas. Od tamtej pory VakifBank był coraz bardziej bezradny. Trener Guidetti wprowadzał sporo zmian (15:9). Vargas posyłała bomby z zagrywki, skuteczna w ofensywie była Baladin (18:10). Gospodynie zdobywały tylko pojedyncze oczka. Nie radziły sobie w obronie, a zmienniczki nie wniosły nowej energii. W końcówce VakifBank odrobił jeszcze trzy punkty dzięki trudnej zagrywce Sily Caliskan (24:18). Ostatnia akcja należała jednak do Vargas.
Świetnie czwartą partię otworzyły siatkarki Fenerbahce. Korneluk popisała się pojedynczym blokiem na Zehrze Gunes (3:0). VakifBank popełniał sporo błędów. Nieskuteczne były ich liderki – Bosković i Markova (6:2). Gospodynie odrobiły część strat, zablokowały Vargas (5:7). Błędy zaczęły się pojawiać z obu stron siatki, ale wciąż małą przewagę miało Fenerbahce (10:7). Od tego momentu świetny fragment gry złapały przyjezdne. Zdobyły sześć punktów, przy zaledwie jednym VakifBanku. Świetnie funkcjonował blok Edy Erdem, a Alessia Orro sprytnie kiwała (16:9). Wszystkie skrzydłowe kończyły swoje ataki. Mecz zmierzał powoli do zakończenia, ponieważ sporo błędów popełniały siatkarki VakifBanku (19:13). Miały jeszcze jeden krótki zryw, ale nie dały rady dogonić rywalek (18:23). Spotkanie zakończyło się atakiem w aut Bosković (25:20).
Maç bizim! 💛💙#SarıMelekler pic.twitter.com/lCyVybbYHL
— Fenerbahçe Medicana (@FBvoleybol) April 11, 2026
Najlepszą zawodniczką sobotniego meczu była Melissa Vargas. Zapisała na swoim koncie aż 28 punktów, przy 69 % skuteczności w ataku! To był świetny wynik. Agnieszka Korneluk, która pojawiła się pod koniec pierwszego seta zdobyła 6 punktów. Po stronie VakifBanku najlepsza była Marina Markova (16 p.). Rywalizacja o złoto w Turcji toczy się do trzech zwycięstw. Na ten moment jest remis – 1:1. Kolejne starcie zaplanowano już w poniedziałek, 13.04.
VakifBank Stambuł – Fenerbahce Medicana Stambuł 1:3
(25:19, 18:25, 18:25, 20:25)
Zobacz również:
Liga turecka kobiet – wyniki i terminarz play-off









