W podcaście „Prawda Siatki” dyskutowano o transferach na przyszły sezon. Okazuje się, że na parkiety PlusLigi może wkrótce wrócić Maciej Muzaj. Atakujący obecnie jest graczem Al-Hilal VC, który rywalizuje w Arabii Saudyjskiej. Ostatnim klubem w Polsce, którego barw bronił 31-letni siatkarz, była PSG Stal Nysa. Eksperci Polsatu Sport zdradzili, że atakującym jest mocno zainteresowany InPost ChKs Chełm, czyli tegoroczny beniaminek. Rozmowy są podobno zaawansowane.
Siatkarski obieżyświat
Maciej Muzaj sezon 2024/2025 spędził w Japonii w obecnej drużynie Bartosza Kurka, czyli Tokyo Great Bears. Prezentował wysoki poziom, jednak zostanie tam zapamiętany z zupełnie innego zdarzenia. Zawodnik i jego drużyna zostali surowo ukarani po tym, jak polski atakujący dopuścił się użycia rasistowskich określeń wobec kubańskiego zawodnika Miguela Ángela Lópeza Castro podczas jednego ze spotkań. Muzaj musiał pauzować przez 10 spotkań i zapłacić wysoką karę finansową. Sezon był średnio udany, bo jego zespół nie awansował do półfinału ligi japońskiej.
Atakujący po przygodzie w Japonii zdecydował się na bardzo egzotyczny kierunek, wybrał klub z Arabii Saudyjskiej – Al-Hilal VC. Wcześniej kilka lat grał już poza granicami Polski. Dwa sezony spędził w Rosji, najpierw reprezentując barwy Gazpromu-Yugra Surgut (2019/2020), a potem Uralu Ufa (2020/2021), skąd jeszcze w tym samym roku przeniósł się do Sir Safety Conad Perugia. Ostatni raz w polskiej lidze występował dwa lata temu. Był wtedy zawodnikiem PSG Stali Nysa.
ChKS Chełm szuka wzmocnień
Polski atakujący w swoim obecnym zespole gra razem z dobrze znanym fanom PlusLigi – Thibaultem Rossardem. To kolejny sezon Francuza w tym klubie. W tegorocznych rozgrywkach obaj panowie sięgnęli już po Puchar Arabii Saudyjskiej, pokonując Al-Ahli Dawida Konarskiego. Muzaj najprawdopodobniej długo nie zagrzeje miejsca w obecnej ekipie. Zawodnikiem jest żywo zainteresowany beniaminek PlusLigi – InPost ChKS Chełm. Według posta Jakuba Balcerzaka na platformie X, kontrakt jest niemal domknięty.
Chełmianie mimo, że byli spisywani na pożarcie, w najwyższej klasie rozgrywkowej radzą sobie naprawdę przyzwoicie. Po 18 rozegranych meczach, zajmują 11. pozycję w tabeli. Wygrali dotąd 6 spotkań, a w 12 musieli pogodzić się z porażką. W miniony piątek sprawili dużą niespodziankę, pokonując faworyzowaną PGE GiEK Skrę Bełchatów – 3:1. Jeżeli w przyszłym sezonie chcieliby powalczyć o coś więcej, to zdecydowanie przydałoby się im wzmocnienie ofensywy. Transfer Macieja Muzaja byłby strzałem w „10”.
Zobacz również:
PlusLiga. Problem beniaminka. Konieczny był transfer!









