Strona główna » Miała być przerwa, ale … Luciano DeCecco odebrał wezwanie od Marcelo Mendeza

Miała być przerwa, ale … Luciano DeCecco odebrał wezwanie od Marcelo Mendeza

inf. własna

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Zaoferowałem swoją pomoc, mimo że rzeczywiście pierwotnie myślałem, że zrobię sobie przerwę od gry w reprezentacji. Dostałem zaproszenie od trenera Marcelo Mendeza na zgrupowanie, które z chęcią przyjąłem i tu jestem. Myślę, że wciąż mogę wiele dobrego dać drużynie – mówił w rozmowie z siatka.org o swoim powrocie do reprezentacji Argentyny Luciano De Cecco.

Koniec problemów zdrowotnych


Karolina Wólczyńska (Strefa Siatkówki): Jak twoje zdrowie?

Luciano De Cecco: – Dziękuję, dobrze. Przed sezonem kadrowym zmagałem się z problemami zdrowotnymi z nogą i nerką. Miałem operację, która się udała. Po niej musiałem odpoczywać, by jak najszybciej dojść do siebie. Stąd moja nieobecność na początku sezonu reprezentacyjnego. Na szczęście jest już lepiej i nie ma żadnych przeciwwskazań do gry. Mogę więc spokojnie trenować.


Czy ten moment był dla ciebie stresujący? W międzyczasie klub rozwiązał z tobą kontakt i musiałeś zacząć szukać nowego.


– Nie stresowałem się tym w ogóle. Taki jest biznes. Nie mam o to pretensji. Dla mnie to nie był problem. Gdybym nie znalazł klubu, to też nic wielkiego by się nie stało. Miałbym po prostu roczną przerwę od siatkówki. Skupiłem się na sobie i swoim zdrowiu. Po rozwiązaniu kontraktu z Modeną dogadałem się z Norwidem Częstochowa.


Pierwsza rywalizacja


Mecz z Serbią podczas Memoriału Huberta Jerzego Wagnera był zatem twoim pierwszym oficjalnym meczem w tym sezonie?


– Dokładnie, to było moje pierwsze spotkanie w barwach narodowych w tym sezonie kadrowym. Cieszy mnie, że mogłem je rozegrać od początku do końca.


Powrót do reprezentacji


Pamiętam, że chciałeś odpuścić sobie grę w tym sezonie reprezentacyjnym. Czemu zmieniłeś zdanie?


– Trener Mendez zadzwonił do mnie i porozmawialiśmy. Zaoferowałem swoją pomoc, mimo że rzeczywiście pierwotnie myślałem, że zrobię sobie przerwę od gry w reprezentacji. Dostałem zaproszenie od trenera Marcelo Mendeza na zgrupowanie, które z chęcią przyjąłem i tu jestem. Myślę, że wciąż mogę wiele dobrego dać drużynie.


Na trybunie w Krakowie jest twoja rodzina?


– Tak, moja siostra i rodzice bardzo byli ciekawi Polski i chcieli poczuć atmosferę, która zawsze panuje w polskich halach na meczach siatkówki. Polska bardzo im się podoba i świetnie się bawią na meczach.


Poprawić wynik


Porozmawiajmy o mistrzostwach świata. Trafiliście do grupy z Francją, Finlandią i Koreą Południową. Jak oceniasz tych rywali?


– Zdecydowanie najtrudniejszym rywalem będą mistrzowie olimpijscy. Francuzi zawsze są jednymi z faworytów do medali. Na pewno będzie trudno ich pokonać, ale nie jest to niemożliwe. W imprezach rangi mistrzowskiej wszyscy chcą się pokazać z jak najlepszej strony, więc spodziewam się, że pozostałe drużyny również się nam postawią i zagrają swoją najlepszą siatkówkę. My musimy myśleć o swojej grze. W ostatnich mistrzostwach świata w 2022 zajęliśmy ósme miejsce, więc będziemy chcieli ten wynik poprawić.

Zobacz więcej: Luciano De Cecco poprowadził Argentynę do kolejnego sukcesu

PlusLiga