Strona główna » ŁKS Commercecon Łódź poza czołową czwórką. – Nadal mamy coś do ugrania

ŁKS Commercecon Łódź poza czołową czwórką. – Nadal mamy coś do ugrania

ŁKS Commercecon Łódź – inf. prasowa

fot. PressFocus

ŁKS Commercecon Łódź nie powtórzy swojego sukcesu z sezonu 2024/25. Siatkarki przegrały oba spotkania z BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała, tracąc szansę na awans do czołowej czwórki. Bardzo nam zależało, żeby doprowadzić do tego trzeciego meczu – komentują po ostatnim spotkaniu siatkarki z Łodzi.

Rola faworytek spełniona

Siatkarki z Bielska-Białej do spotkań z łódzkimi wiewiórami wychodziły w roli faworytek. W trakcie fazy zasadniczej zanotowały na swoim koncie co prawda zaledwie o jedno zwycięstwo więcej, jednak w sumie punktów wyprzedziły Łodzianki już o 6 oczek. Różnica jednak była na tyle niewielka, że szansa na walkę o rywalizację medalową była na wyciągnięcie ręki. Tak się jednak nie stało i Bielszczanki wygrały również drugie starcie rewanżowe. Może emocje wzięły górę albo stres, bo dla wielu dziewczyn to była pierwsza okazja, żeby grać w meczu, gdzie stawką jest półfinał fazy play-off. Gdzieś te emocje i zachowanie chłodnej głowy w końcówkach na to wszystko wpłynęły. W każdym secie miałyśmy swoje szanse, dwu-, trzypunktowe przewagi, które w pewnym momencie zaprzepaszczałyśmy. Dobra zagrywka przeciwnika, jakiś nasz błąd i traciłyśmy inicjatywę. W ostatnim secie doszło do gry na przewagi, gdzie niestety to zespół z Bielska zachował chłodną głowę. – skomentowała po zakończonym spotkaniu Angelika Gajer.

Kontrowersji nie zabrakło

Mimo, że mecz przebiegał w spokojnym tempie, najczęściej w bardzo bliskich różnicach punktowych, nie zabrakło kontrowersji na jego zakończenie. W ostatniej akcji spotkania sytuacja była bardzo niejasna, sędziowie jednak mimo wszystko nie zdecydowali się na sprawdzenie akcji i przyznali punkt Bielszczankom. To zakończyło szanse ekipy z Łodzi na awans, co w ekipie pozostawiło pewien niedosyt. – Z perspektywy zawodnika czy trenerów nigdy nie są to przyjemne sytuacje. Jeżeli my nie mamy jak tego sprawdzić, a po to sędziowie mają challenge, mogą go wziąć na siebie. Szczególnie w sytuacjach, gdzie już jest końcówka, gra jest punkt za punkt i naprawdę jest sporo nerwów oraz emocji. Myślę, że w tych momentach sędziowie nawet nie powinni się zastanawiać, tylko sprawdzać na własną rękę. Niestety nie zrobili tego i ciężko mi powiedzieć, dlaczego. Co im szkodziło tak naprawdę? Jest to trudne dla nas, bo walczyłyśmy przez cały mecz, szczególnie w tym trzecim secie. Akcje były niesamowite, granie na przewagi, więc w takich sytuacjach sędziowie nie powinni się w ogóle zastanawiać i brać to na siebie. – dodała rozgrywająca. Teraz przed siatkarkami z Łodzi ostatnie wyzwanie i ważny cel dla klubu – rywalizacja o niezmiennie istotną, piątą lokatę. – Nadal jesteśmy w grze, walczymy o piąte miejsce, które premiowane jest grą w Europie. Jest to bardzo ważna sprawa też dla klubu, żeby występować w tych europejskich pucharach, dlatego zrobimy wszystko, żeby osiągnąć cel. Walczymy do końca. Chciałyśmy być w najlepszej czwórce, niestety nie udało się, ale nadal mamy coś do ugrania i przede wszystkim mamy coś do udowodnienia. – podsumowała Gajer

Zobacz również:
Wyniki i tabela fazy play-off TAURON Ligi

PlusLiga