Siatkarki ŁKS Commercecon Łódź przegrały 2:3 z PGE Budowlanymi Łódź w 1/8 Pucharu Polski. Finalistki z zeszłego roku pomimo tego, że zespół przetrzebiony jest kontuzjami, postawiły poprzeczkę rywalkom bardzo wysoko. Jaka jest sytuacja zdrowotna w tej chwili?
Łódzkie Wiewióry pomimo kłopotów dzielnie walczą w każdym meczu. Wielkie kłopoty zdrowotne łódzka drużyna przeżywa po świętach. Podczas przegranego 2:3 z PGE Budowlanymi Łódź meczu 1/8 Pucharu Polski kibice nie zobaczyli kontuzjowanych Anastazji Hryszczuk i Danieli Cechetto. Na parkiecie pomimo kłopotów pojawiła się jednak Sonia Stefanik.
Walczą do końca
ŁKS Commercecon Łódź, po raz kolejny pokazał swój charakter. Zespół prowadzony przez Adriana Chylińskiego przegrał łódzkie derby 2:3 i odpadł w 1/8 finału Pucharu Polski. Pomimo kłopotów walka była bardzo zacięta. – To jest grupa fighterek, która nigdy się nie poddaje. Mam do nich tym większy szacunek. Nie mieliśmy żadnej zmiany, poza środkiem i rozegraniem. Nawet, kiedy nas w czwartym, secie troszkę odcięło i to był super moment na zmiany, to i tak nie mogłem tego zrobić. Oprócz problemów o których była mowa, to kilka dziewczyn było po prostu chorych. Mamy taki okres w roku, więc Sonia Stefanik zagrała ten mecz bez treningu – mówił trener Wiewiór.
Dlaczego nie juniorki?
ŁKS Commercecon Łódź od początku sezonu gra składem złożonym z 12 siatkarek. Napięty kalendarz meczowy sprawił, że wicemistrzynie Polski podeprą się juniorkami.
– Chcieliśmy na tych newralgicznych pozycjach dołączyć do pierwszej drużyny, kilka dziewczyn z drugiego zespołu. Rozmawiałem już z ich trenerem, więc najprawdopodobniej na dniach dołączą do nas dwie z nich. Poruszaliśmy ten temat wcześniej, ale oni też mają swoje zobowiązania. Cały czas czekaliśmy na odpowiedź, co będzie z Anią Pawłowską i jak to się potoczy w szpitalu. Trenowaliśmy w siedem, osiem osób i czekaliśmy cały czas na odpowiedź, co z naszą libero (Pawłowska nie wystąpi w środowym meczu z A.Carraro Imoco Volley Cogeliano – przyp.aut) – mówi Chyliński.
Brazylijska atakująca znów pauzuje
Podczas derbów na parkiecie nie pojawiły się ani Anastazja Hryszczuk, ani Daniela Cechetto. Brazylijska atakująca od przylotu do polski zmaga się z kłopotami zdrowotnymi. Spotkania łodzianek, w których wzięła udział można policzyć na palcach jednej ręki. – Daniela na pierwszym treningu po świętach poślizgnęła się na jednej z naklejek na boisku. Uciekła jej noga i naderwała mięsień brzuchaty łydki. Powinna wrócić na dniach. To był natomiast kolejny tydzień, w którym ona nie trenowała. Były zalążki dobrej gry z jej strony w meczu z Developresem. Zamiast to kontynuować, to niestety robimy kolejny krok w tył – zakończył Chyliński.









