Olivia Różański ma za sobą debiutancki sezon w japońskiej V-League. Był to bez dwóch zdań sezon bardzo udany. Reprezentantka Polski zdobyła dla swojego klubu ponad 1000 punktów, co dało jej miano najlepiej punktującej zawodniczki całej ligi. Ostatecznie jednak nie wystarczyło to do tego, aby jej Gunma Bank Green Wings mogło walczyć o medale.
Decydujące granie na start
Gunma Bank Green Wings Olivii Różański sezon zakończyło na siódmym miejscu i w ćwierćfinale play-off trafiło na wicelidera Hisamitsu Springs. W pierwszym, sobotnim meczu rywalki nie pozostawiły złudzeń, okazały się zdecydowanie lepsze w każdym elemencie wygrywając pewnie. Pokazują to wyniki setów 25:20, 25:18, 25:18. Reprezentantka Polski miała wtedy nieco słabszy dzień w ofensywie, na 44 próby skończyła 12 ataków (27%). Była za to mocno obciążona w przyjęciu, odbierała zagrywkę 30 razy na poziomie 47%.
Rywal okazał się bezlitosny
Ekipa polskiej przyjmującej znalazła się zatem pod ścianą. Aby zachować szansę na awans musiała wygrać niedzielne starcie. Początek wyglądał obiecująco, ale w grze na przewagi lepsze były rywalki. W kolejnych setach Hisamitsu Springs pokazało moc i pewnie awansowało do półfinału. Różański na 49 prób ataku skończyła 13 (26%), do tego dołożyła asa serwisowego. Przyjmowała zagrywkę 34 razy notując w tym elemencie dokładność na poziomie 38%. Mimo porażki indywidualnie to był znakomity sezon reprezentantki Polski.
Hisamitsu Springs – Gunma Bank Green Wings 3:0
( 25:20, 25:18, 25:18)
Hisamitsu Springs – Gunma Bank Green Wings 3:0
(26:24, 25:20, 25:14)









