Strona główna » Perugia Kamila Semeniuka faworytem do złota! Los nie oszczędza Itasu

Perugia Kamila Semeniuka faworytem do złota! Los nie oszczędza Itasu

inf. własna

fot. Independent Photo Agency Srl / Alamy Stock Photo

Sezon zasadniczy włoskiej Serie A siatkarzy dobiegł końca. Teraz osiem najlepszych drużyn powalczy o mistrzostwo. Na 1. miejscu ten etap zmagań zakończyła drużyna Kamila Semeniuka. Sir Susa Scai Perugia nie miała sobie równych. Tytułu broni z kolei Itas Trentino, mierząc się z kryzysem pod nieobecność Alessandro Michieletto. Czy znów wszystkich zaskoczy Rana Volley Verona? O tym przekonamy się już wkrótce.

Mają to! Perugia do końca na czele

Siatkarze Sir Susa Scai Perugia po roku przerwy zrobią wszystko, aby powrócić na tron. Mistrzostwo Włoch przed rokiem powędrowało w ręce Itasu Trentino. Tym razem Perugia po fazie zasadniczej znów jest na czele, a zespół do kolejnych sukcesów prowadzi Kamil Semeniuk. Na ostatniej prostej drużyna Polaka zagrała z żegnającą się z ekstraklasą, Yuasa Battery Grottazzolina. Mecz należał do jednostronnych, kończąc się szybką wygraną faworytów – 3:0 (25:22, 25:20, 25:14).

MVP spotkania został Kamil Semeniuk, który jest w tym sezonie czarnym koniem Angelo Lorenzetti’ego. Przyjmujący zdobył łącznie 11 punktów, trzymając linię przyjęcia. Za sznurki pociągał też Oleg Płotnicki, autor 18 punktów. Tym samym Perugia dobrnęła do końca fazy zasadniczej z sumą 58 punktów na koncie, co pretendentom dało aż 10 oczek różnicy nad kolejną w stawce ekipą z Werony.

Rozstawienie do końca było niewiadomą…

Z 48 punktami fazę zasadniczą zakończyła Rana Volley Verona, wcześniej zdobywając niespodziewanie Puchar Włoch. Siatkarze z Werony na finiszu ulegli jednak Valsa Group Modena – 1:3 (23:25, 22:25, 26:24, 21:25). Do końca walczył Francesco Sani, który zdobył 19 punktów. Miał on do pomocy Gironi’ego i Nedeljkovicia, ale wciąż było to za mało. MVP spotkania został Amir Tizi-Oualou, a ofensywnie drużynę ku górze ciągnęła para Luca Porro i Vlad Davyskiba.

Tuż za Raną czaił się Itas Trentino. Drużyna z Trydentu zakończyła zmagania z sumą 47 punktów, i choć przez dłuższy czas pozostawała na 2. miejscu, to Itas bez Alessandro Michieletto, nie jest już tak groźnym Itasem. Na finiszu czempioni mieli jedna ułatwione zadanie, a wszystko to za sprawą wygranego pojedynku z Cisterna Volley (25:15, 25:19, 25:15). Najlepszym graczem został Theo Faure, autor 15 punktów. Dobry mecz ma za sobą też Jordi Ramon.

W fazę play-off z przytupem wkracza także Cucine Lube Civitanova. Drużyna z łatwością pokonała Vero Volley Monza – 3:0 (25:21, 25:16, 25:21). Nie przełożyło się to na większe roszady, a i gracze z Monzy od pewnego czasu byli już pewni 8. miejsca. Nie zmienia to jednak faktu, że Lube może coś ugrać, podczas gdy Vero Volley dalej mierzy się z problemami. MVP ostatniego starcia został Davi Tenorio. Standardowo swoje zdobył Aleksandar Nikołow, wraz z asystującym mu Erickiem Loeppkym.

Nie wszyscy pękają z dumy

Oprócz graczy z Monzy gorycz porażki musieli również przełknąć zawodnicy Gas Sales Bluenergy Piacenza, przegrywając z 9. siłą rozgrywek, Sonepar Padova – 2:3 (25:16, 25:22, 22:25, 19:25, 13:15). Dobry początek gościom nic nie dał, jednak porażka nie wpłynęła na zmianę rozstawienia. Najlepszym graczem tego wyczerpującego pojedynku został Tim Held. Dobrze zagrał też Davide Gardini. Piacenzy z kolei do wygranej nie poprowadził nawet świetnie dysponowany Efe Mandiraci.

Pary 1/4 finału mistrzostw Włoch siatkarzy sezon 2025/2026

Zespół AZespół B
Sir Susa Scai Perugia (1)Vero Volley Monza (8)
Valsa Group Modena (4)Gas Sales Bluenergy Piacenza (5)
Rana Volley Verona (2)Allianz Milano (7)
Itas Trentino (3)Cucine Lube Civitanova (6)

Zobacz również:

Wyniki i terminarz ligi włoskiej siatkarzy sezon 2025/2026

PlusLiga