22. kolejka ligi włoskiej siatkarzy dobiegła końca. Na czele pozostaje Sir Susa Scai Perugia, która w hicie pokonała Rana Volley Verona. Kolejny dobry występ odnotował Kamil Semeniuk. Runda nie dla wszystkich faworytów zakończyła się zdobyczami punktowymi, a na miano bohatera ciężko pracował m.in. Aleksandar Nikołow. Show udało się skraść również duetowi Zhasmin Velichkov i Martin Atanasov.
Rośnie przewaga!
Jeszcze do niedawna zespół Kamila Semeniuka miał poważny problem. Za plecami Sir Susa Scai Perugia czaiła się Rana Volley Verona. Nowo powstały gigant złapał jednak zadyszkę. Dzięki temu podopieczni Angelo Lorenzetti’ego mają na koncie aż 55 punktów, podczas gdy wicelider z Werony ma ich dopiero 48, będąc w kontakcie nie z Perugią, a niżej notowanymi drużynami.
W 22. kolejce drużyna reprezentanta Polski znów nie miała sobie równych. Liderom z łatwością udało się w bezpośrednim starciu rozbić grupę z Werony, i to właśnie ten mecz pogłębił podziały. Spotkanie natomiast z hitu stało się dla faworytów spacerkiem, wygranym – 3:0 (25:15, 25:21, 25:23). MVP zawodów został niezawodny Simone Giannelli, zwyciężając w pojedynku z Micah Christensonem. Nie do zatrzymania był Wassim Ben Tara, autor 13 punktów. Swoje robiła też para Kamil Semeniuk i Oleg Płotnicki. Tym samym Perugia zrewanżowała się również za półfinał niedawnego Pucharu Włoch.
Spory kocioł
Ścisk jest obecny na kolejnych pozycjach. Z 44 punktami najniższy stopień podium przypada zawodzącym ostatnio siatkarzom Itasu Trentino. Mistrzowie Włoch nie podołali w niedzielnym starciu, przegrywając z Gas Salesn Bluenergy Piacenza – 1:3 (25:23, 23:25, 21:25, 22:25). Najlepszym graczem został niezastąpiony Efe Mandiraci, który znów cieszył wszystkich swoją wszechstronnością. Turecki siatkarz zdobył aż 25 punktów, pojedynkując się z Bela Barthą.
44 punktów na koncie ma także Valsa Group Modena, która coraz bardziej musi uważać na graczy Piacenzy. Nie zmienia to jednak faktu, że piątej drużynie rozgrywek z łatwością przyszło zwycięstwo nad Yuasa Battery Grattazzolina – 3:0 (28:26, 25:18, 25:20). Gospodarze jedną nogą są już na zapleczu, a rewelacyjny mecz ma za sobą Giovanni Sanguinetti, wybrany MVP spotkania. Zdobył on 14 punktów, mając do pomocy duet Porro – Buchegger.
Bez szału, ale ciągle przed siebie
Nienajlepszy sezon notują siatkarze Cucine Lube Civitanova. Drużyna nieco skupiła się na zmaganiach w Europie, a 6. miejsce krajowej ekstraklasie pozostawia wiele do życzenia. Strata do czołowych lokat natomiast, to już prawie 20 oczek. Tym razem Lube musiało się męczyć z Cisterna Volley, zwyciężając dopiero w tie-breaku – 3:2 (25:18, 25:17, 23:25, 27:29, 15:7). Malo brakowało, aby gospodarzom udało się odwrócić losy meczu. Na miano bohatera zapracował Aleksandar Nikołow, który punktował 34 razy. Po drugiej stronie siatki najskuteczniejszy pozostał Tommaso Barotto – 29 oczek.
Z wygranej cieszy się też Vero Volley Monza, która odbudowuje się po kolejnym kryzysie, Nie zmienia to faktu, że drużyna mając 25 punktów na koncie spokojnie łapie się na fazę play-off. W bezpośrednim pojedynku graczom Monzy udało się pokonać Allianz Milano – 3:1 (23:25, 25:18, 25:17, 25:21), znów odrabiając parę oczek. Świetnie zaprezentowała się para Zhasmin Velichkov i Martin Atanasov. Pierwszy z graczy zdobył 17 punktów, a drugi 16. Wobec tak rozpędzonej maszyny bezradny był nawet Ferre Reggers.
Wciąż o jak najlepszą pozycję walczą siatkarze Sonepar Padova, którzy w zaciętym hicie dołu, pokonali MA Acqua S. Bernardo Cuneo – 3:2 (21:25, 25:17, 22:25, 25:21, 16:14). Na nagrodę dla MVP zawodów ciężko zapracował Mattia Orioli.
Zobacz również:
Wyniki i terminarz ligi włoskiej siatkarzy sezon 2025/2026




![Transfery siatkarskie 2026/2027 [23.02.2026]: Energa Trefl Gdańsk z kolejnym przedłużeniem, co z Henno?](https://siatka.org/wp-content/uploads/2026/02/20260127PF_IW015-375x250.jpg)




