18. kolejka Serie A rozpieszczała kibiców hitami. W jednym z nich Sir Susa Scai Perugia pokonała Itas Trentino 3:1. Na wysokości zadania stanął duet Wassim Ben Tara i Kamil Semeniuk. Pozostałe starcia gwiazd padły łupem Valsa Group Modena i Allianz Milano. W sobotę nie brakowało także zaciętych pojedynków walczących o utrzymanie drużyn.
Szlagierowe granie dla Semeniuka!
Sir Susa Scai Perugia dalej mknie przed siebie. Zespół Kamila Semeniuka znów okazał się górą w hicie, tym razem pokonując wciąż panujących mistrzów Włoch. U siebie Perugia była nie do ruszenia, a z bolesną porażką musiało się pogodzić Itas Trentino – 3:1 (11:25, 25:23, 25:15, 25:18). Słabe otwarcie wyłącznie rozdrażniło podopiecznych Angelo Lorenzetti’ego, którzy w kolejnych partiach nie pozostawili już na siatkarzach z Trydentu suchej nitki. Tym samym zespół Polaka ma na koncie 47 punktów. Strata Itasu stale rośnie, choć drużyna utrzymuje się na 3. miejscu.

Bohaterem hitowego starcia gigantów został Wassim Ben Tara, w którego ręce powędrowała kolejna nagroda dla MVP. Atakujący upolował aż 24 oczka, mając do pomocy swoich kolegów. Drugim najskuteczniejszym graczem po stronie gospodarzy był Kamil Semeniuk, punktując 12 razy. Do końca walczył Theo Faure, w parze z Alessandro Bristot, lecz nic to nie dało.
Korzystają z kolejnych szans
Na 2. miejscu, z sumą 45 oczek na koncie, pozostaje gwiazdorska Rana Volley Verona. Wiceliderzy znów nie mieli litości dla swoich przeciwników, pomimo grania na wyjeździe. Choć gracze Cisterna Volley w dwóch setach do końca zabiegali o przełamanie, to i tak ekipa gospodarzy zeszła z parkietu wypunktowana do zera – 0:3 (22:25, 18:25, 23:25). MVP zawodów został Fabrizio Gironi. Znów równych nie miał sobie Micah Christenson, któremu niemal wszystko kończyła dwójka Darlan Souza i Rok Mozić.
Tuż za podium znajduje się teraz Modena, która wykorzystała swoją szansę. W drugim z hitów graczom Valsa Group udało się pokonać u siebie Gas Sales Bluenergy Piacenza, przeskakując przeciwników w tabeli. Nie zmienia to jednak faktu, że oba zespoły mają po 36 punktów, a mecz obfitował w emocje. Wygraną Modenie dał dopiero tie-break – 3:2 (18:25, 25:21, 23:25, 25:23, 15:9). Nie do zatrzymania był Luca Porro, wybrany najlepszym zawodnikiem spotkania. Włochowi wtórował Vlad Davyskiba. Doskonałą formę znów potwierdził Alessandro Bovolenta, będący wschodzącą gwiazdą Serie A. Choć maksa dał z siebie też Efe Mandiraci, to zespół musiał pogodzić się z porażką.

Gigant w kratkę…
Dużo większą stratą legitymuje się wciąż będące w top osiem Cucine Lube Civitanova. Zespół ma za sobą drugą porażkę z rzędu, a 6. miejsce pozostawia wiele do życzenia. Liga Mistrzów to nie wszystko, takie drużyny zawsze chcą iść na całość, a tymczasem na gruncie krajowym bywa z tym różnie. W 18. kolejce lepsze okazało się Allianz Milano, zwyciężając u siebie 3:1 (25:17, 38:36, 12:25, 25:21) – skrajności więc nie brakowało.
Na statuetkę dla MVP ciężko pracował łączony z Perugią Ferre Reggers, który zdobył 25 punktów. Po drugiej stronie przyszło mu się mierzyć z Aleksandarem Nikołowem. Bułgar znów skradł show, kończąc spotkanie z 30 oczkami na koncie. W pojedynkę młody wicemistrz świata nie mógł jednak nic wskórać. Dla drużyny z Mediolanu, to ważna wygrana, bowiem Allianz do Lube traci już tylko 2 punkty, mając nadzieję na 6. miejsce.
Doły na pełnym dystansie
Znów problem ma Vero Volley Monza, walcząc od co najmniej dwóch sezonów z poważnym kryzysem. Klub z medalisty mistrzostw kraju spadł na sam dół, walcząc o utrzymanie. Nie odpuszcza też okupujący doły MA Acqua S. Bernardo Cuneo. W bezpośrednim starciu obu drużyn lepsze było Cuneo, zwyciężając na własnym terenie 3:2 (25:27, 25:22, 25:20, 23:25, 15:8). Na wysokości zadania stanął Ivan Zaytsev, który zdobył 18 punktów. Wtórował mu Alexandre Strehlau. W szeregach Monzy do końca łudził się Erik Rohrs.
W 'hicie’ na dole zagrały też Yuasa Battery Grottazzolina i Sonepar Padova. Jak przystało na dwie sąsiadujące ze sobą ekipy, bito się tutaj także do samego tie-breaka. Oba zespoły mają już mały margines błędu, a górą na wyjeździe okazała się drużyna z Padwy – 3:2 (25:22, 20:25, 20:25, 25:23, 15:11). MVP został Francesco Zoppellari, który konsekwentnie stawiał na Veljko Masulović. Do końca walczył Amir Golzadeh, lecz do zwycięstwa to nie wystarczyło.
Zobacz również:
Wyniki i terminarz ligi włoskiej siatkarzy sezon 2025/2026









