Strona główna » Profesor Semeniuk nie dał się w hicie! Itas Trentino ponownie w pogoni

Profesor Semeniuk nie dał się w hicie! Itas Trentino ponownie w pogoni

inf. własna

fot. PressFocus

Sir Susa Scai Perugia z Kamilem Semeniukiem wciąż jest na czele krajowych rozgrywek. Reprezentant Polski zgarną kolejną nagrodę dla MVP, a jego zespół pokonał w hicie Cucine Lube Civitanova 3:1. Gonią frontmenów dalej gracze Rana Volley Verona oraz Itasu Trentino. Ważny awans odnotować udało się natomiast Gas Sales Bluenergy Piacenza.

Perugia rozbiła kolejną plejadę gwiazd

Siatkarze Sir Susa Scai Perugia mają za sobą kolejny udany hit. W 17. rundzie włoskiej Serie A łupem podopiecznych Angelo Lorenzetti’ego padło spotkanie z Cucine Lube Civitanova. Po obu stronach siatki można było zobaczyć gigantów, niemniej na finiszu lepsza była Perugia, zwyciężając 3:1 (25:16, 25:18, 25:22, 25:14). W wielu momentach był to sportowy spacerek, a trzecią partię poniekąd można zganiać na zbyt dużą pewność siebie. Tym samym Semeniuk i spółka skutecznie kontrują zespół z Trydentu, zachowując 1. miejsce, wraz z przewagą 2 'oczek’ nad wciąż wiceliderami z Werony.

Rewelacyjne spotkanie rozegrał Kamil Semeniuk. Reprezentant Polski zdobył 17 punktów. W ataku skończył 14 piłek, grając ze skutecznością 64%. Do tego dołożył 2 asy serwisowe i 1 blok. Reprezentant Polski odnotował także nieco ponad 50% przyjęcia pozytywnego, a jego forma została doceniona statuetką MVP zawodów. Maksa dawał z siebie też Wassim Ben Tara, z którymi do końca ofiarnie walczył osamotniony Aleksandar Nikołow, autor 19 punktów.

Konkurencja nie śpi…

Na 2. miejscu, po ostatniej kolejce, pozostaje Rana Volley Verona. W klubie nie szczędzono na transferach, a to od początku sezonu się zwraca. Rozegraniem czaruje Micah Christenson, a i na brak ofensywnych armat drużyna nie ma co narzekać. Tym razem łupem rodzącego się giganta padło spotkanie z MA Acqua S.Bernardo Cuneo. Drużyna gości mocno rozczarowuje w tym sezonie i dalej musi się bić o utrzymanie. Nie pomaga w tym kolejna bolesna porażka z pretendentami z Werony – 0:3 (17:25, 20:25, 23:25). Przepaść była widoczna, a malejąca różnica, to głównie efekt spuszczenia z tonu faworytów. Show próbował skraść Rok Mozić, punktując 17 razy. Miał on do pomocy Noumory’ego Keitę oraz Darlana Souzę.

Podium domykają wciąż panujący mistrzowie Włoch z Trydentu. Graczom Itas Trentino w 17. kolejce udało się utrzeć nosa Allianz Milano. Zespół z Mediolanu regularnie stara się podreperować swój dorobek punktowym, lecz tym razem drużyna nie miała najmniejszych szans. Jednostronny hit kat. B zakończył się wygraną siatkarzy z Trydentu 3:0 (25:18, 25:22, 25:17). Najwięcej do powiedzenia miał Theo Faure, autor 17 punktów, któremu do końca wtórował Alessandro Michieletto.

MiejsceDrużynaPunktyLiczba spotkańWygrane Porażki
1.Sir Susa Scai Perugia4417152
2.Rana Volley Verona4217152
3.Itas Trentino3917134

Ułatwiony awans

Na 4. miejsce udało się wskoczyć graczom Gas Sales Bluenergy Piacenza. To już czwarta wygrana drużyny z rzędu, co przekłada się na 35 'oczek’ na koncie. Dzięki potknięciu Modeny ekipa odnotowała cenny awans, robiąc to, co do niej należy. Choć do czołówki Piacenza trochę traci, to każda kolejna wygrana buduje zespół mentalnie. Tym razem drużyna z łatwością pokonała ostatnią siłę rozgrywek, Yuasa Battery Grottazzolina. Przyjezdni nie mieli nic do powiedzenia, a każde ich potknięcie było od razu punktowane, co dało zwycięstwo lokalnym 3:0 (25:13, 25:23, 25:22).

Po piorunującym początku zespół nieco spoczął na laurach, ale i tak udało się dociągnąć mecz do końca. Po 15 punktów zdobyła dwójka Lukas Bergmann i Efe Mandiraci. Nie odpuszczał też świetnie dysponowany Alessandro Bovolenta.

Powiało optymizmem?

Jeśli chodzi o Valsa Group Modena, to zespół poległ w starciu z medalistą na zakręcie, a mianowicie Vero Volley Monza. Drużyna musi walczyć o utrzymanie, tak jak przed rokiem, choć jeszcze niedawno stawała na podium krajowych mistrzostw. Teraz Monza jest jednak wrakiem siebie, lecz dzięki ostatniej wygranej jej graczom udało się wskoczyć do top 8. Mecz trzymał w napięciu do końca, niemniej detale przesądziły o wygranej siatkarzy Vero Volley 3:0 (33:31, 25:23, 25:21). Na wyżyny wspiął się znów Krisztian Padar, który miał oparcie w kolegach. Węgier jednak w pojedynkę upolował 20 'oczek’.

Ze strefy spadkowej próbują uciec siatkarze Sonepar Padova, którym przyszło się mierzyć z Cisterna Volley. W hicie dołów lepszy był właśnie zespół z Padwy, triumfując przed własną publicznością 3:2 (21:25, 25:12, 26:24, 23:25, 15:9). Było to szalenie długie spotkanie, które jednak rozkręciło się dopiero w okolicach czwartego seta. Najwięcej do powiedzenia w całym meczu miał Veljko Masulović, prowadząc swoją drużynę do wygranej.

Zobacz również:

Wyniki i terminarz ligi włoskiej siatkarzy sezon 2025/2026

PlusLiga