Strona główna » Będzie finał z polskimi akcentami – Wołosz kontra Lavarini! Vero Volley Milano dopełniło działa

Będzie finał z polskimi akcentami – Wołosz kontra Lavarini! Vero Volley Milano dopełniło działa

inf. własna, Vero Volley Milano – Facebook

fot. legavolleyfemminile.it

Włoska Serie A kobiet zakończyła etap półfinału. Po czterech rozegranych meczach już wiadomo, kto zagra o mistrzostwo Włoch. Do Prosecco Doc A.Carraro Imoco Conegliano, którego barw broni Joanna Wołosz, dołączyło Numia Vero Volley Milano. Ten zespół prowadzi z kolei trener reprezentacji Polski – Stefano Lavarini. W ostatnim meczu jego siatkarki pokonały 3:1 Savino Del Bene Scandicci. To będzie powtórka z zeszłego sezonu, wtedy w finale walczyły właśnie te drużyny. Złoto trafiło w ręce ekipy Joanny Wołosz. Jak będzie tym razem?

Joanna Wołosz i Stefano Lavarini zagrają przeciwko sobie

Już w ostatni wtorek kibice poznali pierwszego finalistę ligi włoskiej kobiet. To ośmiokrotne mistrzynie Włoch, które przez ostatnie siedem lat zdominowały kobiece rozgrywki we Włoszech. Prosecco Doc A.Carraro Imoco Conegliano, którego kapitanem jest Joanna Wołosz, potrzebowało tylko trzech meczów przeciwko Igor Gorgonzola Novara, aby zameldować się w wielkim finale. W ostatnim pojedynku, na własnym parkiecie pokonały rywalki 3:1. Druga para rozegrała o jedno starcie więcej. Tam do wyłonienia finalisty potrzeba było czwartego spotkania. Jednak zwycięska okazała się ekipa Stefano Lavariniego – Numia Vero Volley Milano.

Będzie powtórka z zeszłego roku

Pierwszy set ostatniego spotkania półfinałowego między Numia Vero Volley Milano a Savino Del Bene Scandicci był najbardziej wyrównany i emocjonujący. Na początku seta dość zdecydowanie prowadziła ekipa ze Scandicci (7:4, 10:6). Wtedy do odrabiania strat wzięły się gospodynie, które wyrównały na po 11. Od tego momentu żaden z zespołów nie mógł wypracować sobie większej przewagi. Wynik cały czas oscylował wokół remisu (14:14, 20:20). Przyjezdne dzięki świetnej Jekaterinie Antropovej zdołały doprowadzić do gry na przewagi, ale ostatecznie uległy 26:28. Drugą partię lepiej rozpoczęły podopieczne trenera Lavariniego, które zaczęły od prowadzenia 4:1. Ponownie gra się wyrównała. Dopiero w końcówce seria 5 punktów z rzędu dała Savino zwycięstwo 25:19.

Dwie ostatnie odsłony były już pod dyktando drużyny z Mediolanu. Trzeci set otworzyły wynikiem 5:1. Ekipa gości goniła rywalki, ale wciąż lekko na prowadzeniu były gospodynie (10:8, 15:12). Przez całą trzecią partię Vero Volley Milano był 3-4 punkty z przodu, dzięki czemu zamknęło ją 25:21 i to one prowadziło 2:1 w całym meczu. W czwartej odsłonie przyjezdne jeszcze chciały powalczyć o tie-breaka. Cały czas trzymały się blisko swoich przeciwniczek. Dopiero w końcówce pomału zaczęło odskakiwać Vero Volley Milano (20:18, 22:19). Mimo dużego wysiłku Savino Del Bene Scandicci, to wicemistrzynie Włoch wygrały po raz trzeci. Mecz zamknęły wynikiem 25:22 i 3:1 w setach. Radość tego zespołu była ogromna.

Numia Vero Volley MilanoSavino Del Bene Scandicci 3:1
(28:26, 19:25, 25:21, 25:22)

W statystykach obie drużyny wypadły podobnie, ale w ofensywie lepiej zagrała ekipa z Mediolanu. Bohaterką zwycięskiej ekipy była niezastąpiona Paola Egonu, która sama zdobyła aż 35 punktów, wszystkie w ataku! Po drugiej stronie nie próżnowała druga atakująca reprezentacji Włoch – Jekaterina Antropova, która zapisała na swoim koncie 26 oczek (23 atakiem, 2 blokiem i 1 as serwisowy). Jej dobra postawa nie wystarczyła do przedłużenia tej rywalizacji. Pierwszy mecz finałowy zostanie rozegrany dopiero po Wielkanocy. Zaplanowano go 11.04. o godz. 20:30.

Zobacz również:
Wyniki play-off ligi włoskiej kobiet

PlusLiga