Ziraat Bankkart Ankara nie ma w tym sezonie sobie równych. Drużyna Tomasza Fornala kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa, chcąc skompletować krajową koronę. Aby to zrobić ekipa z Ankary musi obronić mistrzowski tytuł. W pierwszym meczu półfinałowym drużyna zdemolowała Spor Toto – 3:0. Takim samym wynikiem Galatasaray HDI Sigorta Stambuł pokonał Halkbank Ankara Aleksandra Śliwki, także mając finał na wyciągniecie ręki.
Lodowaty prysznic!
Ziraat Bankkart Ankara jest na najlepszej drodze do obrony mistrzowskiego tytułu. Zespół Tomasza Fornala awansował do Final Four Ligi Mistrzów. Na krajowym podwórku z kolei zgarnął już Puchar i Superpuchar, a teraz na tapetę idzie obrona krajowego złota. Dzięki pierwszemu miejscu po rundzie zasadniczej los skrzyżował giganta ze Spor Toto, a pierwszy półfinał zakończył się wygraną Ziraatu 3:0.
Drużyna gości nie miała nic do powiedzenia. Już w pierwszym secie Spor Toto zostało daleko w tyle. Gospodarze mknęli przed siebie, wywierając presję zagrywką. Do tego dochodzą skuteczni liderzy, co było gotowym przepisem na sukces w pierwszym secie – 25:15. Druga partia wcale nie przyniosła „przyjezdnym” przełamania. Różnica była widoczna gołym okiem, a za parędziesiąt minut Ziraat Bankkart Ankara cieszył się już z prowadzenia 2:0 – 25:14. Powalczyć rywalom udało się dopiero na finiszu, lecz trzecia partia i tak należała do dość jednostronnych – 21:25 (0:3).
Rewelacyjne spotkanie rozegrał Nimir Abdel Aziz, autor 20 punktów. Pik formy już od dawna ma też Tomasz Fornal. Reprezentant Polski zdobył 15 punktów (w ataku 13 na 18 – 72% skuteczności, 2 asy, przyjęcie pozytywne 50% w 10 próbach). Przy tak grających frontmanach Murat Yenipazar nie miał większych problemów z prowadzeniem gry swojej drużyny.
Ziraat Bankkart Ankara – Spor Toto Ankara 3:0
(25:15, 25:14, 25:21)
Maar i spółka
Drugą parę półfinalistów tworzą siatkarze Halkbanku Ankara i Galatasaray HDI Sigorta Stambuł. Polskiego akcentu więc nie brakuje, bowiem w połowie sezonu do drużyny z Ankary dołączył Aleksander Śliwka. Faworyta ciężko było wskazać, choć Halkbank po zeszłorocznym blamażu celuje w podium. Póki co bliżej awansu jest, mimo wszystko, Galatasaray, którego graczom udało się zwyciężyć w pierwszym mecz 1/2 finału aż 3:0.
Początek meczu należał do gospodarzy. Siatkarze Halkbanku szybko wyszli na prowadzenie, mając po swojej stronie więcej argumentów – 8:5, 12:8. Później Galatasaray odrobiło parę oczek, ale ekipa z Ankary znów przyspieszyła, odskakując na 19:16. W samej końcówce gościom udało się szarpnąć, a inauguracja zakończyła się wygraną zespołu ze Stambułu – 26:24. Najbardziej jednostronnie było w drugiej części. Ekipa przyjezdna zgubiła przeciwników na dystansie, wychodząc już na prowadzenie 2:0 – 25:22. Choć Halkbank walczył do końca, to trzeci set zakończył się wygraną zespołu ze Stambułu – 29:27 (3:0).

Nie do zatrzymania był Stephen Maar. Kanadyjczyk zdobył aż 21 punktów, pozostawiając konkurencję w tyle. Miał on do pomocy Jeana Patry’ego i Thomasa Jaeschke. W szeregach Halkbanku do końca walczyła para Matej Kazijski oraz Cwetan Sokołow. Obaj zdobyli po 16 punktów. Aleksander Śliwka wchodził na zmiany, zdobył dla Halkbanku 6 punktów atakiem przy 67% skuteczności. Przyjął 12 zagrywek (42% odbioru pozytywnego i 33% perfekcyjnego).
Halkbank Ankara – Galatasaray HDI Sigorta Stambuł 0:3
(24:26, 22:25, 27:29)
Zobacz również:
Wyniki i terminarz ligi tureckiej siatkarzy sezon 2025/2026









