18. kolejka tureckiej Efeler Ligi za nami. Cenne oczka zgarnęło Fenerbahce Medicana Stambuł, a to za sprawą fantastycznego Adisa Lagumdziji. Wciąż grania brakuje Aleksandrowi Śliwce, lecz jego Halkbank Ankara skorzystał z szansy. Przez pauzę Ziraatu Bakkart Ankary ekipa traci do mistrzów już tylko punt.
Konkurencja nie śpi
Podczas gdy Tomasz Fornal i jego Ziraat Bankkart Ankara w 18. kolejce pauzował, to konkurencja nie spała. Swoją szansę wykorzystał Halkbank Ankara, goniąc krajowych mistrzów. Między zespołami jest już zaledwie oczko różnicy. Wszystko to za sprawą wygranej drugiego zespołu z Ankary z Gaziantep Genclik 3:1 (22:25, 30:28, 25:18, 25:18). Dwa pierwsze sety grano na żyletki. Potem jednak grupa faworytów stanęła na wysokości zadania, inkasując komplet punktów.
Po stronie Gaziantep do końca walczył Yann Niclas Bohme, który zdobył aż 26 punktów. Cenne oczka dokładał Nazar Hetman. Halkbank do wygranej poprowadził natomiast Sokolov Tsvetan, który zakończył zmagania z 21 oczkami na koncie. Za sznurki pociągał też duet Kaziyski – Leal. Jako zmiennik na parkiecie meldował się też Aleksander Śliwka. Reprezentant Polski dołożył od siebie zaledwie 3 punkty.
Na 3. miejscu pozostaje natomiast Galatasaray HDI Sigorta, lecz ścisk w czołówce jest spory. Zespół jednak nie miał łatwej przeprawy, a niespodziewanie wiele problemów drużynie sprawił niżej notowany Kusgoz Imir Akkus Belediyespor. Grupa ze Stambułu triumfowała dopiero przy stanie 3:2 (25:19, 26:28, 23:25, 25:17, 15:9). Nie do zatrzymania był Amin Esmaeilnezhad, który pojedynkował się z Stephenem Maarem, autorem 22 oczek. Zaledwie punkt mniej zdobył też rozpędzony Jean Patry, i to właśnie ta dwójka zapewniła Galatasaray wygraną.
Jedno oczko, a potknięcia bolą podwójnie
Z szansy nie udało się skorzystać siatkarzom dwóch kolejnych zespołów. W brodę mogą sobie pluć zwłaszcza zawodnicy Genclick Stambuł, którzy mieli szansę na dobre zakotwiczyć się na 3. miejscu. Lepszy jednak niespodziewanie okazał się outsider. Graczom Gebze Bld. udało się zwyciężyć 3:1 (25:19, 25:20, 21:25, 16:25, 15:12). Był to mocno szarpany mecz. Po stronie gospodarzy nie do zatrzymania był Miguel Gutierrez Suarez. W szeregach Genclik do końca o odwrócenie losów spotkania walczyła dwójka Morteza Sharifi i Krisztian Padar.
| Miejsce | Drużyna | Punkty | Liczba spotkań | Wygrane | Porażki |
| 1. | Ziraat Bankkart Ankara | 44 | 17 | 15 | 2 |
| 2. | Halkbank Ankara | 43 | 18 | 15 | 3 |
| 3. | Galatasaray HDI Sigorta Stambuł | 40 | 18 | 15 | 3 |
| 4. | Genclik Stambuł | 39 | 18 | 12 | 6 |
Kolejnym zespołem, który nie wykorzystał sporej szansy jest Spor Toto, mający na koncie zaledwie 33 oczka. To jednak dalej jest czołówka Efeler Ligi, lecz drużyna straciła u siebie 2 punkty, przegrywając z Bursa Buyuksehir Bld. 2:3 (28:30, 20:25, 27:25, 25:14, 12:15). Choć dwoiła się i troiła para Oreol Camejo i Jesus Herrera Jaime, to nic ro nie dało. W obozie Bursy było paru frontmenów – Cuci, Uriarte Maestre, Gokgoz, Dirlić. To na szczęście wystarczyło, aby kolejna niespodzianka stała się faktem.

W tarapatach?
Szóste miejsce utrzymuje Fenerbahce Medicana Stambuł. Zespół Fabiana Drzyzgi ma jednak na koncie zaledwie 28 punktów, a w 18. kolejce drużyna Polaka wyszarpała wygraną nad On Hotels Alanya Bld. 3:2 (20:25, 25:22, 22:25, 25:23, 15:10). Nie było to łatwe spotkanie, ale faktycznie zawody stały na całkiem wysokim poziomie. Rewelacyjnie zagrał Adis Lagumdzija, który zdobył aż 32 punkty! Drzyzga natomiast w całym meczu kreował grę zespołu, dokładając od siebie 3 oczka (1 atak, 1 as, 1 blok).

W ostatnim meczu kolejki Altekma pokonała na wyjeździe Ibb Spor Kulubu 3:1 (22:25, 25:20, 25:19. 25:19). Poza pierwszym setem gospodarze nie mieli większych szans. Na wysokości zadania stanął Jordan Matthew Ewert, któremu wtórował Ibrahim Alexis Lawani i Cafer Kirkit. Sam Denislav Slavchev Bardarov nic nie mógł zdziałać.
*na ostatnim miejscu pozostaje Cizre Bld., klub wycofał się z tegorocznych rozgrywek!
Zobacz również:
Wyniki i terminarz ligi tureckiej siatkarzy sezon 2025/2026









