14. kolejka tureckiej Efeler Ligi potwierdziła panowanie Ziraatu Bankkart Ankara. Zespół Tomasza Fornala znów rozbił Fenerbahce Medicana Stambuł, z Fabianem Drzyzgą w składzie. Gonić starają się siatkarze Halkbnaku i Galatasaray. Miniona runda przyniosła parę ważnych przetasowań w drugiej części stawki, pozwalając zapunktować outsiderom.
Fenerbahce znów wypunktowane
Spore problemy w tym sezonie Efeler Ligi ma Fenerbahce Medicana Stambuł. Zespół Fabiana Drzyzgi ma też pecha do Ziraatu Bankkart Ankara. Drużyna Tomasza Fronala każdorazowo jest od grupy ze Stambułu wyraźnie lepsza. Wszystko zaczęło się jeszcze przed sezonem, gdy Fornal wraz z zespołem pokonał w meczu o Superpuchar właśnie Fenerbahce. Później w 1. kolejce ekstraklasowych zmagań ponownie Drzyzga był pod kreską, a przełamać niemocy nie udało się także w 14. kolejce.

To właśnie niedzielny hit znów zweryfikował Fenerbahce, które przegrało u siebie z Ziraatem. Mistrzowie kraju są nie do zatrzymania, triumfując na trudnym terenie 3:0 (25:22, 25:21, 25:20). Różnica na dystansie była spora, a ekipa Tomasza Fornala nad drugim Halkbankiem na już 4 'oczka’ zapasu, pewnie zmierzając w kierunku kolejnego tytułu. Sam Adis Lagumdzija niewiele mógł zdziałać. Całe show udało się skrać Nimirowi Abdel-Azizowi, który punktował aż 23 razy. W meczu zagrał też Tomasz Fornal. Reprezentant Polski dołożył od siebie 8 'oczek’ (7 na 13 w ataku – 54% skuteczności, 1 as).
Pozostaje gonić
Grupa pościgowa faktycznie pozostaje w tyle, jednak tym razem dwójka pozostałych pretendentów nie potraciła punktów. Halkbank Ankara pokonał On Hotels Alanya Bld. – 3:1 (25:23, 25:18, 27:29, 25:17). Jeden dobry set nie pozwolił gościom realnie powalczyć o punkty. Świetne zawody ma za sobą Yoandy Leal Hidalgo, zdobywca aż 23 punktów. Zaledwie 3 'oczka’ mniej zdobył Matey Kaziyski. Nie do ruszenia był też Marek Sotola. Po drugiej walczył Bardia Saadat. Jedynie jako zmiennik na parkiecie pojawił się Aleksander Śliwka.
| Miejsce | Drużyna | Punkty | Mecze | Wygrane | Porażki |
| 1. | Fenerbahce Medicana Stambuł | 38 | 14 | 13 | 1 |
| 2. | Halkbank Ankara | 34 | 14 | 12 | 2 |
| 3. | Galatasaray HDI Sigorta | 30 | 14 | 11 | 3 |
Równie szybkie granie mają za sobą gracze Galatasaray HDI Sigorta. Jeden z faworytów pokonał niżej notowaną i ostatnio często rozczarowującą Altemkę, 3:1 (25:22, 25:18, 25:23, 25:21). Słabsze otwarcie niczego nie przekreśliło. Wśród gospodarzy prym wiodła dwójka Ibrahim Alexis Lawani i Cafer Kirkit, dokładając z osobna po 18 punktów. Galatasaray do kolejne wygranej poprowadził Jean Patry. Francuz także punktował 18 razy, mając do pomocy niczym niestrudzoną parę Gokcen Yuksel oraz Stephen Maar.
Kolejka potknięć
Następne w stawce zespoły nie miały łatwego życia w weekend. W kontakcie z Galatasaray pozostaje Genclik Stambuł, mając na koncie 29 punktów. Drużyna wcześniej sama była na podium, ale kolejne plany skutecznie grupie pokrzyżował Gazientep Genclik Spor, zwyciężając na własnym terenie 3:2 (19:25, 30:28, 25:16, 22:25, 17:25). Łatwo nie było, a mecz obfitował w różnego rodzaju zwroty. Oba zespołu popadały też ze skrajności w skrajność. Gospodarzy do wygranej poprowadził duet Naraz Hetman oraz Yann Niclas Bohme. Po przeciwnej stronie siatki za sznurki, jak zawsze, pociągał Morteza Sharifi.

Podobnie kolejka zakończyła się dla graczy Spor Toto. Zespół miał szansę na dogonienie piątego w zestawieniu Fenerbahce. Tymczasem niefortunny podział punktów w meczu z Kusgoz Izmir Vinc Akkus Belediyespor sprawia, że strata do wyżej notowanego rywala, to dalej 3 'oczka’. Porażka boli tym bardziej 2:3 (20:25, 25:20, 26:28, 25:21, 15:17), że Kosgoz dalej znajduje się w strefie bezpośrednio zagrożonej opuszczeniem ekstraklasy. Zwycięstwo dla lokalnych wyszarpał Victor Cardoso. W szeregach Spor Toto znów błyszczał Jesus Herrera Jaime, punktują aż 35 razy.
Kolejny outsider mocno podrażniony
Rewelacją ostatnich kolejek była Bursa Buyuksehir Bld. Drużynę jednak znów mierzy się jednak z zastojem, na czym skorzystać udało się Gebze Bld. Niżej notowani gospodarze umiejętnie przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę, zwyciężając 3:2 (25:20, 21:25, 20:25, 25:23, 15:8). Był to kolejny mecz dwóch prędkości, gdzie zespoły na dystansie traciły na jakości. Na wyżyny wzniósł się Miguel Gutierrez Suarez, który miał oparcie w kolegach – Yasinie Aydinie oraz Yigitcie Yildizie. Do końca walczył Petar Dilić, w parze z Osmany Santiago Uriarte Mestrem, lecz nie to nie dało.
Szybko, łatwo i przyjemnie udało się zagrać siatkarzom Ibb Spor Kulubu, których łupem padło spotkanie z Rams Global Cizre Bld. – 3:0 (25:10, 25:22, 25:18). Szkoleniowiec gospodarzy rotował składem, dając pograć rezerwowym. Na miano bohaterów zapracowała dwójka Denislav Slavchev Bardarov i Bradley Robert Gunter.
Zobacz również:
Wyniki i terminarz ligi tureckiej siatkarzy sezon 2025/2026









