Strona główna » Liga turecka: Wrócił stary, dobry Śliwka. Reszta Polaków w dobrych nastrojach

Liga turecka: Wrócił stary, dobry Śliwka. Reszta Polaków w dobrych nastrojach

inf. własna

fot. Yunus Emre Kartal – Halkbank Ankara

W 19. kolejce fazy zasadniczej ligi tureckiej, na zwycięską ścieżkę powrócił Ziraat Bankkart Ankara. Fakt, który może ucieszyć polskich kibiców to powrót do gry na pełnym dystansie Aleksandra Śliwki. Przyjmujący zaprezentował się naprawdę dobrze w każdym elemencie. Triumfował też zespół Fabiana Drzyzgi.

Zespół Tomasza Fornala zgodnie z planem

Ziraat Bankkart Ankara po dopiero drugiej porażce w sezonie, która odnotował na początku lutego, wrócił na zwycięską ścieżkę. W miniony weekend pokonał na wyjeździe Istambuł Gençlik, zajmujący obecnie czwarte miejsce w tabeli. Zespół Tomasza Fornala zgarnął komplet punktów, zwyciężając 3:0 (25:20, 25:17, 25:18) i utrzymał się na pozycji lidera klasyfikacji. Goście mieli przewagę w polu serwisowym, gdzie zanotowali osiem asów. Aż połowę od siebie dołożył reprezentant Polski. Na 21 zagrywek popełnił tylko jeden błąd. Przyjmował na 38% pozytywnie i 12% perfekcyjnie. W ofensywie zanotował 36% skuteczności i 18% efektywności, dwukrotnie też punktował blokiem. Łącznie zdobył 14 „oczek” – tyle samo co Nimir Abdel-Aziz. Solidny występ zanotował Trevor Clevenot. W ataku skończył 8 na 11 piłek, a dodatkowo dał spokój w defensywie (55% pozytywnego, 18% perfekcyjnego przyjęcia).

Aleksander Śliwka wrócił!


Lidera tabeli goni jednak jego lokalny rywal – Halkbank Ankara. Tym razem był górą nad BBC Istambuł – 3:0 (25:22, 25:21, 25:19). Był to pierwszy mecz rozegrany „od deski do deski” przez Aleksandra Śliwkę, odkąd doznał kontuzji stopy. Reprezentant Polski wrócił z przytupem, bo w przyjęciu zagrał w 63% pozytywnie i 22% perfekcyjnie. Skończył 10 ataków, na poziomie 59% skuteczności i efektywności. W polu serwisowym nie popełnił żadnego błędu, a zagrywał dziewięciokrotnie. Zanotował także cztery wybloki. Po meczu podzielił się emocjonalnym wyznaniem, bowiem z trybun wspierał go jego trzymiesięczny syn Hugo.


Również zespół Fabiana Drzyzgi wróci z meczu wyjazdowego z kompletem punktów. Fenerbahce Meediana Stambuł pokonało bowiem Galatasaray HDI Sigorta 3:0 (25:21, 25:19, 25:19). Mając w składzie takiego lidera, jak Adis Lagumdzija, nie było o to trudno. Reprezentant Turcji zdobył 18 „oczek” – 15 w ataku (60% skuteczności, 52% efektywności) oraz 3 blokiem. Solidnie zaprezentował się także Earvin Ngapeth, który atakował na 58% skuteczności i 37% efektywności. W defensywie osiągnął 42% pozytywnego i 11% perfekcyjnego przyjęcia. Jeśli chodzi o Polaka, to poza dobrą dystrybucją piłek, w meczu zdobył trzy „oczka” – dwa w polu serwisowym oraz jedno blokiem.

Ofensywne show


Obyło się bez niespodzianek w pozostałych spotkaniach. Zespół z Bursy w czterech setach (25:23, 23:25, 25:21, 25:18) rozprawił się z Gaziantep Gençlik. Gospodarze częściej atakowali i czunniej pracowali blokiem. W ofensywie wyrównany pojedynek stoczyli Petar Dirlic (24 punkty, 67% skuteczności i 53% efektywności) oraz Yann Niclas Bohme (23 punkty, 62% skuteczności i 49% efektywności). Będąca faworytem Altekma potrzebowała trzech setów (25:18, 25:20, 25:22), by zamknąć mecz z Kusgöz Izmir. Wyróżnił się przede wszystkim Jordan Matthew Ewert. Poza dobrą dyspozycją w ataku (13 punktów, 59% skuteczności, 41% efektywności), trzymał w ryzach przyjęcie. W tym elemencie osiągnął statystyki na poziomie 72% pozytywnego oraz 33% perfekcyjnego przyjęcia. Dodatkowo dołożył po jednym bloku i asie serwisowym. Tyle samo punktów co Amerykanin (15) zdobył także Ibrahim Alexis Lawani.


Jedyny tie-break miał miejsce w starciu pomiędzy sąsiadami w tabeli – On Hotels Alanya oraz Gebze. Gospodarze musieli uznać wyższość rywali (25:20, 14:25, 15:25, 28:26, 13:15). Każda z ekip miała swojego lidera. Po stronie miejscowych był to Bardia Saadat (26 punktów, 52% skuteczności, 30% efektywności w ataku). Przyjezdni mogli liczyć na Miguela Guterrieza Suareza (25 punktów, 48% skuteczności, 34% efektywności w ataku). Pozytywny występ zaliczył znany z PlusLigi, Eemi Tervaportti. Rozgrywający skutecznie prowadził grę gości, a do tego trzykrotnie punktował w polu serwisowym.

Zobacz również:
Terminarz i tabela ligi tureckiej 2025/2026

PlusLiga