Siatkarki ŁKS Commercecon Łódź są w trakcie trudnego dla nich sezonu. Mimo to walczą w Lidze Mistrzyń i choć wyniki powodują, że nie mają już szans na wyjście z grupy, to wsparcie ich kibiców jest godne podziwu. W Dreźnie fani Łódzkiego Klubu Sportowego pojawili się w rekordowej liczbie ponad dwustu osób i przez cały mecz głośnym dopingiem wspomagali łodzkie siatkarki.
Rekord frekwencji – rekord decybeli
Łódzkie Wiewióry co prawda zanotowały piątą porażkę w Lidze Mistrzyń, ale mecz w Dreźnie będą wspominać na pewno długo. Wszystko za sprawą fantastycznych kibiców. Fani Łódzkiego Klubu Sportowego przyjechali w liczbie 210 osób. Przez cały mecz głośno dopingowali swój zespół, a po spotkaniu jeszcze długo śpiewali z zespołem, co nie uszło uwagi niemieckim kibicom oraz ludziom z klubu.
Nie ucichli nawet na minutę
Zapowiedzią tego, co będzie się działo na trybunach było już samo wejście łódzkich kibiców do hali. Na swoje miejsca udawali się z głośnym śpiewem. Po pierwszym punkcie zdobytym przez ŁKS Commercecon, z ich trybun poleciało konfetti, co zrobiło spore wrażenie na niemieckiej publiczności, która wypełniła Margon Arenę, ale nie była momentami w stanie przebić się przez doping łódzkiej ekipy.
Kibice ŁKS-u postanowili sobie za punkt honoru wspierać siatkarki od pierwszego do ostatniego gwizdka bez względu na wynik i to im się wyśmienicie udało. Po meczu przez pół godziny jeszcze fani i zespół wspólnie śpiewali. Kibice też wyszli do zawodniczek i sztabu z przekazem, że bez względu na to, jak trudna jest sytuacja, będą wspierać Łódzkie Wiewióry cały czas, bo wspólna walka liczy się bardziej niż wynik na tablicy.
Niemcy zachwyceni – to było wyjątkowe widowisko
Łódzkie show nie uszło uwadze niemieckiemu zespołowi i kibicom. Niemieccy fani licznie nagrywali popisy Łodzian, a po meczu komplementował ich trener Alexander Weibl i sztab niemieckiego klubu, podkreślając, że to absolutnie niebywałe zjawisko, które warto było zobaczyć.









