Strona główna » Joanna Wołosz znów zawita do Polski. Arcytrudne zadanie Łódzkich Wiewiór!

Joanna Wołosz znów zawita do Polski. Arcytrudne zadanie Łódzkich Wiewiór!

inf. własna

fot. Michał Szymański/Alamy

ŁKS Commercecon Łódź wraca do zmagań w Lidze Mistrzyń. Poprzeczka idzie w górę, a w środę Wiewióry czeka spotkanie z włoskim gigantem. Do Łodzi zawita A. Carraro Prosecco Doc Imoco Volley Conegliano w składzie z Joanną Wołosz. Triumfatorki sprzed roku mają w tym sezonie pecha do trofeów, jednak i tak są zdecydowanymi faworytkami. Początek meczu o godzinie 18:00. Strefa Siatkówki zaprasza na relację punkt po punkcie.

Falowanie i spadanie

ŁKS Commercecon Łódź, to kolejna z polskich drużyn, która nie miała szczęścia w losowaniu. Wicemistrzynie Polski już w środę zmierzą się z A. Carraro Prosecco Doc Imoco Volley Conegliano. Zdecydowanym faworytem jest zespół Joanny Wołosz, zwłaszcza, że bieżące rozgrywki nie rozpieszczają Łódzkich Wiewiór. O ŁKS-ie sporo mówiło się pod koniec zeszłego sezonu, kiedy po zwolnieniu Alessandro Chiappini’ego drużyna złapała poważny zastój, choć udało się stanąć na drugim stopniu mistrzostw Polski, to był to dopiero początek kłopotów.

Między sezonami wicemistrz dość szybko skompletował skład, którego filarem miały być m.in. Marlena Kowalewska i Natalia Mędrzyk. W roli szkoleniowca zatrudniono Przemysława Kawkę. Po miesiącu z całą trójką rozwiązano kontrakty, a braki kadrowe zaczęło łatać naprędce. Łódzkie Wiewióry na start przegrały w meczu o Superpuchar, po ostatnich derbach są także poza grą w Pucharze Polski. Ligowo zespół też gra w kratkę.

Po 12. kolejkach podopieczne Adriana Chylińskiego zajmują 4. miejsce, mając na koncie 21 punktów. Ich bilans to 7 wygranych i 3 porażki, a czołowa trójka mocno odskoczyła. W Lidze Mistrzyń Łodzianki też mają pod górkę, choć dotychczas mierzyły się z potencjalnie słabszymi drużynami niż zespół z Conegliano. W pierwszym meczu siatkarki ŁKS-u przegrały u siebie z niemiecki SC Dresdner 1:3. Następnie 3:0 triumfował turecki Zaren Spor Kulubu Ankara.

Okienko transferowe trwa w najlepsze

Zespół z Łodzi jest w tym roku mieszanką młodości i doświadczenia. Po odejściu Kowalewskiej szanse dostała w końcu Angelika Gajer. Kapitan zespołu pozostała Anna Obiała, a na kolejny sezon w Dziupli zdecydowała się też Sonia Stefanik. Klub zakontraktował również Katarzynę Nowak, lecz ta parę dni temu pożegnała się z Łodzią, wracając do sokolego gniazda, z którego wyfrunęła przed sezonem. Do ŁKS-u w jej miejsce dołączyła powracająca do Polski Weronika Centka-Tietianiec. Obecne okienko transferowe trwa jednak do końca stycznia.

Jeśli chodzi o prawą flankę, to tu pozostała Anastazja Hryszczuk. Specjalistką od defensywy jest Anna Pawłowska, a kolejną sportową młodość przeżywa Regiane Bidias. Niezawodna Brazylijka nie jest jednak samotna, gdyż w klubie ma również dwa rodaczki atakującą Daniele Cechetto oraz drugą przyjmują, Marianę Brambillę, której ściągnięcie okazało się transferowym strzałem w dziesiątkę. Linię przyjęcia uzupełniają Daria Szczyrba i Thana Fayad.

Rozdrażniony hegemon prosto z Włoch!

Po przeciwnej stronie siatki z Wiewiórami w środę staną poprzednie triumfatorki Ligi Mistrzyń. A. Carraro Imoco Volley Conegliano do trofeów ma w tym sezonie pecha, lecz wciąż jest gigantem na miarę największych sukcesów. Drużyna Joanny Wołosz w poprzednim sezonie zgarnęła wszelkie możliwe laury. Sezon 2025/2026 Pantery rozpoczęły jednak od przegranej z Mint Vero Volley Milano w meczu o Superpuchar Włoch. W grudniowych Klubowych Mistrzostwach Świata także nie sięgnęły po kolejne złoto. Lepsze były ich ligowe oponentki, Savino Del Bene Scandicci. Wszystko to wyłącznie zaostrzyło apetyt głodnych sukcesów hegemonek.

Pomimo kosztownych potknięć w Serie A siatkarki z Conegliano nie mają sobie równych. Po 19. kolejkach zespół przewodzi stawce, mając na koncie aż 49 punktów. Scandicci do frontmena traci 3 'oczka’, a potem robi się już przepaść. Dotychczas Imoco przegrało wyłącznie jedno spotkanie ligowe. Było to całkiem niedawno, a znów lepsza okazała się drużyna Stefano Lavarini’ego. Do kolejnego zwycięstwa Vero Volley poprowadziła Paola Egonu. Mistrzynie Włoch szybko jednak otrząsnęły się po porażce, powracając na właściwe tory.

Na początek zmagań w Europie zespół Santareli’ego daleki był od ideału. Niespodziewanie turecki Zaren zdołał postawić się gigantkom, a mecz zakończył się triumfem Panter dopiero przy stanie 3:2. Spokojniej było już w mecz SC Dresdner, gdzie Imoco zrobiło po prostu swoje, zwyciężając 3:0.

Pantery bez dwóch zdań!

Polskie drużyny nigdy nie miały łatwo w spotkaniach z włoskimi pretendentkami. Tyczy się to również Imoco, gdzie zagrozić się raz Panterom udało się wyłącznie KS DevelopRes Rzeszów. W pozostałych przypadkach drużyny były zwykle bezlitosne, a Joanna Wołosz wielokrotnie triumfowała na polskiej ziemi. ŁKS Commercecon Łódź z zespołem z Conegliano w pucharach europejskich, jak dotąd, mierzył się dwa razy. Oba te mecze zakończyły się wygraną podopiecznych Santareli’ego 3:0.

Mecz z udziałem ŁKS-u Commercecon Łódź i A. Carraro Prosecco Doc Imoco Volley Conegliano zaplanowano na środę – 7 stycznia. Spotkanie ma się rozpocząć o godzinie 18:00. Już teraz Strefa Siatkówki, jak zawsze, zaprasza na relację punkt po punkcie z tego pojedynku.

Zobacz również:

Wyniki i terminarz Ligi Mistrzyń sezon 2025/2026

PlusLiga

  • PGE GiEK Skra Bełchatów nie zwalnia tempa. Siatkarski Szakal zostaje!

    PGE GiEK Skra Bełchatów nie zwalnia tempa. Siatkarski Szakal zostaje!

  • PlusLiga powinna liczyć więcej drużyn? Ekspert widzi atuty

    PlusLiga powinna liczyć więcej drużyn? Ekspert widzi atuty

  • Siatkarska wojna w hali Urania! Tie-break na przewagi

    Siatkarska wojna w hali Urania! Tie-break na przewagi