W środowy wieczór KS Developres Rzeszów rozegra mecz ostatniej szansy dla naszych żeńskich zespołów w tegorocznej edycji europejskich pucharów. Do Rzeszowa przyjedzie Eczacibasi Stambuł, które wygrało pierwszy mecz ćwierćfinałowy 3:1. Żeby awansować dalej Rzeszowianki muszą wygrać… cztery sety. – Nie mamy nic do stracenia – przekonuje rozgrywająca Developresu Katarzyna Wenerska.
Jeden set można przegrać – drugi wyrzuci Developres z pucharów
Przed nami mecze rewanżowe ćwierćfinałów Ligi Mistrzyń. KS Developres Rzeszów jest w trudnej sytuacji, ale nie beznadziejnej. W środowy wieczór może przegrać tylko jedną partię. To będzie oznaczało, że odrobi straty z Turcji i wygra złotego seta. – Na pewno nie mamy nic do stracenia, bo to zespół ze Stambułu od początku tej rywalizacji jest faworytem. W Turcji pokazałyśmy, że można z nimi walczyć. Grałyśmy momentami takimi dłuższymi jak równy z równym. Teraz gramy u siebie, więc myślę, że tutaj wszystko jest możliwe – mówi przed meczem Katarzyna Wenerska.
„Porażka z Mielcem nie powinna mieć miejsca, ale teraz ważny jest mecz w środę”
Siatkarki z Rzeszowa przystąpią do meczu z Eczacibasi po niespodziewanej porażce w Mielcu. Z jednej strony kibice usprawiedliwiają zespół, że to był mecz bez znaczenia, który należało poświęcić w imię przygotowania do meczu z Turczynkami. Z drugiej strony na drużynę sypią się oskarżenia, że oddały mecz „sąsiadkom”, aby zapewnić im awans i lepszą pozycję w tabeli przed play-off. Rozgrywająca Developresu przekonuje, że porażka nie powinna mieć miejsca, a zespół wewnętrznie wyjaśnił sobie wszystko po tym meczu. Teraz siatkarki skupiają się tylko na środowym spotkaniu.
Klucza do zwycięstwa w środę Wenerska upatruje w obronie. Jeżeli uda się podbić kilka ataków rywalek, a także zagrać na maksimum swoich możliwości w ataku, to nawiązanie równorzędnej walki jest możliwe w ocenie Wenerskiej. Na pewno sporo będzie zależeć od niej samej. Będzie musiała mocno się napracować, żeby zgubić wysoki blok rywalek. – My gramy myślę, że troszkę może szybszą piłkę i gdzieś tam możemy szukać tego, że one będą „dolatujące”, więc zobaczymy co będzie.
Lepiej im się gra z pozycji underdoga
W TAURON Lidze Rzeszowianki od początku są stawiane w roli murowanego faworyta. Dotychczas w Lidze Mistrzyń ich rywalki grupowe również nie należały do tego ścisłego włosko-tureckiego topu. Dopiero Eczacibasi jest tym rywalem, który jest stawiany jako ten z dużo większymi szansami na wygraną. – Myślę, że takie mecze nam trochę się lepiej gra, bo nic nie musimy tak naprawdę. Możemy ryzykować wszędzie, nie mamy nic do stracenia tak jak wcześniej powiedziałam i tego będziemy się trzymać – zakończyła Wenerska.









