Agnieszka Korneluk po raz pierwszy od zmiany klubu wróciła do Łodzi, tym razem jako zawodniczka Fenerbahce Medicana Stambuł. Kapitan reprezentacji Polski poprowadziła turecki zespół do pewnego zwycięstwa 3:0 nad PGE Budowlanymi Łódź w Lidze Mistrzyń, a spotkanie miało dla niej wyjątkowy, osobisty wymiar.
Pewne zwycięstwo Fenerbahce w Lidze Mistrzyń
Fenerbahce Medicana Stambuł jest jednym z głównych faworytów do triumfu w siatkarskiej Lidze Mistrzyń. Turecka drużyna wygrała z PGE Budowlanymi Łódź 3:0, a w siatkarskim środowisku takie jednostronne spotkania określa się mianem „godzinki z prysznicem”. Oczy kibiców były zwrócone przede wszystkim na Agnieszkę Korneluk, która udowodniła, dlaczego uchodzi za jedną z najlepszych środkowych na świecie. Pierwszy punkt blokiem zdobyła już w pierwszej akcji meczu.
Misja wykonana
Przed meczem można było się spodziewać waszej wygranej, ale czy aż tak gładkiej?
– Patrząc na ligę, Budowlane mają swoje problemy. My starałyśmy się skupić wyłącznie na sobie i zagrać naszą najlepszą siatkówkę. Jak widać, to się udało. Dobry występ w polsko-tureckim starciu może być argumentem dla trenera Marcella Abondanzy, by częściej stawiał na polską środkową także w rozgrywkach ligowych. W Sultanlar Ligi na boisku mogą przebywać jednocześnie trzy zagraniczne zawodniczki, a konkurencja w Fenerbahce jest bardzo duża. Wśród obcokrajowczyń znajduje się m.in. rozgrywająca Alessia Orro – przyznała Korneluk.
Emocjonalny powrót do Łodzi
Mecz z byłą drużyną budzi dodatkowe emocje?
– To był szczególny mecz. Dodatkowo miało znaczenie to, że graliśmy w Polsce. Kiedy wyjechałam do Włoch, nie miałam takiej możliwości. Było wyjątkowo, bo na trybunach była moja rodzina i znajomi.
Agnieszka Korneluk spędziła we włoskiej Serie A dwa sezony. Najpierw reprezentowała Pomi Casalmaggiore, które nie występowało w europejskich pucharach, a następnie Savino del Bene Scandicci, jednak bez spotkań z polskimi zespołami w Lidze Mistrzyń.
Aklimatycja w Turcji bez problemów
Czy można powiedzieć, że już zaaklimatyzowała się pani w nowym zespole?
– Minęły już prawie cztery miesiące i to był dobry czas. Aklimatyzacja przebiegła pomyślnie. Nie mamy powodów do niepokoju, bo do tej pory przegrałyśmy w lidze tylko jedno spotkanie – z VakifBankiem po tie-breaku.
Trudna sytuacja PGE Budowlanych Łódź
Sytuacja PGE Budowlanych Łódź w Lidze Mistrzyń jest skomplikowana. Łodzianki zajmują czwarte miejsce w grupie, a aby myśleć o awansie do Pucharu CEV, muszą
wygrać z Benficą Lizbona. Pierwszy mecz zakończył się niespodziewaną porażką w tie-breaku. Rewanż zostanie rozegrany we wtorek, 13 stycznia, w łódzkiej Sport
Arenie o godzinie 18:00.
Zobacz również:
Wyniki i terminarz Ligi Mistrzyń sezon 2025/2026









