Zeren Spor Kulubu Ankara, Numia Vero Volley Milano oraz Igor Gorgonzola Novara, te zespoły są blisko ćwierćfinału Ligi Mistrzyń. Największymi wygranymi pierwszych barażów są siatkarki z Novary, które w krajowym szlagierze pokonały Igor Gorgonzola Novara 3:1.
Najpierw Rysice, teraz debiutujący Zeren…
Faworytem pierwszego z meczów barażowych było Zeren Spor Kulubu Ankara. Turczynki wróciły z Niemiec z zaliczką przed rewanżem, pokonując byłe oponentki KS-u DevelopRes Rzeszów, SSC Palmberg Schwerin. Oba zespoły w grupie dały z siebie wszystko. Nic to jednak nie dało, lecz 1/8 finału wciąż pozostaje szczaną dla jednej z drużyn na awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzyń.
Początek spotkania należał do wyrównanych i tak też było przez większą część pierwszego seta – 7:8, 15:16. W samej końcówce za sznurki zaczęły pociągać Turczynki, wypracowując sobie parę oczek przewagi – 21:17. Set zakończył się wygraną gościń – 25:21. W drugiej odsłonie to Niemki starały się dyktować tempo. Siatkarki Zeren dopadły je jednak na dystansie, znów triumfując do 21.
Podrażnione gospodynie postawiły wszystko na jedną kartę, w końcu rewanżując się na przeciwniczkach. Przyniosło to im przełamanie – 25:21 (1:2), lecz jak się później okazało był to początek końca SSC Palmberg, bowiem ostatnia partia, to już koncert przyjezdnych – 25:14. Nie do zatrzymania była Anna Lazareva, która zdobyła 25 punktów. Po drugiej stronie do końca walczyły Helena Kok i Mia Kirchhoff, lecz nic to nie dało.
SSC Palmberg Schwerin – Zeren Spor Kulubu Ankara 1:3
(21:25, 21:25, 25:21, 14:25)
Greczynki daleko w tyle
Spacerek mają za sobą siatkarki Numia Vero Volley Milano. Podopieczne Stefano Lavarini’ego pewnie pokonały na wyjeździe największego outsidera barażów. Olympiacos Pireus nie miało większych szans, a różnica na dystansie była dla lokalnych zawodniczek przytłaczająca.
Greczynki dość dobrze weszły w mecz, starając się trzymać kontakt z faworytkami starcia. Udało im się to do połowy seta – 6:8, gdzie na moment objęły nawet prowadzenie – 16:14. Później było już jednak gorzej. Seria punktowa dała Włoszkom prowadzenie – 21:18, a w konsekwencji prowadzenie 1:0 – 25:20. Kolejne dwie partie, to już przepaść. Pretendentki z Mediolanu gubiły przeciwniczki na dystansie, zwyciężając do 21 i 17.

Do końca ofiarnie walczyła Milica Kubura, lecz mając naprzeciwko siebie skuteczną Paolę Egonu niewiele mogła zrobić. Zwłaszcza, że włoską gwiazdę wspomagały Anna Danesi i Hena Kurtagić.
Olympiacos Pireus – Numia Vero Volley Milano 0:3
(20:25, 21:25, 17:25)
Włoski szlagier na domknięcie tygodnia
Najwięcej w pierwszym meczu ugrały zawodniczki Igora Gorgonzola Novara, pokonując u siebie Savino Del Bene Scandicci – 3:1. To spora przewaga, zwłaszcza, że teoretycznie faworytkami były przyjezdne. Przed rewanżem stwarza to doskonałą okazję do sprawienia niespodzianki. Każdy obstawiał, że w tej parze będzie się dziać, ale takiego obrotu spraw raczej niewielu się spodziewało. Obie drużyny mogą czuć niedosyt po fazie grupowej, lecz miejsce w ćwierćfinale jest wyłącznie jedno.

Podopieczne Lorenzo Bernardi’ego odważnie weszły w mecz, lecz tak naprawdę zespoły szły łeb w łeb i niewiele było tutaj przestrzeni do ucieczki – 8:7, 15:16. Dopiero w końcówce gospodyniom udało się podkręcić tempo, wprawiając przeciwniczki w osłupienie – 25:22. Nie inaczej było w drugiej odsłonie, gdzie siatkarki Novary prowadziły na dystansie, a ambicja nie pozwalała się wycofać. W końcówce było – 21:17, co dało lokalnym oddech i wygraną 25:21 (2:0).
Gotowało się pod siatką!
Postawione pod ścianą zawodniczki Scandicci musiały wykonać jakiś ruch. Korzystając z lekkiego rozluźnienia w obozie rywalek postanowiły się wzbić na wyżyny. Nagle wiele im wychodziło, lecz najważniejsze było przełamanie – 25:22. Do wygranej w ich przypadku była jeszcze długa droga. Czwarta część obfitowała w emocje, a rzutem na taśmę wygrana i tak padła łupem gospodyń – 25:23 (3:1).
Decydująca okazała się dyspozycja Tatiany Tołok, która w pojedynkę zdobyła 32 punkty. Miała ona też do pomocy swoje koleżanki, m.in. Mayu Ishikawę oraz Linę Alsmeier. Po drugiej stronie odpowiadała Ekatarina Antropowa, lecz to nie wystarczyło.
Igor Gorgonzola Novara – Savino Del Bene Scandicci 3:1
(25:22, 25:21, 22:25, 25:23)
Zobacz również:
Wyniki i terminarz Ligi Mistrzyń sezon 2025/2026 – 1/8 finału









