Strona główna » Liga Mistrzów. Bez zaskoczenia! Wicemistrz Polski melduje się w ćwierćfinale rozgrywek

Liga Mistrzów. Bez zaskoczenia! Wicemistrz Polski melduje się w ćwierćfinale rozgrywek

inf. własna

fot. dpa picture alliance archive

W swoim ostatnim meczu grupowym Ligi Mistrzów Aluron CMC Warta Zawiercie zmierzył się z SVG Lüneburg. Podopieczni trenera Michała Winiarskiego dobrze rozpoczęli spotkanie i szybko wypracowali przewagę nad swoimi rywalami. Niemieccy zawodnicy starali się gonić, ale polska drużyna była zbyt mocna. Spotkanie zakończyło się wynikiem 3:0. Zwycięstwo Zawiercian pozwoliło im utrzymać pozycję lidera w grupie D oraz uzyskać bezpośredni awans do 1/4 finału Ligi Mistrzów.

Łeb w łeb… ale do czasu

Aluron CMC Warta Zawiercie dopiął swego, już po dwóch setach świętując awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Początek meczu z SVG Luneburg nie należał jednak do najbardziej udanych. Parę prostych błędów wystarczyło, aby to ekipa gości wyszła na prowadzenie – 3:6. Cenne oczka dokładał Christopher Byam, lecz na wysokości zdania stanął Aaron Russell, który doprowadził do remisu po 8. Później pałeczkę przejął Bartłomiej Bołądź, a zespół wicemistrzów Polski umacniał się na przodzie – 15:12. I choć Niemcy odrobili jeszcze straty – 15:15, to było to przejściowe. Dwoma asami serwisowymi popisał się Mateusz Bieniek – 20:16.Rękawice podjął jeszcze Jackson Howe, lecz za moment partię domknął wchodzący na zmianę Kyle Ensing – 25:20.  

Jest ćwierćfinał!

Drugi set, to już zupełnie inna Jurajska Armia, która pewniej zaczęła dyktować tempo. Asem postraszył Miłosz Zniszczoł, a po kolejnym błędzie Byama było już 7:2 dla gospodarzy. O kolejnego asa pokusił się jeszcze Bieniek. Niezmiennie na drugą linię chodził Aaron Russell, a bawiący się rozegraniem Miguel Tavares dalej stawiał na środek siatki. Różnica stale rosła – 10:6, 15:10, 18:12. Podjąć rękawice starał się jeszcze Ethan Champlin, lecz w pojedynkę niewiele mógł zrobić, a na dobre plac boju opuścił Gruvaeus. Parę cennych obcierek odnotował Bartosz Kwolek. Wicemistrzowie Polski nie mieli zamiaru zwalniać, szybko prowadząc 2:0 – 25:17, i tym samym zapewniając sobie awans do 1/4 finału.

Kropka nad „i” – Sosnowiec świętuje

Choć gospodarze chcieli zamknąć mecz w trzech setach, to w końcu przyszło rozluźnienie. Swoje robił natomiast Christopher Byam, którego wspierał na lewym skrzydle ofiarnie grający Axel Larsen. Tak oto oba zespoły szły łeb w łeb – 4:4, 7:7. W połowie seta drużyna przyjezdnych popełniła parę kosztownych błędów, z czego umiejętnie skorzystała Warta – 15:12. Czasy wzięte przez Stefana Hubnera nic nie dawały. Kończyć znów zaczął Bartosz Kwolek, a do gry po stronie gości włączył się Champlin. Wciąż więcej do powiedzeni mieli gospodarze. W końcówce nietypowym ustawieniem zaryzykował Michał Winiarski, a mający wszystko pod kontrolą Jurajscy Rycerze dopięli swego, zwyciężając 25:22.

MVP: Bartłomiej Bołądź

Aluron CMC Warta Zawiercie – SVG Lüneburg 3:0
(25:20, 25:17, 25:22)

Składy zespołów:
Warta: Kwolek (12), Russell (7), Zniszczoł (11), Bołądź (13), Tavares (1), Bieniek (10), Popiwczak (libero) oraz Czerwiński, Nowosielski, Ensing (2), Łaba
SVG: Gruvaeus (1), Byam (15), Howe (4), Kuntsmann (1), Valimaa (2), Champlin (10), Takahashi (libero) oraz Larsen (5)

Zobacz również:
Wyniki i tabela Ligi Mistrzów – grupa D

PlusLiga