We wtorek rozpoczęła się rywalizacja w fazie play-off Ligi Mistrzów. W pierwszym meczu ćwierćfinałowym pomiędzy PGE Projektem Warszawa, a BOGDANKĄ LUK Lublin lepsi okazali się Stołeczni. – Ważne zwycięstwo, ale tonujemy wszystko. Zaraz gramy pierwszy play-off [PlusLigi], potem mecz rewanżowy [Ligi Mistrzów]. Dużo się dzieje – powiedział Damian Wojtaszek w rozmowie z Martą Ćwiertniewicz po spotkaniu rozegranym na hali COS Torwar w Warszawie.
Rusza faza play-off
W europejskich pucharach przyszedł czas na rywalizację w fazie play-off. We wtorek, 24 marca, rozegrano pierwsze spotkania ćwierćfinałowe Ligi Mistrzów. Tego dnia do bratobójczej rywalizacji przystąpiły dwa polskie zespoły, mianowicie PGE Projekt Warszawa i BOGDANKA LUK Lublin.
Pierwszy mecz ¼ finału rozegrany został na warszawskiej hali COS Torwar. Zawodnicy Projektu Warszawa dobrze rozpoczęli rywalizację szybko wychodząc na prowadzenie. W dalszej części spotkanie było już bardziej wyrównane. Warszawska drużyna starała się jednak utrzymywać swój rytm gry. Zaowocowało to zwycięstwem 3:1. – W pierwszym secie Bartosz Bednorz zrobił różnicę, zaczęliśmy 7:1. To naprawdę nam pomogło pod względem mentalnym dla drużyny i pokazaliśmy, że możemy z nimi nawiązać walkę – wspomniał Damian Wojtaszek, w rozmowie z Martą Ćwiertniewicz z Polsatu Sport. – Do drugiego seta dobrze układała nam się gra w przyjęciu i zagrywce. Końcówka spowodowała, że przegraliśmy drugiego seta. Drużyna z Lublina poczuła, ze może zawalczyć. Zaczęła ryzykować na zagrywce, pokończyli kilka ważnych punktów. Dodało im to wiatru w żagle. My nie zwalnialiśmy tempa, cały czas się nakręcaliśmy przed własną publicznością, która dopisała licznie – dodał.
Pierwszy krok wykonany
Dla drużyny z Warszawy zwycięstwo w pierwszym meczu ćwierćfinałowym jest niezwykle cenne. Zawodnicy nie zapominają jednak, że to dopiero początek drogi do kolejnego etapu europejskiego pucharu. – To jest dopiero pierwszy krok. Wiemy z kim się mierzymy. Wiemy, jaki mają potencjał zawodnicy z Lublina, kto tam gra. Nie będzie łatwo. Będziemy chcieli sprawić niespodziankę i awansować do Final Four Ligi Mistrzów – zaznaczył libero. – Ważne zwycięstwo, ale tonujemy wszystko. Zaraz gramy pierwszy play-off [PlusLigi], potem mecz rewanżowy [Ligi Mistrzów]. Dużo się dzieje – dodał. Rewanż z zespołem BOGDANKA LUK Lublin odbędzie się w hali Globus im. Tomasza Wójtowicza. Spotkanie zaplanowane jest na środę, 1 kwietnia na godzinę 18.
Zobacz również:
Liga Mistrzów. O krok od sensacji! Zespół Sir Sicoma Monini Perugia uciekł spod topora









