PGE Projekt Warszawa wciąż jest w grze o kolejną rundę Ligi Mistrzów. Choć zespół ma za sobą małe trzęsienie ziemi, to na europejskich salonach są nie do zdarcia. Po słabym pierwszym meczu łupem projektu padł rewanż z Montpellier HSC Volley, zwyciężając 3:0.
Końcówka należała do Projektu Warszawa
Początek meczu w Warszawie był wyrównany. Po dwóch silnych atakach z krótkiej Jurija Semeniuka było 4:4. Pierwsi na trzypunktowe prowadzenie odskoczyli goście – asa serwisowego posłał Vincent Mathias (8:5). Od początku spotkania problemy ze skutecznością w ataku miał Bartosz Bednorz, ale za to świetnie popracował pojedynczym blokiem (9:11). Kolejne czapy warszawian pozwoliły im doprowadzić do remisu po 11. Wynik ponownie oscylował wokół remisu, obie drużyny kończyły swoje akcje (16:16). Stołeczni wypracowywali sporo kontrataków. W ofensywie radził sobie Linus Weber.
Po stronie Montpellier HSC nie do zatrzymania był Mathias, dzięki czemu jego zespół ponownie zbudował dwupunktową przewagę (21:19). Sytuacja szybko się zmieniła i po asie serwisowym Jana Firleja, to Projekt miał jeden punkt z przodu (23:22). Problemy z przyjęciem warszawian wykorzystał Haukea Mare, co doprowadziło do gry na przewagi (24:24). Gospodarze zagrali świetnie w końcówce seta. Trudną zagrywkę posłał Weber, a piłkę przechodzącą skończył Kevin Tillie i to Projekt zapisał na swoim koncie pierwszą partię (28:26).
Bartosz Bednorz nie zawodził
Polski zespół świetnie otworzył kolejną partię. Po silnym zbiciu Bednorza, warszawianie na starcie prowadzili 4:1. Firlej uruchomił w końcu Karola Kłosa, co pozwoliło utrzymać niewielkie prowadzenie (7:5). Gospodarze w tej odsłonie często grali pipe’em. Bardzo dobrze to zagranie funkcjonowało z Kevinem Tillie (12:9). Projekt cały czas utrzymywał trzypunktową przewagę (15:12). Po stronie gości zaczęły pojawiać się błędy własne, co powiększało ich stratę do warszawian. W połowie seta świetną passę złapał Tillie. Po jego asie serwisowym, gospodarze odskoczyli na 5 oczek do przodu (17:12). Chwilę później stołeczni złapali lekką zadyszkę. Stracili kilka punktów. Quentin Jouffroy zagrał bardzo trudną zagrywkę, dzięki czemu jego drużyna zbliżyła się do rywali (18:16). Rozprężenie nie trwało jednak długo. Asem odpowiedział Bednorz i ponownie to Projekt dominował (21:17). W końcówce dobrą zmianę dał Arthur Piazzeta, co pozwoliło odrobić kilka oczek. Zagrywka w siatkę Mathiasa dała Projektowi Warszawa pierwszą piłkę setową. Ostatni punkt należał do Bartosza Bednorza (25:23).
Linus Weber w końcu odżył
Kolejna odsłona znów zaczęła się od gry punkt za punkt (3:3). Firlej w tym secie próbował dużo grać z Linusem Weberem. Po nieudanym kontrataku Niemca na tablicy wyników dalej widniał remis (6:6). Projekt grał twardo w obronie i na zagrywce. Świetny moment w końcu załapał Linus Weber. Najpierw popisał się udanym zagraniem w ataku, a potem zablokował Ezequiela Palaciosa, dzięki czemu zespół z Warszawy odskoczył na 3 oczka do przodu (12:9). Goście bardzo szybko wrócili do stanu równowagi. Dwa atomowe serwisy posłał Palacios, co doprowadziło do stanu 13:13.
Bartosz Bednorz ponownie prezentował swoje najlepsze zagrania, to dało warszawianom kolejne dwupunktowe prowadzenie (17:15). W ich grze było widać coraz więcej pewności. Z kolei zawodnicy Montpellier zaczęli się mylić. Simon Hirsch zapewnił rywalom kolejny punkt (19:16). Warszawianie włączyli „piąty bieg” – Jan Firlej posłał asa, co dało już pięciopunktowe prowadzenie jego ekipie (21:16). Walczyć jeszcze próbował Palacios, ale dało to tylko pojedyncze oczka. Mecz zakończył uderzeniem z lewego skrzydła Kevin Tillie (25:20). To był świetny rewanż za ostatnią porażkę.
PGE Projekt Warszawa – Montpellier HSC Volley 3:0
(28:26, 25:23, 25:20)
MVP: Bartosz Bednorz
Składy zespołów
Projekt: Firlej (3), Kłos (2), Tillie (8), Semeniuk (8), Bednorz (19), Weber (13), Wojtaszek (libero)
Montpellier: Sanchez (2), Mare (9), Palacios (14), Pascaul (9), Jouffroy (5), Mathias (12), Phelut (libero) oraz Piazzeta (1), Hervoir, Hirsch (5)
Zobacz również:
Wyniki i terminarz Ligi Mistrzów sezon 2025/2026, grupa E









