Pierwsza bitwa polskiego ćwierćfinału Ligi Mistrzów za nami. Krok bliżej gry w Final Four jest PGE Projekt Warszawa, który w hali Torwar pokonał mistrza Polski BOGDANKĘ LUK Lublin. Od historycznego sukcesu Warszawian dzielą tylko dwa sety. BOGDANKA w rewanżu będzie musiała wygrać 3:1, 3:0 i następnie złotego seta.
Fantastyczny PGE Projekt Warszawa
Oba zespoły już pod pierwszych minut opierały swoją defensywę na liderach. Bartosz Gomułka i Hillir Henno wymienili się uprzejmościami, ale jako pierwsi zapas 4:1 zbudowali Warszawianie. Kontynuowali oni swoją serię przy świetnej zagrywce Bednorza. Dopiero przy jego pomyłce ponownie zapunktowali goście – 7:2. Później Lublinianie lepiej prezentowali się w kontrach. W połączeniu z asem serwisowym Henno, dało im to szansę na zredukowanie dystansu do 7:10. Mimo pomyłek na dziewiątym metrze, udawało się stołecznym kontrolować sytuację. W drugiej części seta wytoczyli ciężkie działo w postaci bloku. Na nieszczęście mistrzów Polski, dobrymi zagrywkami popisali się jeszcze Kevin Tillie i Jakub Kochanowski – 22:13. Rywale nie mieli czym odpowiedzieć i zanim na dobre oddali seta, zdobyli tylko jedno „oczko”.
Nieważne jak się zaczyna, ale jak się kończy!
Problemy Lublinian zaczynały się w przyjęciu, a to szło w parze ze słabym dograniem. Gdy gospodarze po raz kolejny zamknęli kierunekMalinowskiemu, było 4:2. W świetnej dyspozycji był Gomułka, a Jan Firlej sprytnie rozrzucał piłki. Mistrzom Polski brakowało asekuracji i dystans dynamicznie się powiększał – 10:5. Pojawiały się momenty, w których goście byli blisko przełamania. Błędy w polu serwisowym po dobrych akcjach jednak znacznie to utrudniały. Na domiar złego, linię ataku przekroczył Malinowski i Projekt prowadził 16:12. Zespół z Lublina próbował podnieść Henno, ale nawet on nie był nieomylny. Damian Wojtaszek szalał w obronie, a na siatce cały czas było gęsto. Lublinianie musieli się natrudzić, by dobić się do boiska. W kluczowym momencie, na 21:20 odpalił swoją zagrywkę Mateusz Malinowski. Chwilę później nastąpiła zamiana ról, swoje dołożył Wilfredo Leon i gra zaczynała się od nowa.
Szaleństwo na Torwarze
Podbudowani końcówką poprzedniej partii, Lublinianie zdecydowanie pewniej prezentowali się na boisku. Utrzymywali też dobrą passę w polu serwisowym. Przy kolejnym asie Henno, odskoczyli na 7:5. Mniej więcej w tym czasie problemy zaczęli mieć stołeczni, którzy zaliczyli kilka błędów własnych. Walki nie można było jednak odmówić ani jednym, ani drugim. Z trzech „oczek” przewagi LUK-u zrobiło się 15:15 na półmetku. Ryzyko w polu serwisowym opłaciło się Bartoszowi Bednorzowi i wkrótce to Projekt był o jedno „oczko” do przodu. Do końca gra toczyła się punkt za punkt i wszystko rozstrzygało się na żyletki. Blokiem na Bednorzu podziałał Aleks Grozdanow, co dało wynik 23:23. Jako pierwsi piłkę setową wywalczyli stołeczni. Asem serwisowym zakończył zabawę Jurij Semeniuk.
Zaliczka na wagę złota
Wymiana punkt za punkt przedłużyła się do początku czwartego seta. Efektownym pojedynczym blokiem na Leonie popisał się Gomułka, a potem w ataku zameldował się Tillie. Znów więc Projekt wyszedł na prowadzenie 4:2. Solidny poziom przyjęcia i obrony trzymali stołeczni, czego nie można było powiedzieć o ekipie z Lublina. Próbował nadrabiać w tym elemencie Maciej Czyrek, ale nie był w stanie brać każdej piłki na siebie. Zapas utrzymywał się więc po stronie Warszawian (11:7, 15:10). Błędy po stronie LUK-u się mnożyły, mylić zaczął się nawet Marcin Komenda. Co więcej, Warszawianie regularnie wybierali niestabilnego w przyjęciu Leona, co często dawało im darmowe kontry. Powtórzyła się sytuacja z premierowej odsłony, choć tym razem mistrzowie Polski jeszcze potrafili odpowiedzieć serią – 20:17. W końcówce odpowiedzialność wziął na siebie Tillie, a najważniejszy punkt trafił na konto Projektu po autowym serwisie Leona.
MVP: Kevin Tillie
PGE Projekt Warszawa – BOGDANKA LUK Lublin 3:1
( 25:14, 23:25, 26:24, 25:20)
Składy zespołów:
Projekt: Kochanowski (9), Firlej (1), Tillie (16), Semeniuk (8), Bednorz (21), Gomułka (15), Wojtaszek (libero) oraz Weber (2), Kozłowski
BOGDANKA: Henno (19), Komenda (4), Malinowski (15), Leon (12), Grozdanow (5), McCarthy (6), Thales (libero) oraz Czyrek (libero), Sasak, Sawicki, Gyimah
Zobacz również:
Wyniki ćwierćfinałów siatkarskiej Ligi Mistrzów









