Strona główna » Liga Mistrzów. Francuska niespodzianka. Projekt Warszawa nie dał rady

Liga Mistrzów. Francuska niespodzianka. Projekt Warszawa nie dał rady

inf. własna

fot. Aleksandra Suszek

Nie udało się siatkarzom PGE Projektu Warszawa zapisać na swoim koncie kolejnego zwycięstwa w Lidze Mistrzów. Podopieczni Tommiego Tiilikainena w drugiej kolejce fazy grupowej niespodziewanie musieli uznać wyższość Montpellier HSC VB, któremu ulegli po tie-breaku.

Przypomnijmy, że Projekt Warszawa do Montpellier dotarł ze sportymi przeszkodami.

Większa konsekwencja graczy Montpellier

Mecz we Francji lepiej otworzyli gospodarze, ale warszawianie szybko odrobili straty (3:3). Wyrównana walka trwała do stanu 7:7. Dzięki uderzeniu po bloku Tomasa Lopeza Pascuala, gracze z Montpellier odskoczyli na dwa punkty (9:7). Przez dłuższy moment utrzymywali swoją przewagę. Dużo wniosło wprowadzenie podwójnej zmiany po stronie Projektu Warszawa. Po ataku z środka Jurija Semeniuka na tablicy wyników pojawił się remis po 14. Warszawianom nagle przydarzyło się kilka prostych błędów, co wykorzystali gospodarze. Na kontrze bardzo skuteczny był Ezequiel Palacios. Z kolei Karol Kłos pomylił się w ataku i nagle na duże prowadzenie wyszli gracze z Francji (19:15). Polski zespół miał problem ze skutecznością w ataku. Bardzo słabo grał też z pola serwisowego. Po bloku na Kevinie Tillie przewaga francuskiej drużyny wzrosła do 6 oczek (22:16). Siatkarze z Montpellier pewnie zmierzali do zwycięstwa w pierwszej partii. Przyjezdnym udało się jeszcze odrobić kilka punktów, dzięki udanej czapie i asie Tillie (24:21). Ostatecznie gospodarze wygrali po błędzie dotknięcia siatki przez Semeniuka (25:21). 

Projekt Warszawa w końcu złapał swój rytm

Druga partia rozpoczęła się od gry punkt za punkt. Tym razem w „szóstce” gości pojawił się Linus Weber, który szybko zaczął punktować (3:3). Ekspresowo na prowadzenie wyszli gospodarze, dzięki dobrej grze w ofensywie Vincenta Mathiasa (6:4). Po stronie Projektu cały czas szwankowała skuteczność w ataku. Radził sobie tylko Weber. Dzięki blokowi na Bartoszu Bednorzu ekipa z Francji uciekła na 4 punkty (11:7). Warszawianie w połowie drugiej odsłony poprawili swoją grę. Wygranie długiej akcji pozwoliło im złapać swój rytm. Potrójny blok zafunkcjonował, co doprowadziło do remisu po 13:13. Chwilę później gospodarze ponownie odskoczyli (17:14). Warszawianie po raz kolejny dogonili rywali, choć gra była niezwykle szarpana. W końcu siatkarze Projektu wzmocnili serwis. Udanym zagraniem popisał się Bednorz i to oni wyszli na dwupunktowe prowadzenie (20:18). Goście wygrywali wszystkie przedłużone akcje, co wzmacniało ich pewność siebie (23:20). Seta zakończył świetnym zagraniem Weber (25:22).

Wyrównana końcówka dla gospodarzy

Lepiej w trzeciego seta weszli gracze z Montpellier, który na starcie prowadzili 3:0. Od początku meczu dobrze pracowali blokiem. Kilka błędów gospodarzy pozwoliło warszawianom zbliżyć się do rywali (4:5). Zespół z Francji nie dawał jednak za wygraną. Kapitalnie grę swojej drużyny prowadził Matias Sanches Pages, co dawało pozytywne efekty (9:6). Mimo, że goście wciąż trzymali się blisko, to lekką przewagę utrzymywali podopieczni trenera Le Marreca. As serwisowy Lopeza pozwolił zbudować jego ekipie pięciopunktowe prowadzenie (13:8). Nagle w drużynie gospodarzy pojawiło się kilka błędów. Skuteczna gra w obronie i na kontrze pozwoliła warszawianom zbliżyć się do przeciwnika. Po ataku z wykorzystaniem bloku przez Bednorza było już tylko 14:16. Cały czas dobrą dyspozycję utrzymywał nigeryjski atakujący – Vincent Mathias (20:18). W końcówce w polu serwisowym pojawił się Bednorz, który posłał asa na doprowadzenie do remisu. W ofensywie szalał z kolei Tillie. Gra toczyła się na przewagi, oba zespoły psuły sporo zagrywek. Ostatecznie Bednorz z ataku posłał piłkę w aut (27:25).  

Brandon Koppers pomógł doprowadzić do tie-breaka

Warszawianie z impetem otworzyli czwartą partię. Blokiem popracował Karol Kłos, a w ataku dobrze prezentował się Weber (5:3). Sytuacja na boisku szybko się zmieniła. Rywale zagrali kapitalnie na zagrywce, a Palacios popisał się udanym atakiem i to ekipa z Francji wyszła na prowadzenie – 7:6. Na parkiecie pojawił się Brandon Koppers, który bardzo dobrze wprowadził się do gry. Wynik zaczął oscylować wokół remisu (10:10). Gospodarze popełniali sporo błędów z pola serwisowego. Żaden zespół nie mógł wypracować sobie większego prowadzenia. Po świetnym uderzeniu Linusa Webera było 15:15. Sanchez wyraźnie obniżył loty i popełnił dwa błędy w rozegraniu, co doprowadziło do utraty koncentracji jego drużyny. Warszawianie w końcu odskoczyli na trzy oczka i poczuli się pewnie (19:16). Projekt pilnował przewagi – Tillie skończył piłkę przechodzącą, co przybliżyło go do końcowego sukcesu. Coraz więcej błędów popełniał za to Mathias (22:18). Pierwszą piłkę setową dla przyjezdnych wypracował Weber (24:21), a tę odsłonę zakończył Koppers.

Montpellier pokazało grę zespołową

Gospodarze nie zamierzali odpuszczać. Palacios dał swojej drużynie prowadzenie na starcie 5. seta (3:1). Ekipa z Warszawy od razu starała się wrócić do gry. Dzięki inteligentnemu uderzeniu Tillie na tablicy wyników pojawił się remis (4:4). Gra była wyrównana, ale jeszcze przed zmianą stron asy serwisowe posłał Quentin Jouffroy, co dało aż trzypunktowe prowadzenie ekipie gospodarzy (8:5). Projekt Warszawa mógł za to liczyć na Koppersa. Dzięki jego świetnej grze w ofensywie, goście próbowali gonić rywali (10:11). Siatkarze z Francji zachowali więcej świeżości. Bardzo dobrze oglądało się ich grę. Po ataku Mathiasa ponownie odskoczyli na trzy oczka (13:10). To właśnie nigeryjski atakujący dał swojej drużynie pierwszą piłkę meczową. Spotkanie zakończył środkowy Jouffroy (15:12).

MVP: Tomas Lopez Pascual

Montpellier HSC VB – PGE Projekt Warszawa  3:2        
(25:21, 22:25, 27:25, 22:25, 15:12)

Składy zespołów:
Montpellier HSC: Jouffroy (18), Lopez (15), Sanchez, Mare (7), Mathias (21), Palacios (19), Phelut (libero) oraz Piazzeta (1)
Projekt: Kłos (5), Semeniuk (11), Firlej (1), Gomułka (3), Bednorz (12), Tillie (13), Wojtaszek (libero) oraz Koppers (9), Firszt, Weber (18), Kozłowski (1)

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy E Ligi Mistrzów

PlusLiga

  • PGE GiEK Skra Bełchatów nie zwalnia tempa. Siatkarski Szakal zostaje!

    PGE GiEK Skra Bełchatów nie zwalnia tempa. Siatkarski Szakal zostaje!

  • PlusLiga powinna liczyć więcej drużyn? Ekspert widzi atuty

    PlusLiga powinna liczyć więcej drużyn? Ekspert widzi atuty

  • Siatkarska wojna w hali Urania! Tie-break na przewagi

    Siatkarska wojna w hali Urania! Tie-break na przewagi