Strona główna » Liga Mistrzów. Włoski zespół ponownie lepszy od Projektu Warszawa, ale jest awans!

Liga Mistrzów. Włoski zespół ponownie lepszy od Projektu Warszawa, ale jest awans!

inf. własna

fot. Independent Photo Agency Srl/Bartlomiej Wisniewski

W ostatniej rundzie rywalizacji w grupie E Ligi Mistrzów PGE Projekt Warszawa zmierzył się na wyjeździe z Cucine Lube Civitanova. W meczu obie drużyny dawały z siebie wszystko. Ostatecznie jednak lepsi okazali się włoscy siatkarze, którzy triumfowali po tie-breaku. Stołeczna ekipa mimo porażki zapewniła sobie jednak awans do fazy play-off rozgrywek.

Do ostatniej piłki

Najlepiej jak mogli, rozpoczęli mecz stołeczni siatkarze. W gazie był Kevin Tillie, który poza atakiem, podziałał także w polu serwisowym. Projekt odskoczył na 3:1. Gospodarze dobrą grą w kontrze wyrównali, ale wtedy Bartosz Bednorz posłał asa na 7:5, a na środku uruchomiony został Semeniuk. Wystarczyło jednak kilka niedokładności ze strony Warszawian, a Lube bardzo dobrze pracowało systemem blok-obrona. Gdy dwukrotnie zatrzymany został Tillie, było 14:10 dla gospodarzy. Trener Nalepka w drugiej części seta musiał postawić na zmianę atakującego – za Webera wszedł Gomułka. W dalszym ciągu była jednak czteropunktowa różnica. Cieszyła znikoma liczba błędów własnych. W końcówce Projekt miał jeszcze swoją szansę, gdy znów podziałał zagrywką Bednorz. Później pomógł im Mattia Bottolo, który zaatakował w taśmę – 23:22. Przy piłce setowej dla Lube jednak pomylił się Bednorz.

Projekt Warszawa niemal bezbłędny, a Lube… bez serwisu

Jan Firlej próbował uruchamiać Webera, który w pierwszym secie nie był za skuteczny. Gdy udało się zatrzymać Aleksandara Nikołowa, zrobiło się 4:1 dla gości. Pomyłki Lube w ofensywie ułatwiały sytuację Warszawianom. Udało się bowiem zbudować sporą zaliczkę 7:2. Lube szybko zabrało się do odrabiania strat z pomocą Nikołowa. Zablokowanie Bednorza pozwoliło im zbliżyć się na 8:10. Coraz częściej wyróżniał się Giovanni Gargiulo. Lube jednak wciąż walczyło z błędami serwisowymi. Na półmetku było 16:13 dla polskiej ekipy. Wynik udawało się kontrolować już do końca. Bednorz na lewym skrzydle dał piłkę setową, ale później nie skończył ważnej piłki – 24:24. Na szczęście podobny błąd na wagę seta popełnił także Kukartsev.

Większa kontrola gospodarzy

Po obu stronach bardzo rzadko atakowali środkowi. W ofensywie bez zaskoczenia, brał wszystko na siebie Nikołow – 3:1. Warszawianom udało się wyrównać, a nawet wyjść na 6:5 po asie serwisowym Linusa Webera. Po krótkiej wymianie punkt za punkt, gospodarze znów zaatakowali. Dobry serwis Bottolo dał im dwa oczka zapasu. Na półmetku po zerwanym ataku Tillie było już 16:12 dla Lube. Dobra gra w obronie przekładała się na skuteczne kontry gospodarzy. Do tego czujnie pilnowali Bednorza, który był najskuteczniejszym graczem Projektu. Asem zakończył tę partię Marko Podrascanin.

Liga Mistrzów wciąż dla polskiej ekipy!

Problemy w ofensywie miał na początku czwartej odsłony Nikołow. Dało to prowadzenie 4:2 Warszawianom. Błędy serwisowe zaczęły jednak nękać także stołecznych. Mattia Boninfante wyczekał na siatce Tillie i doprowadził do remisu 7:7. Swoje pięć minut dostali środkowi. Atak Jurija Semeniuka dał przewagę 14:12 Warszawianom. Zawiązała się gra punkt za punkt. Niepotrzebne błędy w ataku zemściły się na stołecznych, bo w moment pałeczkę przejęło Lube – 17:16. Bardzo wyrównana była ta partia, wynik był remisowy nawet w końcówce. Warszawianie potrafili jednak zawalczyć o swoje. Zwycięstwo 25:21 zapewniło im pozostanie w Lidze Mistrzów.

Cel minimum udało się wykonać, ale stołeczni również w tie-breaku chcieli pokazać się z jak najlepszej strony. Gospodarze jednak postawili wszystko na jedną kartę. Nikołow i Bottolo robili swoje – 6:3. Udało się Warszawianom zbliżyć przy zmianie stron. Później jednak w ataku same błędne decyzje podejmował Tillie. Gdy asa dołożył Gargiulo, było 11:9 dla Lube. Tego wyniku gospodarze już nie oddali.

MVP: Aleksandar Nikołow

Cucine Lube Civitanova – PGE Projekt Warszawa 3:2
(25:23, 24:26, 25:19, 22:25, 15:12)

Składy zespołów:
Lube: D’Heer (7), Gargiulo (9), Boninfante (4), Nikołow (26), Kourkartsev (14), Bottolo (19), Balaso (libero) oraz Orduna, Bisotto, Podrascanin
Projekt: Firlej, Kłos (8), Tillie (16), Semeniuk (10), Bednorz (20), Weber (12), Wojtaszek (libero) oraz Gomułka (3), Koppers, Firszt, Kozłowski, Strulak

Zobacz również:
Wyniki i tabela Ligi Mistrzów – grupa E

PlusLiga