Strona główna » Jan Firlej wprost o porażce z Itasem: Żal niewykorzystanej szansy

Jan Firlej wprost o porażce z Itasem: Żal niewykorzystanej szansy

polsatsport.pl

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Mieliśmy swoje szanse w tym spotkaniu. Szczególnie w trzeciej partii spotkania. Żałujemy, że ten mecz nie potoczył się po naszej myśli. Z drugiej strony w rewanżu zrobimy wszystko abyśmy cieszyli się końcowego zwycięstwa – powiedział Jan Firlej.

Zagrywka kluczem do sukcesu

Itas Trentino z przytupem rozpoczął mecz w Warszawie. W pierwszej partii rozbił Projekt i zanotował siedem asów serwisowych, a w całym meczu dziesięć. Warszawianie w tym elemencie zdobyli siedem punktów. – W meczu przeciwko włoskiej drużynie obowiązywała zasada, kto zagrywa ten wygrywa. Każdy set przebiegał pod dyktando zagrywki, ten kto dobrze zagrywał ustawiał sobie grę. Bardzo źle weszliśmy w to spotkanie. Później wróciliśmy do meczu, szkoda szczególnie trzeciej partii, gdzie mieliśmy w górze piłkę na prowadzenie, popełniliśmy błędy. Oba zespoły przy dobrym przyjęciu radziły sobie bardzo dobrze w ataku. Pomimo porażki nadal jesteśmy w grze, uważam ze stać na awans do kolejnej rundy. Cieszy mnie fakt, że wróciliśmy do gry. Szykujemy się do tego spotkania, po drodze zagramy jeszcze mecz ligowy w Lublinie – stwierdził rozgrywający Jan Firlej.

Krok po kroku

Itas Trentino zrobił milowy krok ku awansowi do kolejnej rundy w Lidze Mistrzów. Mecz miał różne oblicza, dochodziło w nim do zwrotów akcji na boisku. Ostatecznie cenne zwycięstwo na swoją korzyść zapisali gracze z Półwyspu Apenińskiego. Wygrana 3:2 daje drużynie z Włoch przewagę. – Zagraliśmy dobrze w pierwszym oraz piątym secie. Środkowe sety nie były dobre w naszym wykonaniu. Był to trudny mecz rozgrywany na dużym poziomie emocji, dla nas najważniejszy był wynik . W Trentino czeka nas bardzo trudne spotkanie. Wiadomo jak to wygląda, gdy rywalizują ze sobą dwa zespoły grające na najwyższym poziomie – powiedział Marcelo Mendez. Argentyński szkoleniowiec śledzi poczynania drużyn, których był trenerem w PlusLidze. – Na bieżąco śledzę wyniki Asseco Resovii Rzeszów oraz Jastrzębskiego Węgla – dodał. Zarówno Projekt jak i Itas będą przeplatać mecze ligowe z grą w Lidze Mistrzów. Dla obu drużyn nie będzie to łatwy czas. Lepszy kalendarz gier ma włoska drużyna, która zmagania w play-off rozpocznie od meczu domowego. – Musimy skupić się na każdym meczu, będziemy mieli przed sobą dużo grania zarówno w Lidze Mistrzów jak i lidze włoskiej. (Itas będzie rywalizował w ćwierćfinale z Cucine Lube Civitanova, pierwszy mecz rozegra na własnym boisku – przyp. red.) Musimy radzić sobie bez Michieletto i robić postępy. Ważne aby iść krok po kroku – zakończył trener Itasu.

Zobacz również:
Wyniki fazy play-off w Lidze Mistrzów

PlusLiga