Już za godzinę rozpocznie się mecz Ligi Mistrzów Galatasaray Stambuł – Bogdanka LUK Lublin. Z obozu tureckiego płyną jednak niepokojące wieści. Nie wiadomo czy w starciu z polskim zespołem gospodarze będą mogli liczyć na swoją gwiazdę Jeana Patry’ego i rozgrywającego Arslana Eksiego.
Starcie Galatasaray z Bogdanką LUK Lublin miało być poważnym testem dla Lublinian na trudnym terenie. Turecki klub ogłosił jednak, że dwóch zawodników zmaga się z ciężkim zakażeniem wirusowym. Chodzi o kapitana zespołu i rozgrywającego Arslana Eksiego oraz o atakującego Jeana Patry’ego. To oznacza, że ich występ w meczu przeciwko Bogdance LUK Lublin jest zagrożony, a wręcz mało prawdopodobny.
Poważny kłopot Galatasaray – bez mistrza olimpijskiego będzie trudno nawiązać walkę
Jeżeli te informacje się potwierdzą, to Galatasaray będzie mogło mówić o olbrzymim pechu. Mistrz Olimpijski z Tokio i Paryża Jean Patry to zdecydowanie największa gwiazda tureckiego zespołu. W odwodzie trenerowi drużyny ze Stambułu pozostanie 23-letni Can Koc lub próba przestawienia na atak któregoś z przyjmujących. Arslana Eksiego zastąpić by natomiast musiał Michael Wright. 25-letni Amerykanin w swoim CV nie ma wielkich klubów. Z USA przeniósł się do SVG Luneburg, a stamtąd właśnie do Galatasaray.
Przypomnijmy, że jeżeli choroba spowoduje osłabienie Galatasaray, to nie będzie pierwszy przypadek w tym sezonie, kiedy pech dopada drużynę właśnie przed starciem z Bogdanką. Pamiętamy doskonale przedświąteczne starcie pucharowe LUK-u ze zdziesiątkowanym chorobą Projektem.









