Liga Mistrzów. Aluron CMC Warta Zawiercie rozpoczyna rywalizację w ćwierćfinale! Ich rywalem będzie włoski gigant – Cucine Lube Civitanova. Podopieczni Michała Winiarskiego najpierw spróbują zdobyć ich twierdzę, by zbudować sobie zaliczkę przed meczem rewanżowym. Czy uda im się zatrzymać Aleksandara Nikołowa? Odpowiedź poznamy w środę, 25 marca.
W końcu nadszedł czas najważniejszych rozstrzygnięć w Lidze Mistrzów. Ruszyła rywalizacja w ćwierćfinałach, a tam będziemy mieli okazję obserwować grę aż czterech polskich drużyn. Pierwszy mecz mają już za sobą PGE Projekt Warszawa oraz BOGDANKA LUK Lublin i to ci pierwsi są bliżej awansu po zwycięstwie 3:1. Czy Aluron CMC Warta Zawiercie sprawi podobną niespodziankę?
Gigant z Włoch na horyzoncie
Aktualnym wicemistrzom Polski trafił się bardzo trudny przeciwnik. Po drugiej stronie siatki stanie bowiem Cucine Lube Civitanova – siedmiokrotny mistrz Włoch, który w 2025 roku sięgnął po krajowy Puchar, a w zeszłorocznym Pucharze Challenge zajął drugie miejsce. Do Ligi Mistrzów przystąpił jako wicemistrz kraju, czyli podobnie jak Zawiercianie.
Podopieczni Giampaolo Madei będą mieli przywilej gry w roli gospodarza jako pierwsi. To będzie więc ogromne wyzwanie dla polskiej drużyny, bowiem na swojej hali Lube rzadko oddaje punkty. Włoskiego giganta udało się do tego zmusić w europejskich rozgrywkach jedynie Projektowi Warszawa, który dzięki temu awansował do fazy play-off. Na własnym podwórku Lube przegrało u siebie tylko dwukrotnie.
Włoski zespół ma również przewagę w doświadczeniu, jeśli chodzi o Ligę Mistrzów. W ćwierćfinale tej imprezy wystąpią bowiem po raz jedenasty, podczas gdy dla Jurajskich Rycerzy będzie to dopiero trzecie takie doświadczenie.
Aleksandar Nikołow – tylko i aż

Największą gwiazdą Lube jest niewątpliwie i niezaprzeczalnie Aleksandar Nikołow. Wicemistrz świata z ubiegłego roku do tej pory we włoskiej ekstraklasie zgromadził 450 punktów, notując blisko 53% skuteczności w ataku. Jego atutem jest także zagrywka – średnio zdobywał 0,71 asa na set. Z reguły dźwiga ciężar odpowiedzialności za mecz, ale radzi sobie z tym wyśmienicie. Naprzeciw Bułgarowi wyjdzie będący w gazie Bartosz Kwolek, ale pozostaje pytanie, kto stworzy z nim duet przyjęcia. W ostatnim meczu PlusLigi z dobrej strony pokazał się Patryk Łaba, ale jest też Aaron Russell, który niejednokrotnie brał na siebie najważniejsze piłki.
Prawdziwy koncert mogą zapewnić rozgrywający. W fazie grupowej to właśnie sypacze tych dwóch ekip byli najbardziej dokładni. Santiago Orduna osiągnął skuteczność 67,57%, a Miguel Tavares – 60,12%. To dało im kolejno pozycje lidera i wicelidera w rankingu rozgrywających Ligi Mistrzów.
Doświadczenie kontra rosnący talent
Zapowiada się również niesamowity pojedynek środkowych. W kosmicznej formie jest przecież Mateusz Bieniek, którego atutem jest nie tylko skuteczność w ataku (63% w fazie zasadniczej PlusLigi), ale również celny serwis. Reprezentant Polski jest trzecim najlepiej zagrywającym w lidze. W tym elemencie znacznie dominuje nad Giovannim Gargiulo, ale Włoch też rozgrywa świetny sezon, szczególnie biorąc pod uwagę ofensywę. Z pewnością będzie chciał się sprawdzić na tle doświadczonego Polaka.
Kiedy mecz Lube Civitanova – Warta Zawiercie?
Pierwszy mecz ćwierćfinałowy Ligi Mistrzów pomiędzy Lube Civitanova, a Wartą Zawiercie odbędzie się w środę, 25 marca o godzinie 20:30. Transmisję ze spotkania zapewni Polsat Sport. Redakcja Strefy Siatkówki zaprasza natomiast na relację punkt po punkcie.
Zobacz również:
Terminarz i wyniki 1/4 finału Ligi Mistrzów 2025/2026









