Strona główna » PlusLiga broni się sama! Kto odbierze złoto Ligi Mistrzów Semeniukowi?

PlusLiga broni się sama! Kto odbierze złoto Ligi Mistrzów Semeniukowi?

inf. własna

fot. plusliga.pl/ FIVB

Liga Mistrzów wkracza w decydującą fazę. Już we wtorek startują ćwierćfinały rozgrywek, a w grze dalej są cztery polskie zespoły. Są to Bogdanka LUK Lublin, Aluron CMC Warta Zawiercie, PGE Projekt Warszawa oraz Asseco Resovia Rzeszów. Zęby ostrzą sobie na sukces także Włosi, a wciąż nienasycony jest Tomasz Fornal, który ze swoim Ziraatem Bankkart Ankara zawita na Podpromie! Kogo zabraknie w najlepszej czwórce?

Debiut na salonach!

Debiut na salonach Ligi Mistrzów ma za sobą w tym sezonie Bogdanka LUK Lublin. Mistrzowie Polski są nie do zatrzymania, choć na krajowym podwórku bywało z tym różnie. Europejskie salony to jest jednak ich żywioł, a po zeszłorocznej wygranej w Pucharze Challenge zespół ma apetyt na coś więcej. W fazie grupowej podopieczni Stephane’a Antigi nie mieli sobie równych. Drużyna wygrała każde spotkanie, gromadząc na swoim koncie 15 punktów. Tym samym już na etapie grupy udało im się z gry wrzucić Galatasaray HDI Sigorta Stambuł oraz Halkbank Ankara.

Los chciał, że na etapie ćwierćfinałów polscy czempioni stoczą bratobójczy pojedynek, na który już nie może się doczekać Wilfredo Leon. Mowa tutaj o dwumeczu z PGE Projektem Warszawa. Stołeczni nie mieli tak łatwo w grupie. Po drodze przechodząc trzęsienie ziemi w postaci zmiany trenera. Rzutem na taśmę ekipa wyszła z grupy z 3. miejsca, do końca bijąc się z Cucine Lube Civitanova.

W dogrywce czekał na nich faworyzowany Itas Trentino, lecz bez kontuzjowanego Alessandro Michieletto, to nie ten sam zespół. Warszawiacy cudem zgarnęli przepustkę do 1/4 finału, w drugim meczu grając na dystansie aż 6 setów!

Do czterech razy sztuka?

Jeden z dwóch wyżej wymienionych zespołów nie zagra w Final Four i to jest akurat pewne, ale polscy kibice mogą spać spokojnie, gdyż w kolejnych parach mamy jeszcze dwa biało-czerwone zespoły. Po pierwsze jest to Aluron CMC Warta Zawiercie. Królowie rundy zasadniczej PlusLigi w grupie D nie mieli wcale łatwo… a wszystko to za sprawą Rzeszowian. Jedna porażka na niczym nie zaważyła, a podopieczni Michała Winiarskiego i tak awansowali z 1. miejsca, z sumą 15 oczek.

Grupowy rywal Jurajskich także gra dalej. Asseco Resovia Rzeszów z bilansem 3 wygranych i 3 porażek zajął 2. miejsce. W rundzie rewanżowej podopiecznych Massimo Botti’ego czekała przeprawa z belgijskim Roeselare. Specjalnie ciężko jednak nie było, a mecze wygrane 3:0 i 3:1 mówią same za siebie.

Gigantów dwóch

Na dwa swoje zespoły kciuki ściskają Włosi, pytając dlaczego dwa?! Nie ilość, a jakość powinna mieć znaczenie, bowiem w grze są m.in. obrońcy tytułu sprzed roku. Sir Sicoma Monini Perugia w tym sezonie także jest w gronie faworytów, a z tak grającym Kamilem Semeniukiem drużyna Angelo Lorenzetti’ego może daleko zajść.

Perugia w grupie skradła show. Podobnie jak Bogdanka LUK Lublin wygrała wszystkie mecze, gromadząc na koncie aż 17 oczek. To doskonały wynik, który od razu drużynie zagwarantował miejsce w top 8. Potencjalnie też zespół czeka najłatwiejsza drabinka, bowiem na etapie 1/4 zmierzy się z absolutnym outsiderem. Mowa tutaj o hiszpańskim Guaguas Las Palmas…

Drugim reprezentantem Serie A w ósemce jest Cucine Lube Civitanova. Wicemistrzowie Włoch to zwycięzcy grupy „warszawskiej”, z zakusami na coś dużego. Utytułowany klub awansował z 1. miejsca, automatycznie grają dalej. W pamięci kibicem Lube mają rok 2024, gdy drużyna otarła się o wielki finał.

Osamotnieni na placu boju

Osamotnieni na placu boju z pewnością mogą czuć się wspomnienie wyżej Hiszpanie. Guaguas Las Plamas zdobyło przepustkę do gry w elicie w kwalifikacjach. Wyjście z grupy, to było dla tej fantastycznej grupy wciąż było za mało, a Hiszpanom w dogrywce udało się wyrzucić Montpellier. To fenomen na skalę ostatnich lat, lecz trudno uwierzyć w to, że zadziornych siatkarzy z Półwyspu Iberyjskiego zobaczymy w finałach.

Turecką ekstraklasę reprezentuje zaś osamotniony Ziraat Bankkart Ankara, a to oznacza, że po raz pierwszy od dawna w Polsce zobaczymy Tomasza Fornala! Jego drużyna nie ma tak wielu argumentów co biało-czerwone i włoskie ekipy, choć przed startem rozgrywek był wymieniany w gronie ścisłych faworytów. Czy to wystarczy, aby awansować do Final Four? Tego nie wie nikt, lecz łatwej przeprawy z Asseco Resovią Rzeszów z pewnością nie będzie mieć, a twierdza Podpromie od 13 meczów pozostaje niezdobyta.

Pary ćwierćfinałowe Ligi Mistrzów sezon 2025/2026

Na tym etapie nie ma już miejsca na błędy. Po wyjściu z grupy porażka w dwumeczu jest jednoznaczna z odpadnięciem. Część zespołów ma za sobą chrzest bojowy w postaci rundy przegranych. Pozostałe mogły dłużej odpocząć… nie ma to jednak znaczenia, bo w ćwierćfinałach nikt już nie kalkuluje. Liczy się wyłącznie tu i teraz, a cztery najmocniejsze zespoły zameldują się w Final Four, dalej mając szanse na medale.

Zespół AZespół B
Bogdanka LUK Lublin (POL)PGE Projekt Warszawa (POL)
Sir Sicoma Monini Perugia (ITA)Guaguas Las Palmas (POR)
Aluron CMC Warta Zawiercie (POL)Cucine Lube Civitanova (ITA)
Ziraat Bankkart Ankara (TUR)Asseco Resovia Rzeszów (POL)

Zobacz również:

Wyniki i terminarz Ligi Mistrzów sezon 2025/2026

PlusLiga