Strona główna » Liga Mistrzów. Dwa polskie zespoły liderami. Niesamowity Belg zrobił show!

Liga Mistrzów. Dwa polskie zespoły liderami. Niesamowity Belg zrobił show!

inf. własna

fot. CEV

Za nami 3. kolejka Ligi Mistrzów. Bez porażki pozostają dwa z czterech polskich zespołów w tych rozgrywkach. Zawiódł PGE Projekt Warszawa, który gładko przegrał 0:3 z włoskim Lube i spadł na 3. miejsce w tabeli. Mecz 3. rundy wygrała także Asseco Resovia, podobnie jak Aluron CMC Warta Zawiercie. Zawiercianie i Bogdanka LUK Lublin są niepokonanymi drużynami. Za plecami Lublinian toczy się jednak ciekawa walka, a aktualnie na 2. miejscu jest Knack Roeselare, które do zwycięstwa poprowadził belgijski atakujący – Basil Dermaux – zdobył 39 punktów! 

Itas Trentino i Tours VB tylko z momentami 

W grupie A w 3. kolejce emocje były tylko w dwóch setach. W hicie kolejki Ziraat Bankkart Ankara pewnie wygrał 3:0 z Itasem Trentino. Najwięcej emocji przyniosła druga odsłona, której losy wahały się do samego końca. Ostatecznie późniejszy MVP całego spotkania – Nimir Abdel-Aziz zagrywką przechylił losy na korzyść swojej ekipy. 

Główna różnica była w skuteczności ataku. Turecki zespół zaimponował 65% skutecznością przy zaledwie 48% podopiecznych Marcelo Mendeza. Wspomniany Nimir sam zdobył 21 oczek, notując 63% skuteczności. Wspierali go Trevor Clevenot oraz Tomasz Fornal. Polski siatkarz wywalczył 12 punktów, skończył 8 z 12 akcji ofensywnych, a do tego dołożył 2 bloki i 2 asy serwisowe. Był również najczęściej zagrywającym graczem całego spotkania. 

Bez straty seta na własnym terenie triumfowała ACH Volley Lubljana. Tylko w premierowej odsłonie starcia z Tours VB walka toczyła się na przewagi. Liderem był Toncek Stern, który popisał się 24 punktami, notując 73% skuteczności, a w szeregach Tours pierwsze skrzypce grał inny Słoweniec – Nie Mujanović

W tabeli wielkich niespodzianek nie ma. Liderami z kompletem zwycięstw są Tomasz Fornal i spółka, wyprzedzając włoski Itas. Bez zwycięstwa pozostaje jedynie Tours VB. 

LUK Lublin nadal niepokonany 

Bogdanka LUK Lublin potrzebowała chwili, żeby przystosować się do hali w Stambule. Zarówno Galatasaray jak i Lublinianie byli osłabieni brakiem swoich podstawowych atakujących. Jean Patry zmagał się z grypą, a Kewin Sasak nadal nie jest gotowy i cierpi z powodu problemów z barkiem. Lepiej z brakiem lidera poradził sobie polski zespół. Ciężar zdobywania punktów wzięli na swoje barki Wilfredo Leon i Hilir Henno. Mistrz Polski to jedyny niepokonany zespół w grupie B i jej lider. 

Na 2. miejsce w zestawieniu niespodziewanie wskoczyli gracze Knack Roeselare. W 3. kolejce Belgowie 3:2 pokonali Halkbank Ankarę, Turecki zespół miał ogromny problem ze skutecznością swojego ataku, kończąc jedynie 38% przy 57% Knack. Aleksander Śliwka starał się pomóc swojej ekipie, ale cały czas pojawiał się jedynie w drugiej linii. Absolutną rewelacją spotkania był natomiast Basil Dermaux. Atakujący zdobył aż 39 punktów, dostał 46 piłek, z których skończył aż 33, co dało mu 72% skuteczności! Dołożył również 4 bloki i i 2 asy. 

fot. CEV

Sir Sicoma Monini Perugia na luzie 

Szybko, łatwo i przyjemnie na własnym terenie Kamil Semeniuk i spółka wygrali pojedynek z Berlin Recycling Volleys. Tylko w drugiej odsłonie niemiecki zespół nawiązał walkę, a na przestrzeni całego meczu dominowali podopieczni Angelo Lorenzettiego. Liderem z 18 oczkami był Wassim Ben Tara. Semeniuk dołożył 8 punktów, Polak skończył 7 z 13 akcji ofensywnych, miał również 1 asa. 

W pięciu setach rozstrzygnęła się walka Guaguas Las Palmas z Liv Praga. Dwa punkty zostały w Hiszpanii, a spora w tym zasługa Francisco Bezerry Souzy, który sam zdobył 28 punktów. Dla Las Palmas było to pierwsze zwycięstwo, które jednak pozwoliło im zająć 3. miejsce w tabeli, niepokonanym liderem jest Perugia

Polskie drużyny bez problemów

W grupie D rządzą i dzielą Aluron CMC Warta Zawiercie i Asseco Resovia Rzeszów. Zawiercianie w Luneburgu pewnie pokonali miejscowy SVG. Po 15 oczek dla drużyny zdobyli Aaron Russell oraz Mateusz Bieniek

Rownież Asseco Resovia nie miała większych problemów w 3. kolejce Ligi Mistrzów. Już w pierwszym secie triumfowała 25:9, w kolejnych już tak łatwo nie miała, ale nie miała także kłopotów by domknąć spotkanie. Z 19 oczkami na koncie liderem był Yacine Louati, a Rzeszowianie dominowali głównie w ataku oraz w bloku. Nadal jednak Asseco Resovia jest 2. w tabeli, a na fotelu lidera zasiada Warta Zawiercie. 

Projekt Warszawa w kryzysie? 

Mecz, który miał być jednym z hitów 3. kolejki zawiódł. PGE Projekt Warszawa nie postawił Cucine Lube Civitanova zbyt wygórowanych warunków i gładko przegrał 0:3. Swoje szanse stołeczni mieli w trzeciej partii, ale przegrali po krótkiej walce na przewagi. Niezbyt dobrze o Warszawianach świadczy, że żaden z nich nie mógł pochwalić się dwucyfrową zdobyczą punktową. W szeregach Lube bardzo jasno błyszczała gwiazda Aleksandara Nikołowa. Bułgar zdobył 19 oczek, notując 56% skuteczności. 

Druga porażka Projektu sprawiła, że spadł on na 3. miejsce w tabeli. Swoje drugie spotkanie wygrali bowiem siatkarze Montpellier VB. Bez straty seta ograli outsidera – Volley Haasrode Leuven, a najlepiej punktującymi zawodnikami w zwycięskiej ekipie byli Ezequiel Palacios (14 punktów) i Vincent Mathias (13). Na fotelu lidera grupy E wygodnie sieci Lube. 

Po trzech kolejkach fazy grupowej Ligi Mistrzów niepokonani są wszyscy liderzy grup. Runda rewanżowa rozpocznie się już w przyszłym tygodniu. 

Zobacz również:
Terminarz fazy grupowej Ligi Mistrzów 2025/2026

PlusLiga