Strona główna » W polskim starciu lepszy zespół Noberta Hubera. Bezpośrednich porachunków jednak nie było

W polskim starciu lepszy zespół Noberta Hubera. Bezpośrednich porachunków jednak nie było

inf. własna

Liga japońska. W sobotę, 14 marca zagrały ze sobą ekipy, które w swoich szeregach mają reprezentantów Polski. Kolejne świetne spotkanie rozegrał Bartosz Kurek. Drużynie z Tokio nie udało się jednak doprowadzić do zdobyczy punktowej. Górą była ekipa Norberta Hubera. Środkowy nie mógł jednak pomóc na boisku.

W lidze japońskiej będzie jeszcze sporo grania, zanim rozstrzygnie się faza zasadnicza. Kluby z Azji mają więc jeszcze szansę namieszać w klasyfikacji, bowiem pierwszy etap rozgrywek zakończy się dopiero w połowie kwietnia. 

Jednostronne polskie starcie

O utrzymanie trzeciej pozycji w tabeli starają się siatkarze Wolfdogs Nagoya, którzy aktualnie mają na koncie 21 zwycięstw i 12 porażek. Za ich plecami czai się JTEKT Stings – o ich niższej pozycji decydowało tylko odrobinę niższe ratio. W tę sobotę ekipa Norberta Hubera mierzyła się u siebie z Tokio Great Bears. Było to więc starcie reprezentantów Polski, bo w barwach zespołu ze stolicy gra Bartosz Kurek

Początkowo wszystko szło po myśli przyjezdnych. W pierwszym secie kontrolowali sytuację i doprowadzili do zwycięstwa przy stanie 25:21. Był to jednak pojedynczy akt radości dla Tokio Great Bears. Rywale wzięli sprawy w swoje ręce i każda kolejna partia kończyła się z korzyścią dla nich. Najbardziej wyrównany był set numer trzy. Rozstrzygał się on na przewagi, ale wówczas także lepiej poradzili sobie gracze z Nagoyi. 

Bartosz Kurek nie zwalnia tempa

Mimo przegranej, świetne spotkanie rozegrał Bartosz Kurek. Kapitan reprezentacji Polski zdobył 23 punkty, grając bardzo solidnie w ataku. Skończył 21 na 40 piłek (53% skuteczności, 47% efektywności). Pozostałe punkty dołożył w bloku i polu serwisowym. Dobry występ w ofensywie dał też Luciano Vincentin. Argentyńczyk zanotował 17 punktów, kończąc ataki ze skutecznością 58%. Brakowało jednak trochę jego wsparcia w przyjęciu, bowiem odbierał piłki na poziomie 30% pozytywnie.

Młody talent z Japonii znów błysnął 

Po raz kolejny na lidera wykreował się Taito Mizumachi. Zdobywca 19 „oczek” zagrał na 58% skuteczności i 55% efektywności w ataku. Dbał też o postawę w defensywie, gdzie przyjmował pozytywnie w 48% oraz zanotował 6 obron. Dużo od siebie dał także Aymen Bouguerra, znany z PlusLigi. Skończył 13 na 21 ataków (62% skuteczności), przyjmował w 53% pozytywnie. Dołożył też po punkcie z zagrywki i bloku. Ze względów zdrowotnych, w składzie meczowym zabrakło Norberta Hubera.

Zobacz również: Top 5 polskich występów tygodnia

PlusLiga